Z życia wzięte - Strona 56

"Kobiety - nigdy więcej, wystarczy mi tego cyrku. Marudzenie mamusi przeżyję"
"Kobiety - nigdy więcej, wystarczy mi tego cyrku. Marudzenie mamusi przeżyję"

"Przez lata próbowałem jakoś zrozumieć kobiety, z którymi byłem. Serio, dawałem z siebie wszystko, ale w końcu stwierdziłem, że to kompletnie nie ma sensu. Nie ogarniam i raczej nigdy nie ogarnę. W końcu powiedziałem sobie: "Koniec. Związki to nie dla mnie". Mamunia pewnie będzie zawiedziona, że nie doczeka się wnuków, ale trudno. Decyzja zapadła i raczej jej nie zmienię".

Sob. 19 października

"Teściowa na urodziny dała mi... swoją starą torebkę. I to nie dlatego, że vintage w modzie"
"Teściowa na urodziny dała mi... swoją starą torebkę. I to nie dlatego, że vintage w modzie"

"Moje relacje z teściową zawsze były w porządku. Dogadujemy się, choć wiadomo – nie jest to jakaś przyjaźń na śmierć i życie. Odkąd jednak teściowie postanowili iść w ekologię i "zero waste", zaczęło się robić trochę dziwnie. Co roku, na każdą okazję, dostaję od teściówki coraz bardziej "oryginalne" prezenty, które – no cóż – nie zawsze są czymś, co chciałabym mieć. Tym razem teściowa naprawdę mnie zaskoczyła".

Sob. 19 października

"Mąż zarządził, że w tym roku my organizujemy kolację wigilijną. I to na 70 osób"
"Mąż zarządził, że w tym roku my organizujemy kolację wigilijną. I to na 70 osób"

"Mój mąż – z pełnym entuzjazmem i przekonaniem, że to świetny pomysł – postanowił, że w tym roku to my zorganizujemy kolację wigilijną. Ale nie jakąś tam zwykłą, domową Wigilię w gronie najbliższych. Nie, moi drodzy – mowa o przyjęciu dla 70 osób".

Śr. 16 października

"Teściowa manipuluje moim mężem. Perfidnie próbuje nas skłócać"
"Teściowa manipuluje moim mężem. Perfidnie próbuje nas skłócać"

"Teściowa nie potrafi odpuścić kontroli nad swoim synem – moim mężem. Mam wrażenie, że nieustannie próbuje nas skłócić, a najgorsze jest to, że robi to w bardzo subtelny sposób, na który mój mąż zupełnie nie reaguje. Wręcz przeciwnie – zdaje się, że jej manipulacje działają na niego, a ja zostaję w tej sytuacji sama, bez wsparcia".

Wt. 15 października

"Odeszła moja siostra i do dziś nie mogę się z tym pogodzić"
"Odeszła moja siostra i do dziś nie mogę się z tym pogodzić"

"Minęło już osiem lat od śmierci mojej starszej siostry, a ja wciąż nie potrafię się z tym pogodzić. To była osoba, która zawsze mnie wspierała - przyjaciółka, doradczyni, przewodniczka po wszystkich trudnych momentach. I jakby tego było mało, zmarła dokładnie 2 listopada, w Dzień Zaduszny, co tylko pogłębia mój smutek. Każdego roku, kiedy zbliża się ta data, próbuję się jakoś pozbierać, ale na samą myśl o tym dniu wszystko we mnie pęka na nowo".

Wt. 15 października

"To mój mąż chciał psa, a teraz ja muszę z nim wychodzić na sikupę"
"To mój mąż chciał psa, a teraz ja muszę z nim wychodzić na sikupę"

"Mój mąż od zawsze marzył o psie. Nigdy wcześniej żadnego nie miał, więc jego wyobrażenie o opiece nad psem było mocno naiwne. Wydawało mu się, że pies to tylko radość, rzucanie piłką i przytulanie. A ja naiwnie zgodziłam się na zwierzaka myśląc, że podzielimy się obowiązkami. Szybko okazało się, że cała odpowiedzialność spadła na mnie. Miał to być test przed powiększeniem rodziny, a ja teraz rozważam, czy w ogóle powiększenie rodziny z tym moim facetem ma sens".

Pon. 14 października

"Wstydzę się pracy mojego męża, choć dobrze nam się powodzi"
"Wstydzę się pracy mojego męża, choć dobrze nam się powodzi"

"Na zewnątrz wszystko wygląda całkiem dobrze – mamy dom, możemy wyjeżdżać na wakacje za granicę, dzieci chodzą na różne zajęcia. Ale jest coś, czego nigdy nie mówię znajomym. Wstydzę się tego, czym zajmuje się mój mąż. I choć każdy powtarza, że 'żadna praca nie hańbi', ja wolałabym, żeby ta kwestia pozostała naszą małą tajemnicą".

Pon. 14 października

"Moja przyjaciółka każe płacić córce za mieszkanie w domu. To przesada"
"Moja przyjaciółka każe płacić córce za mieszkanie w domu. To przesada"

"Jako matka zawsze myślałam, że wspieranie dzieci to rzecz oczywista. Tym bardziej kiedy dopiero wkraczają w dorosłość i mają przed sobą całą masę wyzwań. Dlatego nie mogłam uwierzyć, kiedy moja bliska przyjaciółka opowiedziała mi, że pobiera od swojej córki pieniądze za to, że mieszka z nią w domu. Przyznam, że zrobiło to na mnie duże wrażenie i zastanawiam się, czy rzeczywiście teraz tak się robi. Może to ja mam po prostu inne podejście".

Pon. 14 października