Z życia wzięte - Strona 85

"Spotkałem cudowną kobietę, ale ona ciągle daje mi red flagi. Chciałbym jej zaufać, ale się obawiam, że jej słowa to fikcja"
"Spotkałem cudowną kobietę, ale ona ciągle daje mi red flagi. Chciałbym jej zaufać, ale się obawiam, że jej słowa to fikcja"

"Maja i ja czuliśmy ze sobą porozumienie dusz, coś takiego wyjątkowego, niezwykłego, coś co sprawia, że człowiek po prostu jest szczęśliwy. A jednak coś jest nie tak i Maja nieustannie daje mi red flagi i to takie bardzo zaskakujące. Jestem na rozstaju dróg. Z jednej strony obawiam się otworzenia, a z drugiej strony czuję się przy niej tak, jak nie czułem się przy żadnej innej".

Nd. 8 września

"Staram się, jak mogę. Pracuję po godzinach, a żona mnie nie docenia. Twierdzi, że zarabiam za mało"
"Staram się, jak mogę. Pracuję po godzinach, a żona mnie nie docenia. Twierdzi, że zarabiam za mało"

"Staram się być naprawdę dobrym mężem. Zdaję sobie sprawę ze swoich wad. Wiem, że nie jestem zbyt wygadany ani elokwentny i nie jestem dobrym kompanem do rozmowy, dlatego stwierdziłem, że aby utrzymać moje małżeństwo, będę starał się wynagrodzić żonie swoje braki poprzez fundowanie jej drogich wycieczek. Jednak jej jest ciągle mało".

Nd. 8 września

"Siostrzenica poszła do szkoły średniej i u mnie zamieszkała. Po pierwszym tygodniu mam jej dość"
"Siostrzenica poszła do szkoły średniej i u mnie zamieszkała. Po pierwszym tygodniu mam jej dość"

"Moja siostra wraz ze swoją rodziną mieszka na małej wsi. Teraz jej najstarsza córka poszła do szkoły średniej w mieście, w którym mieszkam. Siostra poprosiła mnie, żeby Kamila u mnie zamieszkała. Mam wolny pokój, więc to nie był dla mnie szczególny problem. Zwłaszcza że będzie dokładać się do rachunków, więc to zawsze spore oszczędności. Po pierwszym tygodniu mam już dość tej sytuacji. Życie z nastolatką jest bardzo trudne". 

Nd. 8 września

"Babcia traktuje mnie jak taksówkarza. Do kościoła, do lekarza, auto na wodę nie jeździ"
"Babcia traktuje mnie jak taksówkarza. Do kościoła, do lekarza, auto na wodę nie jeździ"

"Ja wiem, że to jest moja babcia, ale nie powinna mnie tak traktować. Ja muszę być dla niej na każde zawołanie, czego ona nie chce, to muszę przyjechać za pięć minut. I jeszcze rozumiem, jak jakieś leki trzeba kupić, czy właśnie do lekarza jechać, ale wyjazdy do kościoła czy po nowy kapelusz mogłaby sobie darować".

Sob. 7 września

"Moja mama nie akceptuje mojej dziewczyny. Uważa, że stać mnie na kogoś lepszego"
"Moja mama nie akceptuje mojej dziewczyny. Uważa, że stać mnie na kogoś lepszego"

"Moja mama od początku nie polubiła mojej dziewczyny. Wiem, że może za dużo jej opowiedziałem o swoich wątpliwościach, bo wątpliwości nadal są, ale wychodzę z założenia, że najpierw trzeba kogoś dobrze poznać, a potem podjąć decyzję odnośnie dalszej przyszłości. Niestety, moja matka zdaje się tego nie rozumieć i za każdym razem, gdy do nas przyjeżdża, dochodzi do awantur".

Sob. 7 września

"Status społeczny nie jest dla mnie najważniejszy. Jestem wolnym duchem, dużo podróżuję i korzystam z gościny obcych"
"Status społeczny nie jest dla mnie najważniejszy. Jestem wolnym duchem, dużo podróżuję i korzystam z gościny obcych"

"Kiedy moi znajomi skupiali się na tym, żeby kupić własne mieszkanie albo wybudować dom, ja ruszyłam w podróż. Zwiedziłam już kawał świata i prowadzę koczowniczy tryb życia już od kilku lat. Status społeczny, ani dobra materialne nie są dla mnie najważniejsze. Często śpię na plaży albo korzystam z pomocy ludzi dobrej woli. Chwytam się prac dorywczych i żyję mi się bardzo dobrze". 

Sob. 7 września

"Chciałam odwiedzić męża w delegacji. Pojechał na Malediwy z młodszą koleżanką"
"Chciałam odwiedzić męża w delegacji. Pojechał na Malediwy z młodszą koleżanką"

"Stęskniłam się za mężem, więc pomyślałam, że polecę do Londynu i spędzę z nim miły weekend. Mój mąż pracuje w agencji nieruchomości i dość często jeździ na delegację na cały miesiąc. Kupiłam bilety, spakowałam potrzebne rzeczy i kilka godzin później wysiadłam z samolotu. Pojechałam taksówką pod adres, w którym mieszkał z kolegą. Na miejscu okazało się, że od dawna go tutaj nie było". 

Pt. 6 września

"Matka Tomka śledziła mnie codziennie. Zrobiłam jej psikusa roku w drodze do pracy"
"Matka Tomka śledziła mnie codziennie. Zrobiłam jej psikusa roku w drodze do pracy"

"Wdałam się w relację z bardzo zazdrosnym facetem. Tomek był fajny, ale nie potrafił mi zaufać. Do tego stopnia, że zlecił swojej matce, aby śledziła dosłownie każdy mój krok. Chyba jej się wydawało, że nie widzę, jak codziennie idzie za mną krok w krok do pracy, sklepu, piekarni. No za dużo czasu ma kobieta na emeryturce. Postanowiłam, że zrobię jej psikusa i zaczęłam się pokazywać w towarzystwie przystojnego chłopaka. Pozostało tylko czekać, aż opowie o tym mojemu Tomkowi". 

Pt. 6 września