Z życia wzięte - Strona 84
"Mama odeszła młodo. Mój świat przez długi czas się zmienił, ale postanowiłam cieszyć się życiem, bo wiedziałam, że ona by tego chciała. Zaczęłam od porządków w domu rodzinnym. Na strychu znalazłam zakurzony pamiętnik z młodości mojej mamy. Już po pierwszych kilku zapiskach zrozumiałam, że mój ojciec miał na imię Jan, a nie Krzysztof. Przez ostatnie 35 lat żyłam w nieświadomości".
Pon. 9 września
"Moja żona zbyt mocno uwielbia święta Bożego Narodzenia. Może to brzmi śmiesznie, ale to, co dzieje się w naszym domu, zaczyna przypominać sceny z filmów, gdzie Boże Narodzenie zaczyna się we wrześniu. Już kupiła nowe ozdoby i kompletuje prezenty. Ostatnio widziałem, jak rozrysowywała plan przystrojenia całego domu i ogrodu."
Pon. 9 września
"Mój ukochany wnuk, który wyjechał do Niemiec kilka lat temu w poszukiwaniu lepszych perspektyw zawodowych, niedawno wrócił do kraju. Choć czekałam na ten moment z wielką niecierpliwością, jego nowy wygląd sprawił, że musiałam wytężyć wzrok, aby rozpoznać, że to on".
Pon. 9 września
"Mój mąż nieustannie chwali naszą synową za to, jak dobrze zajmuje się domem, i sugeruje, że ja też mogłabym się bardziej starać w tym kierunku. Problem w tym, że ja nie czuję potrzeby, aby cały mój dzień kręcił się wokół sprzątania, gotowania i dbania o każdy najmniejszy szczegół, a on zdaje się tego nie rozumieć".
Pon. 9 września
"Zdaję sobie sprawę z tego, że kryteria, które stawiam mężczyznom, mogą wydawać się nieco wyśrubowane. Jednak moim zdaniem warto marzyć o czymś, co wykracza poza granice przeciętności. Nie ma szans, że zadowolę się półśrodkami — prawdziwy mężczyzna zaczyna się od 180 cm wzrostu i 8 kafli na rękę, które regularnie raz w miesiącu wpadają na jego konto".
Pon. 9 września
"Teściowa, z którą mam dobre relacje, zaczęła okazywać silną chęć uczestniczenia w moich spotkaniach z przyjaciółkami. Na początku zdziwiło mnie to, ale doszłam do wniosku, że w końcu miło jest mieć teściową, która interesuje się moim życiem i chce budować bliższą więź. Jednak z czasem zaczęłam odczuwać, że granica między przyjaznym zainteresowaniem a nadmiernym wtrącaniem się została przekroczona. Uważam, że to już przesada".
Pon. 9 września
"Jedni sprzątają przed Wielkanocą i grudniowymi świętami, a inni (tak jak ja), przed wizytacją teściowej. Dobrze, że moja ma do nas daleko, to przyjeżdża do nas rzadko i zawsze z zapowiedzią, żeby nas w domu zastać, ale jak już jest, to wszędzie zajrzy, więc dom naprawdę musi błyszczeć".
Pon. 9 września
"Gdy wracaliśmy z urlopu z Sardynii, w ogóle nie miałem ochoty rozmawiać z moją żoną. Kaśka w te wakacje przeszła samą siebie i stała się mistrzynią flirtu z Włochami. Na każdym kroku zwracała na siebie uwagę i w ogóle nie przejmowała się tym, że jestem obok. Szkoda tylko, że jak jesteśmy w domu, to ciągle jest oschła i potrafi być bardzo wredna".
Pon. 9 września
"Nigdy nie spodziewałam się peruki w prezencie. Ale moja teściowa to prawdziwa artystka i tylko ona mogła być do tego zdolna. Z szelmowskim uśmiechem wręczyła mi prezent i nalegała, żebym go otworzyła. Ależ wstydu się najadłam przed moimi koleżankami i mężem. Wprawdzie mam słabe włosy, dość łamliwe, ale nie potrzebuję peruki, bo nie jestem łysa".
Pon. 9 września
"Jest mi przykro, że dla teściowej ściana za kanapą okazała się ważniejsza niż nasze uczucia. Dla mnie to nie problem, że mój trzyletni synek narysował obraz kredkami. Bardzo się starał, żeby babci spodobało się jego dzieło, a ona kompletnie nic nie zrozumiała. Przecież to się zmyje i śladu nie będzie. Poza tym był pod jej opieką".
Nd. 8 września