Z życia wzięte - Strona 27
"Nie wiem, czy to normalne, ale mam wrażenie, że moja teściowa widzi w moim dziecku rywala dla chłopca, którego zna tylko z opowieści sąsiadki. Wszystko jest pretekstem do porównań i uwag, które wyprowadzają mnie z równowagi".
Wt. 17 grudnia
"Piszę ten list jako zatroskana babcia, która z niepokojem obserwuje sytuację między moją córką a jej szesnastoletnią córką, czyli moją wnuczką. Jestem osobą, która wiele widziała i doświadczyła w życiu, i uważam, że czasem warto spojrzeć na rzeczy z dystansu. Mam wrażenie, że moja córka zapomniała, jak sama była nastolatką, a teraz, będąc matką, wymaga od swojej córki niemalże doskonałości i ścisłego podporządkowania".
Wt. 17 grudnia
"Moja starsza córka, Zuzia, coraz częściej mówi, że wstydzi się zapraszać koleżanki do domu. Powód? Dzieli pokój z młodszą siostrą i nie ma tam prywatności. Ma do mnie pretensje, jakbym to ja była winna tej sytuacji. Niestety, nie stać mnie na większe mieszkanie, ale czuję się coraz bardziej winna, że nie mogę jej zapewnić własnego kąta. Nie wiem, co mam robić, bo nie jestem w stanie wyczarować większej przestrzeni, a jej frustracja rośnie".
Nd. 15 grudnia
"Za każdym razem, gdy przychodzi pora na wymianę telefonu, mój mąż ma swoją zasadę: nowy sprzęt kupuje dla siebie, a ja dostaję jego stary model. 'Przecież jeszcze działa, po co ci nowy' – mówi za każdym razem. Tłumaczy to 'oszczędnością', ale ja mam wrażenie, że to po prostu wygodny podział ról, gdzie to on jest 'panem domu', a moje potrzeby są zawsze drugorzędne".
Nd. 15 grudnia
"Moje dzieci uwielbiają święta i co roku z wypiekami na twarzy czekają na prezenty od dziadków. Niestety, w przypadku moich rodziców zawsze kończy się tak samo – dzieci znajdują pod choinką bony do sklepu z zabawkami. Z jednej strony wiem, że chcą im sprawić radość, ale z drugiej brakuje mi w tym serca i zaangażowania".
Nd. 15 grudnia
"Kiedy zobaczyłam w kalendarzu, że w tym roku przerwa świąteczna w szkole trwa prawie trzy tygodnie, załamałam się. Nie wiem, jak mam ogarnąć pracę, dom i zajęcie dla mojego 9-letniego syna. Przecież nie dam rady tyle czasu wypełniać mu każdej godziny. Mam wrażenie, że wszyscy myślą, że rodzice mogą rzucić wszystko i przez ten czas stać się pełnoetatowymi animatorami. Jestem przerażona".
Nd. 15 grudnia
"Przez całe życie czekałam na Mikołajki, bo to taki magiczny moment – niby drobiazg, ale cieszy. W tym roku jednak mama powiedziała, że "czas dorosnąć" i że prezentów już dla mnie nie będzie, bo mam 19 lat. Nie ukrywam, że było mi przykro, bo to nie chodzi o rzeczy, tylko o gest. Naprawdę wiek odbiera nam prawo do tych małych przyjemności".
Nd. 15 grudnia
"Teściowa od zawsze była zazdrosna o to, że mój mąż nawiązał dobre relacje z moimi rodzicami. Ale wszystko się zaostrzyło, kiedy byłam w ciąży i po narodzinach dziecka. Moja mama przyjeżdżała, żeby mi pomagać, a teściowa obrażała się na miesiące, czując się 'odsunięt'. Teraz nie tylko rozlicza nas z czasu spędzanego z moimi rodzicami, ale nawet buntuje rodzeństwo mojego męża, mówiąc, że nie warto nas odwiedzać, bo 'i tak pewnie są tam moi rodzice'. Czuję, że zaczynam tracić cierpliwość".
Nd. 15 grudnia
"Od kilku lat moja teściowa daje mi na święta skarpetki. I nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie to, że ZAWSZE są za małe. Rozmiar 38, choć od początku jasno mówię, że noszę 40. Czy naprawdę tak trudno to zapamiętać? Zaczynam się zastanawiać, czy to kwestia roztargnienia, czy może celowa 'uwaga' w moją stronę. Czuję się coraz bardziej zirytowana i zawiedziona".
Nd. 15 grudnia
"Mój mąż stwierdził, że w tym roku zrezygnujemy z prezentów dla siebie, bo 'wszystko już mamy' i 'święta są dla dzieci'. Wiem jednak, że to nie chodzi o żadną ideologię, tylko o to, że po prostu nie chce mu się myśleć i szukać upominku dla mnie. Czuję się pominięta i rozczarowana, bo prezenty to dla mnie nie tylko rzeczy, ale gest i dowód pamięci. A on - po prostu nie chce się postarać".
Nd. 15 grudnia