Z życia wzięte - Strona 142

„Józek to niezły fircyk. Elka nawet nie podejrzewa, że ma dwie kochanki”
„Józek to niezły fircyk. Elka nawet nie podejrzewa, że ma dwie kochanki”

"Jestem sąsiadka Józka i dobrą koleżanką jego żony, Eli. Znamy się od lat. Z trwogą obserwuję postępowanie mojego sąsiada i naiwność jego żony. Z pozoru są zgodnym małżeństwem, ale tak naprawdę można im wiele zarzucić. Józek ma dwie kochanki i niespecjalnie się z tym kryje, a Ela niczego nie podejrzewa. Nie da powiedzieć złego słowa na jej męża, a wielokrotnie próbowałam jej uświadomić, jak wygląda rzeczywistość". 

Wt. 16 lipca

"Chciałam mieć młodszą siostrę, ale chciałam też mieć własne życie. Nic mi teraz nie wolno"
"Chciałam mieć młodszą siostrę, ale chciałam też mieć własne życie. Nic mi teraz nie wolno"

"Niedawno skończyłam osiemnaście lat, a rok temu przyszła na świat moja ukochana siostrzyczka. To było takie wyczekane maleństwo. Choć mama późno zaszła w tę drugą ciążę. Ale ja zawsze marzyłam o siostrze i cieszę się, że to moje marzenie się wreszcie spełniło. Jednak prócz siostry, chciałam też mieć własne życie, a odkąd ona jest na świecie, wciąż muszę się nią opiekować, a to moja siostra, a nie córka".

Wt. 16 lipca

"Wmówiłam mamie, że zdałam maturę śpiewająco. Tymczasem oblałam dwa przedmioty"
"Wmówiłam mamie, że zdałam maturę śpiewająco. Tymczasem oblałam dwa przedmioty"

"Powiedziałam mojej mamie, że dobrze zdałam maturę, ponieważ wiedziałam, że właśnie to chce usłyszeć. Przez cały rok szkolny o niczym innym nie mówiła, tylko o maturze, nauce i wynikach, jakby poza tym świat nie istniał. Stwierdziłam, że nie powiem prawdy i będę miała spokój. Problem pojawił się, kiedy mama zaczęła przygadywać o studiach. Teraz muszę się z tego jakoś wyplątać, ale nie wiem, jak".

Pon. 15 lipca

"Nie dogaduję się z synową w kuchni. Ciągle wymyśla jakieś nowoczesne dania, w nosie ma tradycję"
"Nie dogaduję się z synową w kuchni. Ciągle wymyśla jakieś nowoczesne dania, w nosie ma tradycję"

"Mamy w domu tylko jedną kuchnię, a obie z synową chcemy w niej gotować. Ja zawsze gotowałam tradycyjne potrawy, takie jak bigos, pierogi czy rosół. To są smaki, które kocham i znam od lat. Synowa natomiast chce wprowadzać jakieś egzotyczne nowości. Sushi, curry, jakieś tajskie zupy – same dziwactwa".

Pon. 15 lipca

"Sąsiad przyszedł z pretensjami, bo syn od rana gra w piłkę na boisku pod jego oknami"
"Sąsiad przyszedł z pretensjami, bo syn od rana gra w piłkę na boisku pod jego oknami"

"Są wakacje, a ja zachęcam mojego syna do tego, żeby jak najwięcej czasu spędzał na świeżym powietrzu. Cieszy mnie to, że chętnie wychodzi na dwór i gra w piłkę od samego rana. Niestety, innego zdania jest mój sąsiad. Przyszedł do mnie z pretensjami, powiedział, że mój syn budzi go każdego ranka". 

Pon. 15 lipca

"Jestem emerytką i synowa traktuje mnie jak darmową pomoc do dzieci. Zażądałam wynagrodzenia"
"Jestem emerytką i synowa traktuje mnie jak darmową pomoc do dzieci. Zażądałam wynagrodzenia"

"Od niedawna jestem na emeryturze. Myślałam, że będę cieszyć się upragnioną wolnością, a plany pokrzyżowała mi synowa. Oczekuje, że zawsze będę zajmować się jej dziećmi, kiedy one są chore, bo ona musi iść do pracy. Ja też mam zajęcia wokół domu. W końcu nie wytrzymałam i powiedziałam, że za opiekunkę do dzieci się płaci. Powiedziałam swoją stawkę za godzinę i od tego czasu mam spokój, bo synowa się obraziła". 

Pon. 15 lipca

"Syn nie daje mi się wyspać. Uważam, że to obowiązek mojej żony, żeby wstawać do niego co rano"
"Syn nie daje mi się wyspać. Uważam, że to obowiązek mojej żony, żeby wstawać do niego co rano"

"Jestem załamany, bo myślałem, że gdy zdecydujemy się powiększyć rodzinę, moja żona zrozumie, że jako głowa rodziny muszę zachować równowagę między życiem rodzinnym a zawodowym i będzie wstawać do naszego synka. Niestety, ona uważa, że tak samo jak i mnie, należy się jej sen i zamiast wyjść spod ciepłej kołdry, ona przekręca się z boku na bok".

Pon. 15 lipca

"Na zagraniczne wakacyjne wojaże jeżdżą biedni. Mnie stać na polskie morze"
"Na zagraniczne wakacyjne wojaże jeżdżą biedni. Mnie stać na polskie morze"

"Co to za moda teraz, że wszyscy się chwalą zagranicznymi wyjazdami. Ja zaczynam myśleć, że im się wydaje, że wygrali życie. A przecież na zagraniczne wakacje to stać teraz każdego. Polskie morze, to jest to. U nas ceny takie, że tylko wybrani mogą spędzać urlop nad Bałtykiem. I tym to się można chwalić".

Pon. 15 lipca