Z życia wzięte - Strona 67

"Zamiast pracować, ja wolę leniuchować. Rodzice nadal dają mi sowite kieszonkowe, więc korzystam"
"Zamiast pracować, ja wolę leniuchować. Rodzice nadal dają mi sowite kieszonkowe, więc korzystam"

"Nie bez powodu mówi się, że życie to sztuka wyboru. Ja wybrałam komfort na koszt rodziców i póki nie mają nic przeciwko — planuję kontynuować tę sielankę. Zresztą dla nich to czysta przyjemność — ich córka jest wypoczęta, szczęśliwa, najedzona i nie ma żadnych kredytów na głowie".

Śr. 25 września

"Świekra dała nam siano na nowe mieszkanie. Od tej pory wpada na obiadki i zostaje na noc w weekendy"
"Świekra dała nam siano na nowe mieszkanie. Od tej pory wpada na obiadki i zostaje na noc w weekendy"

"Zawsze uważałam, że najlepiej będzie, jeśli będziemy niezależni. Ale mój małżonek się uparł, że lepiej jeśli teściowa sypnie groszem, to szybciej będziemy budzić się w nowym mieszkanku. Zaślepiła mnie ta wizja i teraz muszę znosić obecność teściowej oraz jej gigantyczne fochy i oczekiwania na obiedzie oraz w weekendy. Zero prywatności i brak czasu dla naszego małżeństwa. Już wolałabym spać pod mostem". 

Śr. 25 września

"Żona wydaje rocznie 20 baniek na siebie, nie licząc ubrań. Szkoda, że z mojej kieszeni"
"Żona wydaje rocznie 20 baniek na siebie, nie licząc ubrań. Szkoda, że z mojej kieszeni"

"Masaże, paznokcie, rzęsy, farbowanie odrostów - ona praktycznie co trzeci dzień jest umówiona z jakąś specjalistką od kawałka urody. Miesięcznie składa się z tego niezła sumka, a rocznie to aż dwie pensje, w dodatku moje".

Śr. 25 września

"Żona dostała awans w pracy i własny gabinet. Zaczęła wydawać polecenia nawet w domu"
"Żona dostała awans w pracy i własny gabinet. Zaczęła wydawać polecenia nawet w domu"

"Po narodzinach naszych bliźniaków bardzo chciałem, aby moja żona mogła kontynuować swoją karierę, bo wiedziałem, że bardzo jej na tym zależy. Sam postanowił zmienić pracę na zdalną w mniejszym wymiarze godzin, aby zająć się domem i dzieciakami bez pomocy teściowej. Na początku było świetnie, ale Asia dostała awans i wczuła się w rolę za bardzo. Jak przystało na szefową, pracę zaczęła przynosić do domu i wydawać mi polecenia, Miarka się przebrała, gdy zaplanowała mi tygodniowy kalendarz". 

Śr. 25 września

"Mąż zgodził się na kupno kota, ale nie było mowy, że sama muszę go utrzymać. Jesteśmy małżeństwem"
"Mąż zgodził się na kupno kota, ale nie było mowy, że sama muszę go utrzymać. Jesteśmy małżeństwem"

"Mąż długo nie chciał zgodzić się na kota. Najpierw było gadanie, że to za duży wydatek. No to powiedziałam, że nazbieram sama. Później, że miejsca za mało, zamieniliśmy mieszkanie na większe, gdzie ma teraz przynajmniej swoje biuro. Marudziłam mu tak długo, że w końcu się zgodził. Pokochał naszego kotka, ale to ja go utrzymuję, czego kompletnie nie rozumiem, przecież jesteśmy małżeństwem".

Śr. 25 września

"Jestem nauczycielką. Uwielbiam uczniów, tylko rodzice są coraz bardziej roszczeniowi"
"Jestem nauczycielką. Uwielbiam uczniów, tylko rodzice są coraz bardziej roszczeniowi"

"Od lat pracuję jako nauczycielka. Przyznam, że to moje powołanie. Wspaniale odnajduję się w pracy z dziećmi oraz młodzieżą. Ciągle się dokształcam i szukam nowych rozwiązań, aby moje lekcje były jeszcze ciekawsze. Jest mi jednak coraz ciężej i wcale nie chodzi o uczniów. Oni są wspaniali. To rodzice są coraz bardziej roszczeniowi". 

Śr. 25 września

"Teściowa całkiem zapomniała o swoim mężu. Zajęła się nim sąsiadka i robi mu domowe obiadki"
"Teściowa całkiem zapomniała o swoim mężu. Zajęła się nim sąsiadka i robi mu domowe obiadki"

"Teściowa ciągle wtykała nos w nieswoje sprawy i dostała za swoje. Non stop przesiadywała u nas i rządziła, jak mamy wychowywać nasze dzieci, a potem jechała do swoich koleżaneczek z koła różańcowego i znikała godzinami. Nic dziwnego, że teść nie wytrzymał i rzucił się w ramiona uroczej sąsiadki Pani Basi. Sąsiadka z przyjemnością się nim zaopiekowała i teraz teść spędza czas piętro niżej z uśmiechem na ustach". 

Śr. 25 września

"Mama ma zbyt duży wpływ na moje życie. Przez nią już druga narzeczona zerwała ze mną zaręczyny"
"Mama ma zbyt duży wpływ na moje życie. Przez nią już druga narzeczona zerwała ze mną zaręczyny"

"Mam 32 lata i wydawałoby się, że życie powinno teraz toczyć się klasycznie – stabilna praca, zaręczyny, ślub i spokojna przyszłość. Jednak w moim przypadku nic nie idzie zgodnie z planem. Już dwukrotnie byłem zaręczony, i za każdym razem te zaręczyny kończyły się fiaskiem. Powodem jest moja mama".

Śr. 25 września