Z życia wzięte - Strona 69
"Mój mąż zawsze był typem miśka, a ostatnio całkiem się zaniedbał. Je sporo słodyczy, mało się rusza, najbardziej to lubi odpoczywać na kanapie i oglądać telewizję. Ostatnio przeszedł jednak na dietę i zaczął codziennie ćwiczyć. Biega, jeździ na rowerze, chodzi na siłownię. Dla mnie to podejrzane. Wydaję mi się, że ma niecne zamiary i zamierza wymienić mnie na nowszy model".
Wt. 24 września
"Po ślubie z mężem zamieszkaliśmy u jego rodziców. Na początku wszystko wydawało się całkiem w porządku, bo teściowie są mili i z dobrego serca, udostępnili nam część swojego domu. Daliśmy sobie radę z reorganizacją przestrzeni, udało się jakoś poukładać codzienne obowiązki, no i oczywiście z wdzięczności za to, że możemy z nimi mieszkać, staram się pomagać teściowej, gdzie tylko mogę. Sprzątam, gotuję, załatwiam sprawunki, ale pomocy w jej ogromnym ogrodzie, to już nie zdzierżę. Nie cierpię grzebać w ziemi".
Wt. 24 września
"Najważniejszy i najbardziej wyczekiwany dzień w moim życiu zbliża się wielkimi krokami, ale jednego powodu nie mogę się cieszyć nim tak, jakbym sobie tego życzyła. Tym powodem jest mama mojego już prawie małżonka, która z całą pewnością za bardzo wczuła się w sprawowaną przez siebie funkcję. Tak się składa, że przyszła teściowa chce decydować, kogo mogę zaprosić na moje wesele, a kogo nie powinnam i nie wiem, kto dał jej prawo do mieszania się proces przygotowywania listy gości".
Pon. 23 września
"Dopiero trzy miesiące wcześniej wzięliśmy ślub, a Martyna już pokazała swój upór i charakter po teściowej. Nie mogliśmy się ze sobą dogadać. Moja świeżo poślubiona małżonka nie przebierała w słowach, gdy cokolwiek szło nie po jej myśli. Postanowiłem nauczyć ją rozsądku, spakowałem się i pojechałem do swoich rodziców. Myślałem, że mamusia przyjmie mnie z otwartymi ramionami, a ona nawet nie wpuściła mnie za drzwi".
Pon. 23 września
"Nie zliczę, ile razy najadłam się wstydu, gdy moja 7-latka próbowała przekonać mnie, abym kolejny raz wzięła jej coś w spożywczym. A to słodycze, a to zabawki, zawsze coś. Niestety, logiczne argumenty i spokojna rozmowa do niej nie docierała. Robiła taką scenę, że wszyscy się odwracali i patrzyli na mnie jak na najgorszą wyrodną matkę. Aby wreszcie ją czegoś nauczyć, postanowiłam zachować się dokładnie tak samo, jak ona w sklepie. Jednak ja wybrałam jej szkołę, gdzie przy drzwiach spotkałyśmy mnóstwo jej koleżanek i kolegów".
Pon. 23 września
"Gdy pierwszy raz zobaczyłam Romka, moje serce zabiło szybciej i motyle w brzuchu wzbiły się natychmiast. Wystarczyło kilka spotkań, abym się mu rzuciła w ramiona i przepadła. Był jeden problem. Miał żonę i dwójkę synów. Choć obiecywał mi przez lata, że zostawi rodzinę dla mnie, to były tylko mrzonki. Zawsze miał jakąś wymówkę. A ja tkwiłam w takiej relacji cztery lata. W końcu powiedziałam dość i wyjechałam z miasta. Nawet mnie nie szukał".
Pon. 23 września
"Nie sądziłem, że moja matka, krew z krwi, kość z kości, potraktuje mnie w taki sposób. Wskutek rad swoich koleżanek mama wynajęła mi stancję i wyrzuciła mnie z mieszkania. Nie wiem, jak ja sobie teraz w życiu poradzę, bo nie mam pracy i nigdy nie pracowałem, a w tym kraju nie ma roboty dla ludzi z moim wykształceniem".
Pon. 23 września
"Czuję się zawiedziona i zdezorientowana. Mój syn, którego wychowywałam z miłością i starannością, niedawno wziął ślub z kobietą, która wydawała mi się idealna. Zawsze uważałam ją za niezwykle gospodarną i odpowiedzialną, ale teraz widzę, że jej zachowanie znacząco się zmieniło. Zauważyłam, że każe też mojemu synowi zajmować się domem".
Pon. 23 września
"Gotowanie to nie tylko moje hobby, to też mój sposób na wyrażanie miłości i troski o moją rodzinę. Spędzanie czasu w kuchni, przygotowywanie smacznych, różnorodnych potraw, to dla mnie przyjemność, która przynosi mi wiele satysfakcji. Zawsze dążyłam do tego, aby moje dania były nie tylko pyszne, ale również estetycznie podane. Wydawało mi się, że gotowanie jest moim mocnym punktem i że docenia to mój mąż. Niedawno oznajmił, że chce nam wynająć kucharkę. Jest mi bardzo przykro".
Pon. 23 września
"Mam przyjaciółkę, którą – choć nigdy jej tego nie powiedziałem – kocham od bardzo dawna. Niestety, ona szykuje się teraz do ślubu z mężczyzną, który, w moim przekonaniu, nie jest dla niej odpowiedni. Chyba będę musiał zainterweniować, wyznając jej moje uczucia".
Pon. 23 września