Z życia wzięte - Strona 7
"Kiedy myślisz o ślubie, wyobrażasz sobie miłość, wspólne życie, romantyczne chwile i może trochę sprzeczek o pilot od telewizora. Ale co, jeśli twój narzeczony oznajmia, że 'dla sprawiedliwości' powinnaś przepisać na niego swoje mieszkanie... Brzmi absurdalnie: a jednak to właśnie spotkało mnie. I szczerze mówiąc – nadal próbuję zrozumieć, jakim cudem taka 'sprawiedliwość' miałaby działać".
Pon. 27 stycznia
"Przepraszam, ale czy ktoś może mi wytłumaczyć, dlaczego mężczyźni uważają, że kobiety po ciąży muszą od razu wyglądać jak modelki z wybiegu... Mój mąż ostatnio 'delikatnie' zasugerował, że może powinnam popracować nad sobą, bo przecież 'byłam taka zgrabna przed ciążą'. Ja, która właśnie urodziłam człowieka, mam teraz rzucić wszystko i biec na siłownię... A on: leży na kanapie, zajada chipsy i twierdzi, że 'tata-figurę' można mieć całe życie. Ludzie, to jest jakiś absurd".
Pon. 27 stycznia
"Wyobraźcie sobie tę sytuację: proponuję synowi tygodniowy wyjazd w góry, świeże powietrze, szlaki, widoki – no po prostu zimowa sielanka. A on na to: 'Nie ma śniegu, więc nie ma po co'. W moich czasach wyjazd na ferie był świętem, niezależnie od pogody. A teraz: zero entuzjazmu, bo 'co ja tam będę robił'. Wychowujemy pokolenie, które bez ekranu, Wi-Fi i idealnych warunków pogodowych nie potrafi się dobrze bawić".
Nd. 26 stycznia
"Może ktoś jeszcze pamięta czasy, kiedy ferie oznaczały rzucanie śnieżkami, budowanie fortów i samodzielne wymyślanie zabaw... Bo moje dzieci chyba o tym nie słyszały. W ich świecie ferie to czas, kiedy mama staje się osobistym clownem, reżyserem i menedżerem kreatywności. A kiedy próbuję im powiedzieć, że mogą bawić się same: 'Ale maaamooo, nudzi mi się!'. Serio: czyli naprawdę rodzice muszą być 24/7 rozrywkowymi showmanami".
Nd. 26 stycznia
"Wyobraźcie sobie zebranie rodziców dzieci przystępujących do Pierwszej Komunii: wszyscy notują daty prób, ustalają szczegóły mszy, a nagle proboszcz ogłasza, że stroje dzieci muszą być z konkretnej firmy, bo 'tylko takie będą odpowiednie'. Przepraszam, ale czy my tu mówimy o sakramencie, czy o pokazie mody... Serio, nie wiem, czy Kościół zaczyna inwestować w marketing, czy po prostu ktoś wpadł na pomysł, jak skutecznie zirytować parafian".
Nd. 26 stycznia
"Wyobraźcie sobie, że moja siostra urządziła chrzciny swojego dziecka, a ja dowiedziałam się o nich… z internetu. Powód: podobno 'nie chodzę do kościoła' i to by nie pasowało do charakteru uroczystości. Aha, bo przecież ja na pewno chciałam rozwijać jakieś heretyckie wątki przy torcie i życzeniach..."
Nd. 26 stycznia
"Nie wiem, czy macie takich rodziców, którzy uwielbiają wtrącać się w wasze życie, ale jak przychodzi co do czego – umywają ręce... Moi rodzice właśnie dali mi i mojemu mężowi lekcję 'odpowiedzialności', bo ich zdaniem 'trzeba było myśleć, zanim wzięliście takie mieszkanie'. A wszystko to od osób, które potrafią wydać fortunę na wędzarkę do kiełbasy, bo przecież 'to inwestycja w rodzinne spotkania'. Serio, jestem jeszcze w szoku. I może trochę wkurzona".
Nd. 26 stycznia
"Czy w Waszych rodzinach też wszystko kręci się wokół jednej osoby... Bo u mnie od jakiegoś czasu każde święto to teatr jednego aktora – mojej babci Zosi. Tym razem przeszła samą siebie. Kiedy usłyszała, że na urodzinach mojego syna będzie domowy tort, zapowiedziała, że się nie pojawi. I wiecie co: była śmiertelnie poważna. Czyli rodzinne uroczystości muszą zamieniać się w festiwal oczekiwań".
Nd. 26 stycznia
"Co roku przyjmujemy księdza po kolędzie. Zawsze jest herbatka, rozmowa o parafii i krótkie błogosławieństwo domu. Wszystko w miłej atmosferze, aż do tegorocznej wizyty, która zaczęła się jak zwykle, ale skończyła pytaniem, po którym prawie zakrztusiłam się własnym powietrzem: 'A dlaczego nie macie więcej dzieci'. Przepraszam bardzo, ale czy to jest w ogóle pytanie na kolędę..."
Nd. 26 stycznia
"Już mi ręce opadają. Chodzi o moją teściową. Człowiek chciałby się dogadać, ale ona wie lepiej, co powinno się dziać w mojej kuchni. A dokładniej – co powinno lądować na talerzu jej synka, czyli mojego męża".
Nd. 26 stycznia