Z życia wzięte - Strona 70
"Ostatnio wpadłem na siłownię i patrzę, a tu mój ojciec wyrywa niczym chwasty młode dziewczyny na recepcji. Od rozwodu z mamą, wyprowadził się i zaczął żyć na nowo. Niestety, rzadko się widzieliśmy, ale muszę przyznać, że starszy jest w formie życia. Mięśnie elegancko napakowane, garderoba sportowa, a nie jak dawniej luźna i pozbawiona jakiejkolwiek elegancji. Zrobił się z niego spoko ziomek i dodatkowo kobiety widziały w nim niezły kąsek. Byłem z niego dumny, że tak sobie radzi po rozwodzie".
Pon. 23 września
"Od lat wiedziałam, że nie chcę iść do ołtarza w klasycznej, białej sukni. Moim wymarzonym kolorem zawsze była lawenda – delikatna, elegancka, nieco romantyczna, a jednocześnie inna niż tradycyjna biel. Gdy przedstawiłam przyszłej teściowej wstępne projekty, to się oburzyła. Zaczęła nalegać, że muszę iść do ślubu w białej sukni, bo jak się nie zgodzę, to ludzie nas obgadają".
Pon. 23 września
"Rano powiedziałam Tomkowi, że będę długo pracować w biurze, więc kolacja będzie później niż zwykle. Nie było to do końca prawdą. Po prostu chciałam mieć czas, aby przygotować wystawną kolację z jego ulubionymi polędwiczkami w sosie pieprzowym i wystroić się jak na wielką uroczystość. To była moja niespodzianka na dziesiątą rocznicę ślubu. Niestety, mój mąż zapomniał o naszym dniu i postanowił zabawić się w naszym domu, w ramionach innej kobiety".
Pon. 23 września
"Miało być tak, że co moje, to jego i na odwrót. Niestety, mam wrażenie, że działa to tylko w jedną stronę. On nie miał problemu z przeprowadzką do mojego mieszkania, ale ma problem z pożyczeniem mi swojego auta. Nie obawiał się, że zniszczy mi jakiś sprzęt w domu, ale obawia się, że ja zniszczę mu samochód. Przecież już nie raz prowadziłam auto, mam prawo jazdy od lat, więc nie rozumiem, dlaczego on nie chce dzielić się ze mną tym, co ma. Przez jego egoizm, ja nie mam jak dojechać do pracy".
Nd. 22 września
"Piszę do Was z powodu pewnej sytuacji, która regularnie powraca w moich relacjach z teściową. Chodzi o ubrania, które teściowa regularnie mi kupuje i wręcza w formie prezentów. Na pierwszy rzut oka to mogłoby się wydawać miłe i sympatyczne, ale niestety – te ubrania kompletnie nie pasują do mojego stylu. A teściowa nie odpuszcza".
Nd. 22 września
"Zawsze mi się wydawało, że imię to tylko imię i nic nie znaczy, ale okazuje się, że się myliłem i imiona także coś znaczą. Jak tylko poznałem Monikę, wszyscy moi znajomi i rodzina tylko się żegnali, w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego, mówiąc, że absolutnie każda Monika ma problemy z budowaniem relacji. No więc sprawdziłem i się przekonałem. Przekonałem się, że to prawda".
Nd. 22 września
"Bożena doprowadza mnie czasem do stanu, w którym nie wiem, czy mam się śmiać, czy płakać. Kiedy ogłosiłam, że spodziewam się jej pierwszego wnuka, to od razu zaczęła mi zwracać uwagę na każdym kroku. A to nie jedz truskawek, bo będziesz miała problemy z laktacją, a to nie zbliżaj się do kota, bo dziecko będzie miało za dużo włosków albo nie dziel się z nikim swoim jedzeniem, bo będziesz miała mało pokarmu. Tych rewelacji nie mogę już znieść, nie wiem skąd ona je wzięła".
Nd. 22 września
"Rodzice twierdzą, że to wręcz oczywiste, że skoro ja zostałam w kraju, to ja muszę się nimi opiekować. Niestety ani mama, ani tata nie wymagają niczego od mojej młodszej siostry. Mam tego dość i postawię im w końcu warunek. Jeśli go nie spełnią, odwrócę się od nich".
Nd. 22 września
"Maja wydawała mi się kobietą mojego życia. Poznałem ją całkiem przypadkiem i od razu zauważyłem, jak na mnie patrzy. Szybko weszliśmy w związek i chociaż nie brakowało sygnałów alarmowych, wydawało mi się, że Maja jest idealna - i do ślubu w zasadzie była. A potem wszystko się zmieniło".
Sob. 21 września
"Mam 52 lata i mieszkam w małej miejscowości, gdzie każdy zna każdego. 10 lat temu mój mąż zmarł, a ja zostałam sama, zupełnie nie wiedząc, jak sobie poradzę. Żeby nie zgnuśnieć, zaczęłam jeździć do pobliskiego miasta na różnego rodzaju zajęcia i wydarzenia kulturalne. Tam poznałam Marka, zakochaliśmy się w sobie. Jesteśmy ze sobą już 2 lata i Marek poprosił mnie o rękę. Chce zamieszkać u mnie na wsi, ale obawiam się, co ludzie powiedzą, bo Marek jest ode mnie o 15 lat młodszy. A już nie raz byłam tam obgadywana i nie wiem, czy to udźwignę".
Sob. 21 września