Z życia wzięte - Strona 189

"Rodzice nie dali mi nic na Dzień Dziecka. Jestem zawiedziony, przecież mieszkam z nimi"
"Rodzice nie dali mi nic na Dzień Dziecka. Jestem zawiedziony, przecież mieszkam z nimi"

"Mój młodszy brat dostał zdalnie sterowaną terenówkę, a ja nic. Rodzice złożyli mi tylko życzenia. Czekałem, aż wyciągną prezent albo chociaż kasę, ale oni zapytali tylko, czy pojechałbym autem ojca do marketu, bo ziemniaki się skończyły. Co mnie obchodzą jakieś ziemniaki! Matka z ojcem traktują mnie jak pomoc domową, a przecież ja mam ważniejsze rzeczy na głowie - muszę skończyć studia. Zachowali się niesprawiedliwie".

Nd. 2 czerwca

"Oddałam oszczędności życia mojemu synowi, by nabył mieszkanie. Dziś zostałam uboga i samotna"
"Oddałam oszczędności życia mojemu synowi, by nabył mieszkanie. Dziś zostałam uboga i samotna"

"Niech moja historia będzie przestrogą. Dla wszystkich rodziców, nie tylko matek, które ślepo kochają swoje dzieci. Ja dałam mojemu jedynakowi wszystkie zgromadzone oszczędności, aby on mógł kupić sobie mieszkanie bez problemów na lata. Jednak mój syn nie tylko tego nie docenił, ale też przestał się do mnie odzywać, kiedy już się wprowadził do swojej nieruchomości. Zostałam sama, bez zaplecza na stare lata i bez jedynego dziecka, które obróciło się ode mnie, kiedy nie byłam mu już potrzebna".

Nd. 2 czerwca

"Kury sąsiada włażą na moje podwórko i rozkopują wszystko. Zdzisiek umywa ręce"
"Kury sąsiada włażą na moje podwórko i rozkopują wszystko. Zdzisiek umywa ręce"

"Kury Zdziśka biegają po okolicy bez nadzoru. Szczególnie upodobały sobie moją posesję, bo mają tu blisko, po sąsiedzku. Notorycznie wypasają się na moim podwórku bez mojej zgody. Sąsiad wie i nie reaguje".

Nd. 2 czerwca

"Rządzę w domu teściowej. To ja wiem najlepiej, jak nowocześnie prowadzić dom"
"Rządzę w domu teściowej. To ja wiem najlepiej, jak nowocześnie prowadzić dom"

"Mam wrażenie, że ona nie rozumie, że to dla jej dobra. Matka mojego męża ma już 80 lat. Jakby nie patrzeć, ta kobieta nie jest nowoczesna, a ja tak. Wiem, co w trawie piszczy, no i mam wiele fajnych pomysłów, czy to w kwestii urządzenia domu, czy też gotowania i pieczenia. Ona by jadła tylko tradycyjną polską kuchnię i piekła jabłecznik. W kuchni stary kredens i te niemodne już boazerie w przedpokoju. Ja z kolei wiem, co będzie dla nas najlepsze. Mam nadzieję, że szybko to do niej dotrze, bo te jej ciche, ale jednak skargi są nieprzyjemne i zbędne".

Sob. 1 czerwca

"Wyszedłem z domu dziecka. Niebawem dostanę mieszkanie za darmo, a wy dalej ciężko pracujcie"
"Wyszedłem z domu dziecka. Niebawem dostanę mieszkanie za darmo, a wy dalej ciężko pracujcie"

"Jestem chłopakiem, który wyszedł z domu dziecka. Życie mnie nie oszczędzało, ale chociaż tyle dobrego, że niedługo dostanę mieszkanie od miasta, na które mnóstwo osób bierze kredyt i tyra wiele lat. Ja głupi nie jestem i już teraz się dorabiam. Stać by mnie może byłoby samemu kupić mieszkanie, ale po co skoro mogę mieć za darmo od państwa. Coś mi się należy".

Sob. 1 czerwca

"Dwa lata temu w Dzień Dziecka zostałam adoptowana. Jestem wdzięczna moim rodzicom"
"Dwa lata temu w Dzień Dziecka zostałam adoptowana. Jestem wdzięczna moim rodzicom"

"Mam na imię Kasia i mam 15 lat. Dwa lata temu moje życie zmieniło się na zawsze w sposób, którego nigdy bym się nie spodziewała. W Dzień Dziecka została adoptowana przez wspaniałych ludzi, którzy dali mi dom, miłość i poczucie bezpieczeństwa. Jestem im taka wdzięczna".

Sob. 1 czerwca

"Koszt komunii chrześnicy był ogromny. Miałabym za to zagraniczne wczasy"
"Koszt komunii chrześnicy był ogromny. Miałabym za to zagraniczne wczasy"

"Jestem matką chrzestną i poczuwam się do odpowiedzialności. Nie sądziłam jednak, że komunia Marysi będzie nas tyle kosztować. Dostaliśmy listę drogich prezentów, musieliśmy kupić sobie nowe ubrania i jeszcze kuzynka poprosiła, żebyśmy dołożyli się do organizacji przyjęcia. Za tę kwotę mielibyśmy wypasione wakacje". 

Sob. 1 czerwca

"Mojemu mężowi brakuje talentu do majsterkowania. Zazwyczaj wzywamy kogoś z ogłoszenia"
"Mojemu mężowi brakuje talentu do majsterkowania. Zazwyczaj wzywamy kogoś z ogłoszenia"

"Z utęsknieniem wspominam całe moje dzieciństwo i czasy, gdy już jako studentka mieszkałam jeszcze w swoim domu rodzinnym. Mój tato znał się na wszystkim i wszystko potrafił naprawić, a gdy była taka potrzeba, to i umiał stworzyć coś z niczego, co dziś nie jest już taką oczywistością w przypadku mężczyzn. Przykładowo mojemu mężowi brakuje talentu do majsterkowania. Zazwyczaj wzywamy kogoś z ogłoszenia i to do najprostszych prac, takich jak malowanie wymianę żyrandola w dużym pokoju".

Pt. 31 maja