Z życia wzięte - Strona 58
"Od kiedy mój syn poprosił mnie o kieszonkowe, regularnie mu je wypłacam. Na początku wszystko było w porządku, ale ostatnio jego oczekiwania finansowe zaczynają rosnąć w zastraszającym tempie. Coraz bardziej zastanawiam się, czy on naprawdę potrzebuje więcej pieniędzy, skoro i tak pokrywamy z mężem wszystkie jego potrzeby. A jego "prośby" o dodatkowe kwoty już mnie zaczynają męczyć."
Sob. 12 października
"Wystawiłam łóżeczko po moich dzieciach na popularnym portalu ogłoszeniowym, za naprawdę małe pieniądze. Było w świetnym stanie, mogło spokojnie komuś posłużyć, a ja chciałam się go szybko pozbyć. Myślałam, że pójdzie łatwo i bezproblemowo. No cóż, myliłam się. A wiadomość od jednej kobiety przelała czarę goryczy."
Sob. 12 października
"Wybierając moją siostrę na chrzestną dla mojego synka, byłam pewna, że zrobiłam to, co trzeba. Przecież to ona - wychowana w tej samej rodzinie - najlepiej wiedziała, jak bardzo ta ceremonia i sama wiara są dla mnie ważne. Niestety, jej zachowanie w dniu chrztu rozbiło mnie totalnie. Nie spodziewałam się, że tak bardzo mnie zawiedzie."
Sob. 12 października
"Jak ja robiłam swoje wesele, to byłam po prostu szczęśliwa, że ludzie chcieli ze mną świętować ten wyjątkowy dzień. A teraz kuzynka zaprosiła mnie i męża na swój ślub i zaczęła dyktować warunki, co mamy jej przynieść. Zamiast kwiatów – zdrapki, a zamiast normalnych prezentów – koperty z kasą. Naprawdę, nie wierzę, do czego to doszło."
Sob. 12 października
"Ostatnio z Markiem przechodzimy naprawdę trudny czas. Więcej między nami cichych dni niż normalnych rozmów. Zastanawiałam się, co mogłoby nam pomóc, bo naprawdę skończyły mi się pomysły. I wtedy mnie olśniło: dziecko. To może być nasz ratunek."
Sob. 12 października
"Jaka ona jest - to naprawdę ciężko opisać. No po prostu cud kobieta! Zawsze mówiłem, że ideały nie istnieją, a teraz sam się z tego śmieję, bo ona naprawdę jest blisko perfekcji. Żadnych wad. I co ja w związku z tym zrobiłem: oczywiście zakochałem się od razu. Cały promieniałem, kiedy ją pierwszy raz zobaczyłem. Musiałem zdobyć jej numer i umówić się jeszcze tego samego dnia. Problem w tym, że mam coś, o czym ona nie wie. To taki wstydliwy problemik, który zawsze w nowych związkach ukrywam najdłużej, jak się da. A że jeszcze nigdy na nikim mi tak nie zależało jak na niej, to boję się, że jak tylko się dowie, to odejdzie."
Sob. 12 października
"Nigdy nie ukrywałam, że mam dziecko. Zawsze byłam szczera z każdym facetem, z którym się spotykałam, bo po co udawać - takie rzeczy i tak wychodzą na jaw. Ja nie szukałam przygód na chwilę, tylko faceta, z którym mogę zbudować coś prawdziwego. No i na początku wydawało się, że trafiłam w dziesiątkę – między nami było super. Ale teraz Grzegorz postawił mi warunek i nie wiem, jak mam rozwiązać tę kwęstię."
Sob. 12 października
"Mój syn kiedyś był prawdziwym aniołkiem. Przytulał się, grzecznie dziękował, przepraszał – no po prostu złote dziecko. Czasem inne dzieciaki mnie wkurzały, ale on nigdy. Byłam pewna, że taki będzie już zawsze. A potem, tuż przed jego jedenastymi urodzinami, coś się zmieniło. Nagle zaczęły się trzaskanie drzwiami, bunty o wszystko i zachowanie, jakby ktoś mi go podmienił. A teraz jest jeszcze gorzej. Już tracę nadzieję, że to kiedyś minie."
Sob. 12 października
"Kilka dni temu zadzwoniła do mnie synowa ze stanowczą prośbą, bym w tym roku nie namawiała znowu mojego syna do spędzenia Wigilii u mnie. Powiedziała zdecydowanym tonem, że ona chce wreszcie zorganizować to święto u siebie. Chyba jej nie posłucham, bo trudno mi sobie wyobrazić, że złamiemy naszą wieloletnią tradycję".
Sob. 12 października
"Podczas wczasów, na które wybraliśmy się wraz z mężem, spotkaliśmy różnych ludzi i nie da się ukryć, że wakacyjna atmosfera sprzyja obserwacjom, zwłaszcza na plaży. W szczególności rzucił mi się w oczy pewien dojrzały pan, prawdopodobnie w wieku mojego męża, który przyciągnął uwagę nie tylko moją, ale także innych osób swoim nienagannym wyglądem. Był starszy, ale wyraźnie zadbany – jego sylwetka była imponująca. Mięśnie wyraźnie widoczne, ramiona szerokie, a brzuch płaski. Było to dalekie od tego, do czego przywykłam, patrząc na mojego Bogdana. Zaczęłam namawiać mojego małżonka, żeby zaczął uprawiać jakieś sporty, ale on nie chce."
Czw. 10 października