"Co to za moda teraz, że wszyscy się chwalą zagranicznymi wyjazdami. Ja zaczynam myśleć, że im się wydaje, że wygrali życie. A przecież na zagraniczne wakacje to stać teraz każdego. Polskie morze, to jest to. U nas ceny takie, że tylko wybrani mogą spędzać urlop nad Bałtykiem. I tym to się można chwalić".
Publikujemy list naszej czytelniczki. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Czekamy na historie pod adresem: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.
Teraz taka moda
Teraz mamy taką modę, że wszyscy chwalą się wszystkimi wyjazdami. Co mnie dziwi bardzo, bo przecież to jest idealna sprawa dla jakiegoś złodziejaszka. Mało to takich obserwuje teraz nasze Instagramy czy Facebooczki? Oni tylko czekają na to, aż ogłosimy światu, że jesteśmy z dala od domu, skąd się w pięć minut wrócić nie da.
Nie mówię, że ja się nie chwalę, bo też to robię, ale nigdy nie informuję w mediach, że nie będzie mnie przez kilka dni przed wyjazdem, albo w trakcie. Dopiero jak wrócę, to wrzucam fotorelację.

Jestem wierna Polsce
Jestem wierna naszemu krajowi. I uważam, że powiedzenie: "Cudze chwalicie, swego nie znacie" jest bardzo prawdziwe. Ja tam naszą Polskę kocham, choć przyznam sama, że ostatnio żyje się tu trudniej, bo znacznie drożej. Twierdzę zatem, że możliwość spędzania wakacji w naszym kraju to przywilej nie dla każdego.
Wszyscy chwalą się zagranicznymi wojażami i przy tym kozaczą, a przecież na wyjazd za granicę to teraz stać każdego i właśnie jeśli ktoś może się pochwalić tygodniem nad polskim morzem, to dopiero ma czym.
Tanio nie jest
Tanio nie jest. Jeszcze jak ktoś te wakacje spędza sam, to tak nie odczuje. Ale jak zabiera całą rodzinę i na takie cztery obiady z rybką i frytkami wyda w okolicy 300 zł, a później pomnoży to przez 7 jeśli chce nad morzem zabawić przez tydzień, to na same obiady uzbiera się niezła sumka. A gdzie tu jeszcze nocleg, inne posiłki i jakieś atrakcje?
To Polska jest dla bogatych. I naprawdę jak patrzę na te posty polaczków, którzy chwalą się wakacjami i w Chorwacji, albo w Turcji, to śmiać mi się chce. Niech jadą nad Bałtyk, do Zakopanego i wtedy niech wrzucają zdjęcia z uśmiechami na twarzy. Jestem pewna, że nie byłoby im tak wesoło, a i wakacje musieliby konkretnie skrócić, bo to jednak znacznie wyższy koszt. Także Polska jest tylko dla wybranych. Ja do nich należę i się z tego cieszę. Zwłaszcza że naprawdę uważam, że nie ma na świecie piękniejszego kraju.
Zośka z Podhala