Z życia wzięte - Strona 76
"Moja narzeczona i ja planujemy ślub, a jak wiadomo, ślub to jedno z najważniejszych wydarzeń w życiu. Niestety, od momentu, gdy zaczęliśmy planować nasze wesele, czuję, że tracę kontrolę nad tym, co miało być najpiękniejszym dniem naszego życia. A wszystko przez różnice w oczekiwaniach między moją narzeczoną a moją mamą".
Wt. 17 września
"Tak, chciałam wyjść za mąż. Tak, wyprawiłam imprezę życia. Moje wesele było wyjątkowe i idealne, a było to zaledwie 3 lata temu. Wszyscy byli wtedy szczęśliwi i zadowoleni, ja również, ale moje uczucie do męża wygasło i postanowiłam się z nim rozstać. Teraz wyprawiam imprezę rozwodową i cieszę się jak nigdy, a moja mama płacze".
Wt. 17 września
"Mój mąż odkąd pamiętam, pisze listy z koleżanką z młodości. Chodzi o takie papierowe, klasyczne listy na ładnej papeterii. On mnie uspokajał, że to tylko korespondencyjna przyjaciółka, ale w końcu po latach, nie wytrzymałam i kilka z tych listów przeczytałam".
Wt. 17 września
"Na początku naszej relacji wydawało się, że wszystko będzie dobrze. Mój chłopak opowiadał mi o swoim poprzednim związku, co wydało mi się zupełnie naturalne. W końcu wszyscy mamy za sobą jakieś doświadczenia, i myślałam, że szczerość na ten temat świadczy o otwartości i chęci budowania czegoś na mocnych fundamentach. Niestety, im bardziej nasza relacja się rozwijała, tym częściej w rozmowach pojawiała się jego była. Nawet nieraz porównuje mnie do niej".
Wt. 17 września
"Wszyscy zawsze mówili mi, że ja to nie potrafię odpoczywać. Ale ja po prostu miałam swoją misję. Chciałam pracować dużo, żeby móc odłożyć trochę na czas mojej emerytury. Wtedy naprawdę zamierzałam odpocząć. Pozwiedzać trochę świat i odsapnąć. Niestety moja synowa zadbała o to, żebym się nie nudziła. Bo ktoś przecież musi zająć się wnukami".
Wt. 17 września
Przyjęcie kota do swojego domu to nie tylko radość, ale i duża odpowiedzialność. Aby zapewnić pupilowi komfort i bezpieczeństwo już od pierwszych dni, warto zadbać o odpowiednią wyprawkę. Co powinno się w niej znaleźć?
Wt. 17 września
"Parę miesięcy temu przyłapałam moją teściową Bożenę na potajemnych schadzkach w małej kawiarni z młodszym o dobre kilkanaście lat mężczyzną. Na początku aż się rwałam, by opowiedzieć całą historię teściowi, ale postanowiłam, że nic nie powiem. Teściowa nie miała łatwego życia, tylko dom, dzieci, sprzątanie i czekanie na męża, który ciągle był w pracy. Pomyślałam, że lepiej będzie, jeśli skorzysta z życia".
Wt. 17 września
"Jestem człowiekiem, który słucha innych i okazać potrafi empatię drugiej osobie, gdy zajdzie taka potrzeba, a w szczególności tym najbliższym, jak członkowie rodziny. Niestety nie każdy kieruje się podobnymi wartościami, czego przyszło mi doświadczyć na własnej skórze i to właśnie z tego powodu od kilku lat nie mam kontaktu z rodzoną siostrą. Każda nasza rozmowa kończyła się tak samo i cokolwiek bym nie powiedziała, to i tak ona zawsze miała najgorzej".
Pon. 16 września
"W firmie od jakiegoś czasu były problemy z zaopatrzeniem, bo szefostwo ograniczało dostawy do minimum. Przez to trudno było doprosić się o cokolwiek, ale jakoś to szło. Nikt nikomu nigdy niczego nie zabierał. Aż do teraz. Ostatnio wróciłam z urlopu wypoczynkowego i zastałam prawie puste biurko. Nie miałam na nim nic oprócz komputera, który też nie był mój, bo ja miałam w miarę nowy, a w zamian leżał stary i ledwo działający. Współpracownicy nie przyznają się, aby cokolwiek wzięli, a kolega, który podmienił sprzęt, nie potrafi wytłumaczyć, jak to się stało, że ma inny komputer".
Pon. 16 września
"Niedawno urodziłam pierwsze dziecko. Śliczny chłopczyk z blond włoskami i cudownymi niebieskimi oczkami. Wybraliśmy dla niego imię Piotr, aby był silny i poradził sobie w przyszłości. Wierzyliśmy w znaczenie imion. Teściowa jednak na tę wieść skrzywiła się z grymasem i powiedziała, że najpiękniejsze imię to Jaruś. Zaczęła przekonywać po cichu mojego męża, abyśmy poszli do urzędu i zmienili imię synka".
Pon. 16 września