Z życia wzięte - Strona 144
"Długo na to czekałam, lecz w końcu się doczekałam. Moje najmłodsze dziecko lada moment opuści rodzinny dom i w końcu zacznie budować własną rodzinę u boku przyszłego jeszcze małżonka. Problem niestety leży w tym, że moja córka chce zorganizować wesele z myślą o całkowitym zwrocie kosztów i dodatkowych pieniądzach na podróż poślubną. Marzyć można, ale moim zdaniem w dzisiejszych czasach jest to niewykonalne i nie ma co liczyć na zarobek".
Pt. 12 lipca
"Z ogromną radością i dumą piszę ten list, aby podzielić się moją historią, która, choć na początku wydawała się spełnieniem marzeń, okazała się pełna nieoczekiwanych i nieprzyjemnych zwrotów akcji. Mam nadzieję, że moja opowieść będzie przestrogą i wsparciem dla innych kobiet, które mogą znaleźć się w podobnej sytuacji".
Pt. 12 lipca
"Początkowo zacisnęłam zęby i wróciłam do pracy. W skupieniu próbowałam napisać raport, ale ciągle się rozpraszałam. Najpierw bawił się w chowanego pod moim biurkiem, a potem wciskał dowolne przyciski na kserokopiarce. Jego mama nic sobie z tego nie robiła. Kiedy mały Kornel podbiegł tuż obok mnie i wyrwał mi z ręki myszkę komputerową, nie wytrzymałam".
Pt. 12 lipca
"Pojechałam z moim partnerem na wakacje do Turcji. Wybraliśmy drogi pakiet all inclusive, aby nikomu niczego nie brakowało. Marek jednak mnie zaskoczył już na pierwszym śniadaniu. Zabrał ze sobą plecak, aby wypchać go po brzegi jedzeniem z restauracji i zabrać je ze sobą na plażę. Nie ważne, że w cenie mieliśmy przekąski i owoce na cały dzień. Wyszedł z niego cały Janusz Wakacji - im więcej wziął, tym bardziej był szczęśliwy. A ja nieraz najadłam się wstydu przed obsługą, że mój facet wynosi jedzenie".
Pt. 12 lipca
"Gdyby poprosił albo chociaż zapytał wcześniej, nie byłoby problemu. Jednak on skończył swój szampon do włosów i zapomniał uzupełnić opakowanie, więc stwierdził, że weźmie mój. Tylko że nie przeczytał dokładnie, co jest napisane na butelce. W konsekwencji zamiast użyć szamponu, umył włosy tonerem. Teraz mam chłopaka z piękną różową fryzurą. Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że o pomyłkę obwinia mnie".
Pt. 12 lipca
"Z Michałem spotykam się od pół roku i nie ukrywam, że jestem bardzo zakochana. Na początku czerwca mój ukochany zaproponował, abyśmy pojechali na kilka dni w plener. Wprawdzie nie byłam fanką namiotów, ale zgodziłam się i to była najgorsza decyzja mojego życia. Na polu namiotowym aż roiło się od gigantycznych komarów. Nie mogłam zasnąć i pomimo specjalnych kremów, cały czas owady kąsiły mnie raz po raz.".
Pt. 12 lipca
"Nasza sąsiadka to wyjątkowo wścibska osoba. Wiem, że ma już 70 lat i nie bardzo ma się do kogo odezwać, bo nawet nie ma dzieci i potrzebuje w życiu jakiejś rozrywki. Okazuje się, że najbardziej w życiu interesuje ją ja i, co robię, gdy mojego męża nie ma w domu. Na co dzień pracuję zdalnie, więc to normalne, że ktoś czasem do mnie wpadnie. Mój przyjaciel Aleksander dość często przychodzi na popołudniową kawkę. Sąsiadka postanowiła, że uprzejmie doniesie o całej sprawie mojemu mężowi. Uważała, że powinien wiedzieć o moim kochanku".
Pt. 12 lipca
"Nurtuje mnie zachowanie mojego partnera. Antek twierdzi, że rok temu rozstał się z żoną. Jednak gdy go poprosiłam, żeby mi to udowodnił i pokazał papiery rozwodowe, on albo zapomina je ze sobą zabrać, albo przysyła niewyraźną wersję, z której nie da się nic odczytać. Nie zwykłam budować związku na kruchych fundamentach i dlatego zadzwoniłam do urzędu".
Pt. 12 lipca
"Przez jakiś czas pracowałam w supermarkecie jako kasjerka. Nie była to praca moich marzeń, dlatego szukałam innych rozwiązań. Uczyłam się, zdobyłam odpowiednie kwalifikacje i zaczęłam pracę w żłobku. Po dwóch miesiącach żałuję tej decyzji. Tylko zmarnowałam czas i mam ochotę wrócić na kasę".
Pt. 12 lipca
"Wakacje w Hiszpanii były moim marzeniem od dawna. W końcu uzbierałam pieniądze i udałam się na wymarzony odpoczynek. Pojechałam z córką, żeby było raźniej, a na miejscu poznałam miłość mojego życia. Antonio jest ode mnie młodszy, ale skradł mi od razu serca. Moja córka odradza mi związek z nim, ale ja uważam, że jest po prostu zazdrosna".
Pt. 12 lipca