"Zabrałam wnuka nad morze. Pożałowałam już drugiego dnia"

"Zabrałam wnuka nad morze. Pożałowałam już drugiego dnia"

"Zabrałam wnuka nad morze. Pożałowałam już drugiego dnia"

canva.com

"Chciałam zrobić niespodziankę wnukowi. Zarezerwowałam wczasy nad morzem. Pojechaliśmy na tydzień do hotelu z basenem i dużym placem zabaw. Kamilek ma osiem lat i zawsze był przy mnie grzeczny. Jego rodzice ostrzegali mnie, że nie zawsze taki jest, ale uznałam, że mnie się zawsze będzie słuchać. Myliłam się. Już drugiego dnia pożałowałam, że zabrałam go na jakiekolwiek wczasy". 

Reklama

Publikujemy list naszej czytelniczki. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Czekamy na historie pod adresem: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.

Zabrałam wnuka na wakacje

Mam jednego wnuka i bardzo go kocham. Staram się spędzać z nim jak najwięcej czasu, ale widujemy się dość rzadko, ponieważ dzieli nas spora odległość. To dlatego postanowiłam, że zrobię mu niespodziankę i zabiorę go nad morze. To takie wakacje tylko dla mnie oraz dla niego. Kamilek przy mnie zawsze był bardzo grzeczny, słuchał się mnie, kiedy zabierałam go na plac zabaw. Złote dziecko. Jego rodzice ostrzegali mnie, że to nie zawsze tak wygląda. Mówili, że Kamil lubi łamać zasady i często robi wszystko tak, jak on chce, nikogo się nie słucha. Ja łudziłam się, że zachowuje się tak tylko przy nich. Cóż, myliłam się. Mogłam im uwierzyć, a wtedy na pewno nie zdecydowałabym się na wczasy z nim sam na sam.

Reklama

babcia spogląda w oczy wnuka canva.com

To była droga przez mękę

Przyznam, że te wakacje to była prawdziwa droga przez mękę. Pierwszego dnia Kamil zachowywał się jak należy, słuchał się mnie i był grzeczny. Niestety, wszystko zmieniło się już drugiego dnia. Zaczął biegać i mi uciekać, rozrzucał jedzenie w restauracji, chciał sam pływać w morzu oraz basenie. A na placu zabaw był po prostu nieokiełznany, popychał inne dzieci, rządził nimi. Byłam w szoku, nie znałam go od tej strony. Myślałam, że opowieści mojej synowej i syna są przerysowane, a okazało się, że rzeczywistość jest jeszcze gorsza.

Reklama

Więcej go nigdzie nie zabiorę

Umęczyłam się na tych wakacjach tak, jak nigdy wcześniej. Nie sądziłam, że Kamil jest w stanie robić takie rzeczy i zachowywać się w taki sposób. Nasze wczasy trwały tydzień, a wieczorami chciało mi się płakać. Myślałam, że spędzimy miło czas, a Kamil będzie chciał się ładnie bawić z innymi dziećmi, pływać ze mną w morzu i odpoczywać na plaży. Myślałam, że to dobry towarzyszy podróży. Niestety, myliłam się i muszę przyznać z goryczą, że nigdy nie zabiorę go więcej na żaden wyjazd. Jego rodzice mi współczuli, a teściowa nawet powiedziała, że przecież mnie uprzedzała. Dziś żałuję, że jej nie posłuchałam.

Reklama

Wkurzona Babcia 

Reklama

Najlepiej ubrane pierwsze lady w Polsce. Porównujemy styl Agaty, Jolanty i Anny
Źródło: East News/Tricolors
Reklama
Reklama