Z życia wzięte - Strona 83
"Od zawsze słuchałam od wszystkich, że lepiej nie mieć teściowej. Każdy miał na temat swojej nie najlepsze zdanie i wszyscy twierdzili, że lepiej by było, jak bym nie wychodziła za mąż. Posiadanie partnera i tworzenie związku to jedno, a ślub drugie, wtedy w teorii uniknęłabym oficjalnie tego, co mi wszyscy odradzali. Ale ja poszłam swoją drogą, posłuchałam intuicji i mam męża i teściową. Ostatnio podsłuchałam, co ona mówi o mnie do innych. No i stwierdzam, że wszyscy się co do niej mylili".
Wt. 10 września
"Co za nowoczesny pomysł, żeby nie dać nic słodkiego na stoły dla gości. Młodzi kazali wszystkim maszerować do wspólnego stołu w kącie sali i stać w kolejce chętnych do zrobienia kawy. Wędliny i chleb ze smalcem też schowali za węgłem, a na stołach dla gości rozstawili kwiaty i jakieś sałatki z zieleniną. Wyszłam głodna, bo nie miałam siły wędrować w tę i z powrotem, żeby coś sobie nałożyć".
Wt. 10 września
"Babcia stwierdziła, że to ona wymodliła moją ciążę. Ciągle powtarza, że to nie nauka, a Bóg zesłał nam to dziecko. I choć jestem wdzięczna za jej wsparcie i wiarę w to, że się uda, nie jestem w stanie wytłumaczyć jej, że to nie cud, a sztab lekarzy i technologia, która dała nam to szczęście".
Wt. 10 września
"Zawsze z zażenowaniem obserwowałam to, jak babcia Krystyna traktowała mojego dziadka. To był poczciwy człowiek, zawsze jej pomagał, a ona mu wymyślała trudne zadania. Usługiwał jej przez całe życie, a kiedy chorował, to nie uzyskał od niej żadnej pomocy. Nie mogłam patrzeć, jak na cmentarzu go opłakiwała. To były udawane łzy".
Wt. 10 września
"Moja mała Tosia miała szóste urodziny i dostała od babci używane ubrania i sprane, wyblakłe przytulanki. Doceniam każdy gest, ale przykro mi się zrobiło, gdy otworzyłyśmy z córką torebkę z prezentami. Kilka tygodni temu teściowa podarowała synkowi drugiej synowej drogi samochodzik ze zdalnym sterowaniem. Całkowicie nowiutki. Postanowiłam porozmawiać z teściową, ale ona mnie nie rozumie".
Wt. 10 września
"Często ją tam widzę, ale zwykle sama liczę każdy grosz i jakoś nigdy nie byłam przygotowana na to, żeby jej pomóc. Tym razem dostałam premię w pracy i postanowiłam, że jeśli ta pani tam będzie gdy pójdę na zakupy, to zrobię dla niej zapas jedzenia. Nie mogła przestać mi dziękować. Ale inni niestety nie byli dla tej pani tak mili jak ja".
Wt. 10 września
"Jestem w związku od lat. Kiedy Witek poprosił mnie o rękę, to aż podskoczyłam z radości. Jednak kiedy rozpoczęliśmy planowanie ślubu, to on wpadł we większą euforię, niż ja. Normalnie on chce ślubu niczym książę z bajki. Między innymi marzy mu się biała kareta wysadzana cyrkonami. A tak bardzo chciałam skromnego i kameralnego przyjęcia".
Wt. 10 września
"Rynek przyjęć weselnych na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat zmienił się do tego stopnia, że obecnie nie każdy może sobie pozwolić na wystawne świętowanie wejścia na nową drogę życia. Ja to uważam, że dziś robienie dużego wesela to bezsensowne marnowanie pieniędzy. Moja córka tego nie rozumie i za wszelką cenę chce nas wpakować w ogromne koszta, które nawet w połowie nie zwrócą się z tego, co ludzie przyniosą w kopertach, bo czasy są, jakie są i nic na to nie poradzimy".
Pon. 9 września
"Nie jest łatwo być drugą żoną, szczególnie, gdy teściowa jest wprost zakochana wciąż w tej pierwszej. Gdy się spotykamy, to mama Tomka próbuje mnie przekonać, że nawet do pięt nie dorastam jego eksżonie. Nie gotuję tak jak ona, nie sprzątam, a nawet nie wyglądam tak dobrze. Ciągłe przytyki i jej zagrywki potrafią solidnie zmęczyć. Czasem myślę o rozwodzie. Ale tylko dlatego, że mój mąż wydaje się być obojętny na zachowanie swojej matki".
Pon. 9 września
"Moja starsza siostra Ania zakochała się w niewłaściwym mężczyźnie. Próbuję jej odradzić ten związek, ale ona kompletnie mnie nie słucha."
Pon. 9 września