Z życia wzięte - Strona 127

"Mój mąż ma za duże potrzeby. Przez niego musiałam iść do pracy"
"Mój mąż ma za duże potrzeby. Przez niego musiałam iść do pracy"

"Krzysztof obiecywał, że niczego nam nie braknie, a ja nie będę musiała pracować, bo z jego pensji wystarczy na nas dwoje, a później na troje albo czworo, gdy pojawią się dzieci. Tymczasem mąż wydaje krocie na siebie. Przez ten jego rozrzutny tryb życia i nadmiernie duże potrzeby musiałam iść do pracy. Powinien się wstydzić, że nie dotrzymał słowa".

Pon. 29 lipca

"Nie lubiłam spędzać czasu z teściową, ale teraz mam syna, więc ona mi się przydaje"
"Nie lubiłam spędzać czasu z teściową, ale teraz mam syna, więc ona mi się przydaje"

"Przyznaję, że za teściową nie przepadałam nigdy, przez co oczywiście nie byłam najlepszą synową, bo raczej odmawiałam spotkań w gronie rodzinnym. Mąż najczęściej sam jeździł na jakieś grille i obiadki do mamusi, ja raczej zostawałam w domu. Koleżanki zawsze mi mówiły, że powinnam dbać o relacje z teściową, bo to mi się przyda, jak urodzę dziecko. No i faktycznie, od kiedy jestem mamą, teściowa się przydaje. Zmieniłam nastawienie".

Pon. 29 lipca

"Nie chcę być kurą domową. Zarabiam lepiej od męża i pracuję 12 godzin dziennie"
"Nie chcę być kurą domową. Zarabiam lepiej od męża i pracuję 12 godzin dziennie"

"Nigdy nie miałam aspiracji do bycia kurą domową. Za to od zawsze byłam businesswoman. Mój mąż nazywa mnie karierowiczką i chyba jest zazdrosny, że zarabiam więcej od niego. Nie ma tylko pretensji, jak jedziemy na najdroższe wakacje, za które ja płacę. Wtedy jest zadowolony".

Pon. 29 lipca

"Nie mamy gdzie mieszkać po ślubie. Rodzice nas nie chcą, a mieszkań na wynajem jak na lekarstwo"
"Nie mamy gdzie mieszkać po ślubie. Rodzice nas nie chcą, a mieszkań na wynajem jak na lekarstwo"

"Nie spodziewałam się, że rodzice z obu stron stwierdzą, że nas nie chcą pod ich dachem. Przez to nie jesteśmy kompletnie na to przygotowani. Do ślubu kilka miesięcy, a my nie mamy gdzie pójść. Mieszkań na wynajem jest jak na lekarstwo, trudno złapać dobrą, aktualną ofertę. Z kolei tutaj trzyma nas praca, i nie chcę się daleko wyprowadzać. Mam żal do rodziców i przyszłych teściów, że nie chcą nam pomóc".

Nd. 28 lipca

Uwierzyła w miłość z niemieckim lekarzem. Straciła fortunę
Uwierzyła w miłość z niemieckim lekarzem. Straciła fortunę

Coraz częściej słyszy się o oszustwach, na które nabierają się naiwni seniorzy, ale także i osoby po 50. roku życia, a nawet młodsze. W sieci ciągle głośno jest także o kobietach, które nabierają się na obietnice "zagranicznych lekarzy", czy "zagranicznych żołnierzy", a następnie przesyłają im swoje pieniądze. Nie inaczej było w tym przypadku, gdy 49-letnia mieszkanka powiatu biłgorajskiego dała się nabrać niemieckiemu lekarzowi i przelała mu oszczędności swojego życia. 

Nd. 28 lipca

"Szukałem żony na portalu randkowym. Gdy kandydatka przyjechała, uciekałem, gdzie pieprz rośnie"
"Szukałem żony na portalu randkowym. Gdy kandydatka przyjechała, uciekałem, gdzie pieprz rośnie"

"Skończyłem 35 lat i pomyślałem, że należy się ustatkować. Zależało mi na tym, żeby kandydatka była ładna, bogata i miała liczne pasje. Przez całe swoje życie ciężko pracowałem, więc nie ukrywam, że ważne dla mnie było to, żeby żona sama potrafiła o siebie zadbać i nie ciągnęła ode mnie pieniędzy."

Nd. 28 lipca

"Narzeczony chce przedstawić mnie bliskim, jak zgubię kilka kilo. A ja chcę już ich poznać"
"Narzeczony chce przedstawić mnie bliskim, jak zgubię kilka kilo. A ja chcę już ich poznać"

"Jesteśmy razem od czternastu miesięcy. Partner zdążył mi się już oświadczyć, a nawet zaczęliśmy planować ślub, ale ja wciąż nie poznałam nawet jego bliskich. On wciąż powtarza, że mnie im przedstawi, gdy zgubię kilka kilo, jednak słabo mi idzie. Chciałabym już ich poznać, a on to odwleka. W dodatku zaczynam się zastanawiać, czy nie zobaczę ich dopiero na ślubie. A może ślubu  nie będzie, jeśli nie zrobię tego, o co prosi. Martwię się".

Nd. 28 lipca

"Mąż wysłał SMS-a do mnie, a nie do kochanki. Tak dowiedziałam się, że prowadzi podwójne życie"
"Mąż wysłał SMS-a do mnie, a nie do kochanki. Tak dowiedziałam się, że prowadzi podwójne życie"

"Nie wiedziałam, że od trzech lat ma młodą kochankę, której pomaga na studiach. Wiedzieli o tym wszyscy nasi wspólni znajomi, tylko ja żyłam w nieświadomości. Nie sprawdzałam jego auta, ubrań ani telefonu, bo mu ufałam. W końcu przeżyliśmy razem tyle lat. Jednak to był mój błąd, co teraz już wiem. Zdecydowałam, że postawię na siebie. Jedynie mojej reakcji na odkrycie zdrady mój niewierny mąż nie przewidział."

Sob. 27 lipca