Z życia wzięte - Strona 75
"Moja mama nakręciła się na jakiś dziwny pomysł, że skoro mam już 30 lat, to muszę się ożenić, i to koniecznie z córką jej bogatej koleżanki. Serio, nigdy bym nie pomyślał, że można wpaść na coś takiego. Ale ona najwyraźniej uznała, że lepszej kandydatki na żonę niż Agnieszka to już dla mnie nie znajdzie".
Śr. 18 września
"Moja pięcioletnia córka wymarzyła sobie imprezę urodzinową. Zaprosiła koleżanki i kolegów z przedszkola, a ja zarezerwowałam termin na sali zabaw. Impreza zbliża się wielkimi krokami, a rodzice nagle się wykruszają. Odmawiają przyjścia, wymyślają jakieś wymówki. Serce mi pęknie, bo moja córeczka będzie zawiedziona".
Śr. 18 września
"Trudno w tym naszym kraju przeżyć mają do dyspozycji tak niską emeryturę. Ja przez całe życie pracowałam i mąż też, teraz faktycznie należy nam się odpoczynek i wprawdzie jakoś wystarcza, by związać koniec z końcem, ale gdybym chciała jeszcze od życia czegoś więcej (a chcę), to musiałabym dorobić. Znalazłam sposób na dodatkowe środki, ale mąż o nim nie wie, bo nie byłby zadowolony".
Śr. 18 września
"Mój syn był zawsze niezależnym, odpowiedzialnym mężczyzną. Aż do momentu, kiedy do jego życia wkroczyła moja synowa. Od chwili, gdy się pobrali, widzę, że mój Andrzejek zupełnie zmienił swoje zachowanie – niestety, nie na lepsze. Mam wrażenie, że jest całkowicie podporządkowany swojej żonie i chodzi przy niej, jak w zegarku".
Śr. 18 września
"Piszę do Was w chwili, gdy emocje wciąż jeszcze we mnie buzują, bo czuję się głęboko rozczarowana sytuacją, która niedawno miała miejsce. Dotyczy ona mojej przyszłej synowej i kwestii, którą każda matka, czy też teściowa, uważa za wyjątkowo ważną – sukni ślubnej. W Wiedniu kupiłam Baśce w ramach niespodzianki przepiękną, bogato zdobioną suknię. Baśka nią pogardziła".
Śr. 18 września
"Myślałam, że dobrze mnie zna i wie, jak bardzo marzę o Grecji. Wielokrotnie mu to mówiłam, ale niestety, mój mąż, zamiast mnie tam zabrać, postanowił zorganizować wczasy w Sopocie. Wybrał akurat to miejsce, bo pamiętał, jak raz wspomniałam, że moi rodzice się tam wybrali po ślubie. Szkoda, że nie zapamiętał moich wzdychań do Grecji. To miała być nasza wymarzona podróż poślubna, jedyna taka, a on się nie popisał. Jestem bardzo rozczarowana. Zastanawiam się, czy jemu w ogóle na mnie zależy."
Wt. 17 września
"Teściowa regularnie obraża się na mnie z powodów, które, moim zdaniem, są błahe, a czasem wręcz absurdalne. W efekcie średnio raz w miesiącu przestaje się do mnie odzywać na kilka dni".
Wt. 17 września
"Gdy poznałam Adriana, to poczułam motyle w brzuchu. Nie liczył się dla mnie nikt i nic. Nawet mój mąż. Postanowiłam złożyć papiery rozwodowe i wpleść się w ramiona boskiego Adriana. Pierwsze kilka miesięcy było jak z bajki, ale szybko okazało się, że mój nowy towarzysz życia z uporem maniaka klei się do długonogich kobiet".
Wt. 17 września
"W wakacje miałam okazję odpocząć w jednym z krynickich sanatoriów. Poznałam miłego pana Jerzego i przeżyłam z nim fantastyczne randki w pięknych parkach i uroczych kawiarniach. Powrót do domu był trudny, bo czułam się szczęśliwa i młodsza o kilka lat. Postanowiłam, że sprzedam dom i wyprowadzę się do Jurka. Mojej córce się to nie spodobało, bo poczuła, że już dłużej nie będę darmową niańką".
Wt. 17 września
"Wychowawczyni nie spodobało się, że moja Anitka przyszła do szkoły z pasemkami. Przecież miała wakacje, więc pozwoliłam. W końcu znikną, ale trzeba trochę poczekać. Jak dla mnie pisemna uwaga z powodu włosów to przesada. Koleżanka z trzeciej klasy ma różowe włosy i nikt nie robi jej o to problemu".
Wt. 17 września