Z życia wzięte - Strona 151
"Wraz z mężem namawiamy naszą córkę, żeby wybrała się z nami, czy też sama, na jakieś fajne wakacje za granicę, ale ona odmawia. Mówi, że planuje się przez tan czas uczyć".
Sob. 6 lipca
"Boję się zapytać, czy z kotami, czy bez. Firanki zaciągające się od samego patrzenia i szkło kolekcjonerskie na kredensie mogą tego nie przeżyć".
Sob. 6 lipca
"Przez lata mojej kariery pracowałam w różnych miejscach i jestem zdania, że żadna praca nie hańbi. Byłam menedżerką, pracowniczką HR odpowiedzialną za rekrutację, pracowałam jako sprzątaczka oraz jako przedstawicielka biura. Ostatnio poszukiwałam pracy i dowiedziałam się nieoficjalnie, że pobliski urząd gminy szuka sprzątaczki. Niestety, okazało się, że mam marne szanse, ponieważ muszę rywalizować z panią, która ma doktorat. Poza tym ona wygląda na sprzątaczkę, a ja nie".
Sob. 6 lipca
"Kilka dni temu zobaczyłem, że z naszego wspólnego konta zniknęły wszystkie oszczędności. Byłem zdziwiony, bo przecież Basia nic nie mówiła o nieplanowanych wydatkach. Okazało się, że moja żoneczka wybiera się na dwutygodniowy obóz fitness z popularną celebrytką. Nie mam nic do tego, ale żeby wydać parę tysięcy na zwykłe ćwiczenia. Przecież miałaby kilkanaście karnetów na siłownię za tę kwotę. Nie chciałem jej robić żadnych wyrzutów, ale koniec końców moja żona się rozpłakała, bo uważała, że jest brzydka i na pewno nieatrakcyjna dla mnie. A przecież ja kocham ją całą".
Sob. 6 lipca
"Kiedyś marzyłam o znalezieniu tego jedynego, z którym założę rodzinę i spędzę resztę swoje życia. Czas jednak zweryfikował, że to o czym marzyłam, nie dało mi całkowitego spełnienia. Prawdziwe zadowolenie z życia znalazłam po zakończeniu małżeństwa. Jestem szczęśliwa i jedyne czego żałuję, to tego, że zdecydowałam się na podjęcie takiej decyzji o kilka lat za późno. Dopiero teraz czuję, że żyję."
Pt. 5 lipca
"Myślałam, że to miłość życia, że zawsze będziemy razem. Dziecko miało być dopełnieniem naszej miłości i spełnieniem marzeń. Okazało się inaczej, bo jak mi powiedział, on jednak nie jest gotowy na rodzicielstwo. Tylko dziecko już jest i trzeba się nim zająć, a on zwinął manatki i tyle go widziałam. Teraz on realizuje swoje cele i robi co miesiąc przelew. Nie przyjdzie mu do głowy, że bardzo potrzebuję pomocy i wsparcia w wychowaniu dziecka".
Pt. 5 lipca
"Pojechaliśmy nad Bałtyk z naszymi bliźniakami. Chcieliśmy, aby dzieci nawdychały się jodu i przy okazji dobrze bawiły na piasku i w wodzie. Tak było może przez pierwsze dwa dni. Później dzieciakom znudziły się ładne widoczki i cały czas chciały, abym im coś kupiła. A to piłkę, a to lody, a to wstęp do mini zoo przy plaży. Zamiast cieszyć się piękną naturą wymagały ode mnie ciągle jakiś jarmarcznych atrakcji. Ale, żeby spełnić ich oczekiwania trzeba by mieć ze sobą ogromny wór z pieniędzmi. Jestem przekonana, że to wina babci, która im wszystko kupuje bez mojej zgody".
Pt. 5 lipca
"Mam kłopot z moją nową sąsiadką, która jak tylko się dowiedziała, że mieszkam samotnie, to od razu zaczęła mnie podrywać. I choć może jest nawet ładna, to ja naprawdę nie mam ochoty na żadne nowe relacje".
Pt. 5 lipca
"Wielu rodziców bagatelizuje moc wakacji. Zostawiają dzieci samym sobie, a one robią sobie, co chcą i kiedy chcą. Ja mam córkę w wieku szkolnym i nie pozwalam jej tak marnować czasu. Przecież przez dwa miesiące zapomni o wszystkim, co było w szkole. Nie mogę na to pozwolić. Już wypożyczyłam dla niej książki z biblioteki. Całe wakacje zaplanowałam od A do Z. Nie będzie miała czasu na nudę".
Pt. 5 lipca
"Kocham morze i bardzo chciałam je zobaczyć w tym roku. Już wiosną planowałam nasz wakacyjny wyjazd. Mąż jednak zaznaczył, że powinnam zrzucić nieco kilogramów, żeby pokazać się na plaży. Nie udało mi się schudnąć, więc teraz Marek namawia mnie, żebyśmy jednak pojechali w góry. Uważa, że tam połączymy przyjemne z pożytecznym, a górskie wędrówki dobrze mi zrobią".
Pt. 5 lipca