Z życia wzięte - Strona 78

"Nikt nie chciał zająć się Marianem, to znalazł sobie młodszą żonę. Ta też wystrychnęła go na dudka"
"Nikt nie chciał zająć się Marianem, to znalazł sobie młodszą żonę. Ta też wystrychnęła go na dudka"

"Marian to mój znajomy, który jakiś czas temu zaczął chorować. Nikt mu nie pomagał, więc wymyślił sobie, że znajdzie sobie młodszą żonę, która będzie go wspierać. Liczył na to, że będzie z nim na dobre i na złe. Niestety, mylił się. Ona też wystrychnęła go na dudka". 

Nd. 15 września

"Wystąpiłam o rozwód pół roku po ślubie. Mąż myślał, że ustąpię, mimo że to on zmienił nasze ustalenia"
"Wystąpiłam o rozwód pół roku po ślubie. Mąż myślał, że ustąpię, mimo że to on zmienił nasze ustalenia"

"Byliśmy zgodni co do wielu aspektów naszego przyszłego życia, włącznie z tym, gdzie będziemy mieszkać. Z racji sześciorga rodzeństwa nie mogliśmy mieszkać u mnie w domu. Z kolei teściowa to trudna osoba, o czym wiedziałam od początku, więc postanowiliśmy zamieszkać u jego rodziców tylko na czas kupna własnego mieszkania. Jednak mężowi po 2 miesiącach małżeństwa się odwidziało i w konsekwencji zechciał zostać u mamusi na stałe. Ja już po 8 tygodniach miałam dość, więc postawiłam mu ultimatum. Myślał, że żartowałam".

Nd. 15 września

"Moja bliska koleżanka podrywa mojego brata. Wiem, że jej intencje nie są szczere"
"Moja bliska koleżanka podrywa mojego brata. Wiem, że jej intencje nie są szczere"

Publikujemy list naszej czytelniczki. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Prześlij swoją historię na: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.

Nd. 15 września

"Teściowa zepsuła nasze małżeństwo. Żałuję, że od razu nie postawiłam zdrowych granic"
"Teściowa zepsuła nasze małżeństwo. Żałuję, że od razu nie postawiłam zdrowych granic"

"Zaczęło się niewinnie, od jej dobrych rad, które wcale nie były dla nas dobre. Chodziło tylko o jej dobro i nic więcej. Chciała, aby Marek się ze mną rozstał, bo miała w tym interes. Wiedziała, że pragnę się przeprowadzić do innego miasta i straciłaby nie tylko regularny czas z synem, ale też i opiekę na starość z naszej strony. Dlatego postanowiła działać, aby do tego nie dopuścić. No i się jej udało. Żałuję, że nie odezwałam się od razu i nie postawiłam zdrowych granic. Wtedy nie było jeszcze za późno".

Sob. 14 września

"Dopiero zaczął się wrzesień, a mąż już wie, jak spędzi sylwestra. Oświadczył, że jedzie z kumplami w góry"
"Dopiero zaczął się wrzesień, a mąż już wie, jak spędzi sylwestra. Oświadczył, że jedzie z kumplami w góry"

"Wczoraj mój mąż poinformował mnie – i to nie w ramach zwykłej rozmowy, ale właściwie rzucił między jednym a drugim zdaniem – że na sylwestra jedzie z kumplami w góry. Powiedział to tak, jakby to było coś oczywistego i ustalonego. Szkoda, że ze mną nic nie ustalał".

Sob. 14 września

"Jestem inteligentny i dobrze rokuję na przyszłość. Kobiety cenią jednak tylko wypchany portfel"
"Jestem inteligentny i dobrze rokuję na przyszłość. Kobiety cenią jednak tylko wypchany portfel"

"Zawsze wydawało mi się, że jestem fajnym mężczyzną, który powinien mieć powodzenie u kobiet. Pracuję jako urzędnik, jestem schludny, zadbany, inteligentny i samodzielny. Brakowało mi jednak w życiu partnerki – kogoś, z kim mógłbym spędzić resztę życia. Spotykałem się z różnymi kobietami, ale ciągle powtarzał się ten sam motyw – laski patrzyły tylko na grubość portfela. A mój jest cienki".

Sob. 14 września

"Przez siedem lat mówił mi, że nie chce mieć rodziny. Dla blond Magdy zmienił zdanie"
"Przez siedem lat mówił mi, że nie chce mieć rodziny. Dla blond Magdy zmienił zdanie"

"To było długie, siedem lat, w trakcie, których żyłam nadzieją, że kiedyś Mateusz się oświadczy, weźmiemy ślub i będziemy mieć swoje szkraby. Niestety, dla mnie nigdy tego nie zrobił. Ale wystarczyło, że poznał piękna Magdaleną w swoim biurze i był gotów po kilku miesiącach znajomości i zdradzania mnie, oświadczyć się jej. Dziś dowiedziałam się, że został ojcem bliźniaków. Mogłam mu tylko szczerze pogratulować". 

Sob. 14 września

"Moja narzeczona nie chce mieszkać ze mną przed ślubem. A ja bym chciał się spróbować"
"Moja narzeczona nie chce mieszkać ze mną przed ślubem. A ja bym chciał się spróbować"

"Ewa jest miłością mojego życia. Przy niej czuję się naprawdę szczęśliwy i u jej boku czuję, że żyję. Miałem kilka dziewczyn w swoim życiu, ale z żadną nie było mi tak świetnie jak z nią. Jest jednak pewien kłopot: Ewa nie chce mieszkać ze mną przed ślubem, bo jest silnie wierząca. Ja bym chciał spróbować, bo mam poczucie, że nie wiem, jaka ona jest naprawdę".

Sob. 14 września