Z życia wzięte - Strona 185
"Mam dwuletnią córeczkę i jestem rozczarowana tym, jak zachowują się inni rodzice na placach zabaw. W ogóle nie są zainteresowani swoimi dziećmi, ciągle tylko patrzą się w telefony i to jest dla nich najważniejsze. Dzieci mogłyby nie istnieć. Siedzą na tych ławkach i nie reagują, kiedy ich dzieciaki robią złe rzeczy. Plują, rzucają piaskiem, a nawet popychają inne maluchy. Niejednokrotnie spotkała mnie taka sytuacja. W końcu zaczęłam reagować. Karce obce dzieci, choć to nie moja rola, a wtedy ich rodzice się uruchamiają i mają do mnie pretensje. Niech dobrze wychowują swoje dzieci, to nie będzie problemu".
Czw. 6 czerwca
"Nie jestem wierząca, w przeciwieństwie do mojego narzeczonego. Oboje akceptujemy swoje przekonania i nauczyliśmy się z tym żyć. Ja chciałam wziąć ślub cywilny, a Kacper kościelny. Musieliśmy to jakoś pogodzić, a ja uznałam, że najlepszym rozwiązaniem będzie ślub jednostronny. Nie kryjemy się z naszą decyzją. Ceremonia zbliża się wielkimi krokami, a przyszła teściowa coraz intensywniej namawia syna, żeby skończył nasz związek".
Czw. 6 czerwca
"Tak było od zawsze. Teściowa jeszcze przed naszym ślubem przychodziła do nas, żeby posprzątać. Ja oczywiście starałam się utrzymywać względny porządek, ale mam pracę, mam dzieci, a w związku z tym mam też mnóstwo obowiązków. Ze sprzątaniem mi jakoś nie po drodze, więc cieszyłam się, że ona to ogarnia. Ale pewnego dnia, bez żadnego wytłumaczenia, po prostu nie przyszła jak zawsze. Tydzień później też się nie było, a w domu już było pełno brudnych naczyń i prania do poskładania. Wczoraj znów jej nie było i dziś już naprawdę zastanawiam się, czy nie poprosić teściowej o wytłumaczenie, bo długo tak nie pociągniemy".
Czw. 6 czerwca
"Tyle się słyszy różnych opowieści o nieudanych relacjach teściowej z synową, że aż głowa boli. Z jednej strony ja to rozumiem, bo przecież młode kobiety nie będą myśleć tak samo, jak ich teściowe po pięćdziesiątce, ale to jednak warto zadbać o to, żeby mimo wszystko w rodzinie była zgoda. Ja całe szczęście tego problemu nie mam, bo trafiłam mi się najlepsza synowa na świecie. Dzięki niej nie czuję się samotna".
Śr. 5 czerwca
"Teraz już wiem, że trzeba było spisać testament i oddać jej ten dom, ale dopiero po mojej śmierci. Wtedy do końca moich dni działka, dom i budynek gospodarczy nadal byłby mój, a ona by mnie szanowała. Jednak nigdy w życiu bym nie pomyślała, że moje własne jedyne dziecko tak mnie potraktuje. Zastanawiam się, jak mogę to odkręcić, ale nie umiem i nie wiem, jak. Niech moja historia będzie nauczką dla innych."
Śr. 5 czerwca
"Od paru miesięcy moja teściowa Hanna co tydzień, w niedzielę przynosi swoje jedzenie z domu. Mimo, że zapraszamy ją na obiad, to ona woli jeść swoje zupy, czy dania główne. Próbowałam porozmawiać z Hanną, ale kompletnie mnie zignorowała. Pomyślałam, że może ona uważa, że ja nie umiem gotować. Wysłałam zatem mojego męża na misję, aby dowiedział się o powodach dziwnego zachowania mamusi."
Śr. 5 czerwca
"Moje 8-letnie dziecko nadal nie czyta płynnie, ale nie to mnie martwi. Najbardziej na bakier Lenka jest z matematyką, bo tabliczka mnożenia u niej leży i kwiczy. Bartek zapamiętał na wyrywki całe mnożenie do 100, a ona ledwo dodawanie do 20 ogarnęła. Woli grać w gierki i marnować czas. Zresztą, odkąd zakazano prac domowych, odmówiła jakiejkolwiek nauki w domu. Stwierdziła, że od uczenia się są lekcje. Mam obawy, że z tym lekceważącym podejściem do nauki nie poradzi sobie w życiu".
Śr. 5 czerwca
"Moja teściowa ma niezachwiane poczucie własnej wartości. Zdenerwowałam się, gdy zobaczyłam, że na nasz ślub wybrała bardzo okazałą sukienkę, w dodatku w złotym odcieniu beżu, zarezerwowanym tylko dla panny młodej. Nie dałam po sobie poznać, że mnie to poruszyło. Nie skomplementowałam jej kreacji, lecz następnego dnia teściowa zadzwoniła i ze skruchą przeprosiła, że wyglądała piękniej ode mnie. Zaprzeczyłam".
Śr. 5 czerwca
"Moja córka od początku kiepsko radzi sobie w szkole. We wrześniu już większość dzieci potrafiła czytać. Rodzice zadbali o to, żeby tak było. Ja w ogóle o tym nie pomyślałam. Uznałam, że Natalka nauczy się wszystkiego w szkole, więc byłam w szoku. Nauczycielka nie miała cierpliwości, więc moja córka przez cały rok uczęszcza na drogie korepetycje. To wszystko na nic. Zbliża się koniec roku szkolnego, a Natalka nie poczyniła praktycznie żadnych postępów. Nauczycielka sugeruje, żeby zostawić ją w pierwszej klasie".
Śr. 5 czerwca
"Mąż popełnił wielki błąd - zdradził. Ja popełniłam chyba jeszcze większy, bo go przyjęłam. Nie spodziewałam się jednak, jakie będą tego konsekwencje".
Śr. 5 czerwca
Najnowsze