Z życia wzięte - Strona 77
"Chciałem wejść do gabinetu za dziadkiem Staśkiem, ale wtedy dziadek odwrócił się i ze zdziwieniem zmierzył mnie wzrokiem. Powiedział, że dalej sobie poradzi, a ja powinienem zaczekać za drzwiami albo pójść sobie na kawę. Stanąłem jak wryty w progu".
Pon. 16 września
"Kiedyś, na początku naszego związku, mąż mówił o przyszłości pełnej sukcesów, o karierze, o wspólnych planach i marzeniach, które miały się spełnić. Miałam wtedy wrażenie, że spotkałam człowieka, który naprawdę coś osiągnie, że nasza przyszłość będzie pełna możliwości. Niestety, teraz, po kilku latach małżeństwa, widzę, że to były tylko puste słowa. Mój mąż nie ma ani ambicji, ani chęci, by cokolwiek w swoim życiu zmienić".
Pon. 16 września
"Kubuś, który był cały przemoczony, złapał z tego wszystkiego katar, ale uśmiech nie schodził mu z ust. Czułam ulgę, że synek nie płacze, a za chwilę wrócimy do ciepłego, suchego domu i napijemy się ciepłej herbaty. Niestety, moja radość nie trwała zbyt długo. Na kolejnym przystanku kierowca wyprosił nas z autobusu".
Pon. 16 września
"Specjalnie nie wybrałam niczego wymagającego, jak angielski, robotyka czy programowanie. Postanowiłam, że lepiej będzie, jeśli Martynka będzie czerpać przyjemność i relaks z dodatkowych zajęć, bo przecież ma dopiero 10 lat. Nie chciałam obciążać jej dodatkowymi obowiązkami, a sprawić jej radość. Niestety, zaledwie kilka dni po rozpoczęciu września, Martyna zaczęła narzekać".
Pon. 16 września
"Spędziłam z Patrykiem sześć lat i nie miała ochoty ani chwili dłużej. Złożyłam papiery o rozwód i miałam nadzieję, że szybko zacznę nowe życie. Patryk próbował mi wmówić, że nikogo sobie nie znajdę, ale nie przejmowałam się. Gdy sędzina orzekła rozpad naszego związku, byłam najszczęśliwszą kobietą pod słońcem i z tej okazji postanowiłam uczcić to z koleżankami na garden party".
Pon. 16 września
"Mój mąż pracował jako kierownik przez wiele lat w jednej firmie. W pewnym momencie uniósł się dumą i zrezygnował z zatrudnienia. Myślał, że bez trudu znajdzie pracę ze swoimi kwalifikacjami, wykształceniem i doświadczeniem. Rynek szybko to zweryfikował, a Marek już od pół roku szuka nowej pracy. Nie chce zejść poniżej pewnego poziomu, a rola magazyniera mu uwłacza".
Pon. 16 września
"Miałam nieodparte wrażenie, że moja wieloletnia przyjaciółka, która była świadkową na naszym ślubie, podrywa mojego męża. Postanowiłam przeprowadzić mały test, aby upewnić się, czy moje przeczucia są słuszne – niestety okazało się, że miałam rację".
Pon. 16 września
"Moja teściowa bardzo rzadko przyjeżdża do wnuków. Moje dzieci chciałyby mieć kontakt z babcią, ale ona o to w ogóle nie zabiega. Próbowałam z nią rozmawiać na ten temat, ale niestety usłyszałam, że ciągle zwracam jej uwagę na to, jak odzywa się do moich dzieci, więc przeszkadza jej moja obecność".
Pon. 16 września
"Mój tata dużo się w życiu najeździł. Po 60 latach za kółkiem uznał, że czas zakończyć tę przygodę. Refleks i wzrok już nie te, co kiedyś, nie ma co kusić losu. Nie chce być zawalidrogą, na którego inni trąbią".
Pon. 16 września
"Gośka zawsze była zazdrosna o mnie. Miała sporo kompleksów na tle swojej urody, mimo że codziennie powtarzałem jej, że jest dla mnie najpiękniejszą kobietą na świecie. Nie wierzyła mi w to i robiła coraz bardziej absurdalne akcje. Zdziwiłem się, gdy oznajmiła mi, że będziemy razem pracować. Od razu wiedziałem, że zrobiła to, aby kontrolować mnie i przypatrywać się koleżankom z biura".
Pon. 16 września