Z życia wzięte - Strona 130

"Gośka wydaje krocie na świecidełka i ciuchy. Do pracy się nie kwapi od lat"
"Gośka wydaje krocie na świecidełka i ciuchy. Do pracy się nie kwapi od lat"

"Moja żona jest bardzo krnąbrna i leniwa. Przez blisko 10 lat w ogóle nie pracuje i nawet nie myśli, żeby wrócić do zawodu sprzed lat. Uważa, że powinienem ją utrzymać, bo dała mi dzieci. Problem w tym, że wydaje mnóstwo pieniędzy na ubrania i błyskotki, a ja mam tylko skromną pensję elektryka i słabe zdrowie, by więcej zarobić". 

Czw. 25 lipca

"Po każdej kłótni kupowałem jej kwiaty. Mam wrażenie, że Danusia specjalnie prowokuje sprzeczki"
"Po każdej kłótni kupowałem jej kwiaty. Mam wrażenie, że Danusia specjalnie prowokuje sprzeczki"

"Początki naszego związku nie były tak kolorowe. Jak to mówią, musieliśmy się dotrzeć i znacznie częściej się kłóciliśmy się ze sobą. Teraz jednak dogadujemy się fantastycznie, ale od pewnego zaczynam mieć wrażenie, że moja ukochana szuka dziury w całym. Po każdej kłótni, jaka w przeszłości między nami wybuchała, starałem się załagodzić sytuację i kupowałem Danusi kwiaty".

Czw. 25 lipca

"Nie powiedziałam córce, że tatuś wyprowadził się do innej kobiety. Myśli, że jest w delegacji"
"Nie powiedziałam córce, że tatuś wyprowadził się do innej kobiety. Myśli, że jest w delegacji"

"Pamiętam ten dzień, jakby to było wczoraj. Był piątkowy wieczór, kiedy Paweł wrócił z pracy. Zawsze miał ten sam rytuał – wchodził do domu, całował mnie w policzek, a potem szedł do pokoju Majusi, by ją przytulić. Tego dnia coś było inaczej. Jego spojrzenie było chłodne, a ruchy nerwowe. Po kolacji, gdy Majusia poszła spać, usiadł na kanapie i zaczął mówić".

Czw. 25 lipca

"Teściowa zawsze grzebie mi w lodówce i wyjada co lepsze kąski"
"Teściowa zawsze grzebie mi w lodówce i wyjada co lepsze kąski"

"Teściowa to się czuje u nas jak w domu. No bez wątpienia. I z jednej strony, to fajnie, że tak jest, ale z drugiej to strasznie denerwujące, gdy robi mi przegląd lodówki lub przegląd kosmetyków w łazience. Kiedyś wypaćkała mi na raz pół kremu pod oczy za kilka stówek, bo myślała, że to do rąk. Ale najgorsze jest to, że wiecznie grzebie mi w lodówce i wyjada z niej najlepsze kąski".

Czw. 25 lipca

"Mój chłopak popsuł nasze zaręczyny. Z wrażenia nic mu nie odpowiedziałam"
"Mój chłopak popsuł nasze zaręczyny. Z wrażenia nic mu nie odpowiedziałam"

"Kamil ma manierę wkładania już noszonych rzeczy z powrotem do szafy. Denerwuje mnie tym, ale ciężko zmienić to drobne przyzwyczajenie. Gdy szukałam w jego ciuchach rzeczy do prania, przypadkiem znalazłam małe zamszowe pudełeczko na biżuterię. Od razu się domyśliłam, że Kamil planuje zaręczyny i dlatego kupił pierścionek. Liczyłam na jego kreatywność, ale się zawiodłam".

Czw. 25 lipca

"Synowa oczekuje, że zajmę się jej dziećmi. Nie jestem instytucją charytatywną"
"Synowa oczekuje, że zajmę się jej dziećmi. Nie jestem instytucją charytatywną"

"Kocham swoje wnuki, ale bez przesady, też mam swoje życie. W wakacje chcę wypocząć, opalać się, jeździć na jezioro, kąpać w basenie, w końcu pokorzystać z życia. Sama wychowałam swoje dzieci bez niczyjej pomocy. Teraz panuje jakaś dziwna moda na wyręczanie się dziadkami. Synowa oczekuje, że będę zajmować się jej dziećmi, kiedy przedszkole jest zamknięte". 

Czw. 25 lipca

"Znalazłam u męża zdjęcia byłej dziewczyny. Okazało się, że cały czas utrzymuje z nią kontakt"
"Znalazłam u męża zdjęcia byłej dziewczyny. Okazało się, że cały czas utrzymuje z nią kontakt"

"Te zdjęcia złamały mi serce. Nie spodziewałam się, że mój mąż cały czas czuje mięte do swojej byłej dziewczyny. Znalazłam jej zdjęcia w jego rzeczach przez przypadek. Szukałam pewnych dokumentów. A później nie mogłam tak tego zostawić i przeprowadziłam małe śledztwo. Okazało się, że mój ukochany cały czas utrzymuje kontakty z Kaśką. Nie wiem, jak mógł mi to zrobić". 

Czw. 25 lipca

"Codziennie wstaje o 3 i zbiera wszystkie grzyby z lasu. Ja też bym chciała, a nic już nie ma"
"Codziennie wstaje o 3 i zbiera wszystkie grzyby z lasu. Ja też bym chciała, a nic już nie ma"

"Ja nie wiem, co to się dzieje z tymi ludźmi. Czy na hasło: darmowe, zawsze muszą biec nawet po ciemku, żeby tylko wszystko zgarnąć dla siebie, zamiast zostawić cokolwiek dla innych. Uwielbiam chodzić na grzyby, ale ten gość nie daje mi szansy na zebranie czegokolwiek. O 7 rano już się chwali na facebooczku zdobyczami. Cały las przetrzepany, a ja zawsze muszę się obejść smakiem".

Czw. 25 lipca