"Teściowa manipuluje moim mężem. Perfidnie próbuje nas skłócać"

"Teściowa manipuluje moim mężem. Perfidnie próbuje nas skłócać"

"Teściowa manipuluje moim mężem. Perfidnie próbuje nas skłócać"

Canva

"Teściowa nie potrafi odpuścić kontroli nad swoim synem – moim mężem. Mam wrażenie, że nieustannie próbuje nas skłócić, a najgorsze jest to, że robi to w bardzo subtelny sposób, na który mój mąż zupełnie nie reaguje. Wręcz przeciwnie – zdaje się, że jej manipulacje działają na niego, a ja zostaję w tej sytuacji sama, bez wsparcia".

Reklama

Publikujemy list naszej czytelniczki. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Prześlij swoją historię na: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.

Moja teściowa to niezła manipulantka

Chciałabym przytoczyć kilka przykładów, które najlepiej oddadzą, z czym się na co dzień mierzę. Zacznę od tego, że teściowa dosłownie w każdej kwestii musi mieć ostatnie słowo. Zawsze znajdzie sposób, żeby wtrącić się w nasze decyzje, bez względu na to, jak małe czy duże one są. Na przykład, kiedy z mężem kupowaliśmy nasze pierwsze mieszkanie, oczywiście skonsultowaliśmy z rodziną kilka opcji, bo to duża decyzja i chcieliśmy poznać opinie. Ale nie spodziewałam się, że teściowa zacznie wręcz forsować swoje zdanie. Wybrała „najlepsze” mieszkanie według niej i nie dawała nam spokoju, aż w końcu mój mąż zaczął przyznawać jej rację – mimo że wcześniej byliśmy zgodni co do innej opcji. Ostatecznie to jej wybór przeważył, mimo że ja miałam poważne wątpliwości co do lokalizacji i metrażu.

Reklama

Drugi przykład dotyczy naszego ślubu. Tu dopiero teściowa pokazała, jak bardzo potrafi manipulować. Na początku byliśmy z mężem zgodni, że chcemy niewielką, kameralną uroczystość, tylko dla najbliższych. Jednak teściowa od razu zaczęła sugerować, że taka skromna ceremonia to wstyd, że przecież trzeba zaprosić wszystkich kuzynów, znajomych z pracy, sąsiadów – „bo co ludzie powiedzą”. Na początku myślałam, że mąż postawi na swoim i obroni nasze plany, ale niestety znowu uległ. Za każdym razem, gdy teściowa mówiła, że „przecież to wasz wielki dzień, musicie pokazać się z jak najlepszej strony”, widziałam, jak mój mąż zmienia zdanie. I nagle, z małego ślubu, zrobiła się wielka impreza dla kilkuset osób, którą głównie ona organizowała.

Kobieta siedzi na podłodze i trzyma się za głowę. Canva

Reklama

Teściowa we wszystko się wtrąca

Najgorsze jest to, że te manipulacje nie ograniczają się tylko do dużych życiowych decyzji. Teściowa potrafi wtrącać się w najmniejsze szczegóły naszego codziennego życia. Na przykład, gdy rozmawialiśmy z mężem o zakupie nowego samochodu, on nagle przyszedł do mnie z pomysłem, że mama mówiła, że powinniśmy wziąć inny model, bo ten, który chcemy, ma słabą opinię. I znów – to jej zdanie stało się decydujące. A przecież nawet nie korzysta z takiego samochodu.

Reklama

Ostatnio miała miejsce sytuacja, która doprowadziła mnie do skraju cierpliwości. Miałam w pracy bardzo trudny tydzień, dużo stresu, nadgodzin i problemów, a jedyną rzeczą, o której marzyłam, był spokojny weekend tylko we dwoje, żeby się zrelaksować. Niestety, teściowa miała inne plany. Zapowiedziała mężowi, że musimy przyjechać do niej, bo trzeba pomóc w ogrodzie. Kiedy powiedziałam, że chciałabym ten weekend spędzić na odpoczynku, mąż się tylko skrzywił i powiedział, że przecież mama potrzebuje pomocy. I oczywiście, pojechaliśmy, bo jakże mogłoby być inaczej. Moje potrzeby znowu zeszły na drugi plan, a to, co chciała teściowa, stało się priorytetem. Mam już tej sytuacji serdecznie dość, bo tak jest za każdym razem.

Reklama

Kinga

Reklama

Źródło: LUDOVIC MARIN/AFP/East News/FaceApp
Reklama
Reklama