"Świekra nie traktuje równo wnuków. Synek Gośki dostaje drogie zabawki, a moja Tosia używane"

"Świekra nie traktuje równo wnuków. Synek Gośki dostaje drogie zabawki, a moja Tosia używane"

"Świekra nie traktuje równo wnuków. Synek Gośki dostaje drogie zabawki, a moja Tosia używane"

Canva.com

"Moja mała Tosia miała szóste urodziny i dostała od babci używane ubrania i sprane, wyblakłe przytulanki. Doceniam każdy gest, ale przykro mi się zrobiło, gdy otworzyłyśmy z córką torebkę z prezentami. Kilka tygodni temu teściowa podarowała synkowi drugiej synowej drogi samochodzik ze zdalnym sterowaniem. Całkowicie nowiutki. Postanowiłam porozmawiać z teściową, ale ona mnie nie rozumie". 

Reklama

Publikujemy list naszej czytelniczki. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Czekamy na historie pod adresem: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.

Prezent od babci rozczarował wszystkich

Kiedy Tosia miała swoje szóste urodziny, byłam pełna nadziei, że ten dzień będzie wyjątkowy. W końcu to nie byle jaki moment w życiu małego człowieka. Przyjęcie, tort, balony – wszystko to miało sprawić, że moja mała poczuje się jak królowa. Gdy w końcu nadszedł czas na prezenty, jej oczy błyszczały z ekscytacji. Pierwsze podarunki od koleżanek i znajomych to standard – parę kolorowych kredek, książeczki, zestawy do tworzenia bransoletek. Typowe, ale urocze. Jednak najbardziej czekałyśmy na prezent od babci.

Reklama

Rozpakowywałyśmy torbę razem, a kiedy w końcu wyjęłyśmy z niej zawartość, poczułam lekki ucisk w żołądku. Ubrania – używane, wyraźnie noszone, a w dodatku kilka pluszaków, które wyglądały, jakby widziały lepsze dni. Ich kolory były sprane, a futerko wyblakłe. Tosia, chociaż udawała, że się cieszy, nie mogła ukryć lekkiego rozczarowania.

Nie chodzi o to, że jestem wybredna, naprawdę. Doceniam każdy gest, ale trudno mi było nie porównać tego prezentu z tym, co dostał synek Gośki, drugiej synowej. Kilka tygodni wcześniej widziałam, jak świekra wręcza mu nowiutki, lśniący samochodzik na zdalne sterowanie – coś, o czym każde dziecko mogłoby marzyć. Co więcej, nie było to jednorazowe. Każdy z jego prezentów od babci był wyjątkowy, nowy, i widać było, że kosztował sporo.

Reklama

Uśmiechnięta kobieta z czarnymi włosami Canva

Reklama

Postanowiłam porozmawiać z teściową

Nie mogłam tego tak zostawić. Znalazłam moment, kiedy mogłam z teściową porozmawiać na osobności. Chciałam wyrazić swoje uczucia w sposób delikatny, nie oskarżający. Wytłumaczyłam jej, że Tosia czuje się pomijana i że ja, jako matka, po prostu zauważam te różnice. Ale odpowiedź, którą otrzymałam, była dla mnie, delikatnie mówiąc, rozczarowująca. Po prostu powiedziała, że nie widzi problemu.

Reklama

Po tej rozmowie z teściową, długo nie mogłam przestać o tym myśleć. Za każdym razem, gdy widziałam Tosię bawiącą się swoimi zabawkami, które były w nie najlepszym stanie, pojawiało się to uczucie zawodu i złości.

Reklama

Mała zaczęła zadawać pytania, dlaczego dostała stare, używane i sprane prezenty. Nie łatwo mi było odpowiedzieć. Mój mąż też nie rozumie problemu. Kiedy przyznałam mu, jak się z tym czuję, nie od razu zrozumiał. Był przekonany, że przesadzam, że przecież Tosia dostaje prezenty, a to, że są one mniej wartościowe, nie powinno mieć znaczenia. Ale dla mnie miało. Chodziło o coś więcej niż same rzeczy. O równy szacunek i miłość do wnuków.

Ostatecznie oboje porozmawialiśmy z jego matką. Powiedział jej, że chciałby, aby dawała równe prezenty dzieciakom, żeby nie robić przykrości. Przeprosiła i powiedziała, że zmieni przyzwyczajenia.

Czas pokaże.

Marlena

Od gwiazdy programu randkowego po księżniczkę. Księżna Sofia spodziewa się czwartego dziecka.
Źródło: Rex Features/East News
Reklama
Reklama