Z życia wzięte - Strona 186
"Ceny nad polskim morzem to jakiś kosmos. Rzeczywiście paragony grozy mrożą krew w żyłach. Ostatnio wybraliśmy się tam na weekend. Wydaliśmy kilka tysięcy złotych! Myśleliśmy o tygodniowym pobycie podczas wakacji, nic z tego. Już lepiej kupić all inclusive w Turcji. Wyjdzie po prostu taniej i korzystniej, a do tego pogoda gwarantowana, a nie to, co u nas. Bałtyk jest przecież nieprzewidywalny".
Śr. 5 czerwca
"Dogadujemy się z żoną na różnych płaszczyznach, ale w kwestii wychowania syna idzie nam jednak różnie. Niby już potrafimy iść na kompromis, ja jednak jestem rodzicem wymagającym, stawiającym granice, żona natomiast pozwala synowi na różne jego fanaberie. I to nie jest tak, że ja jestem taki anty i przeze mnie on nic nie może. Po prostu należałoby zastanowić się moim zdaniem nad tym, na, ile można pozwolić takiemu dziecku, bo przecież to jeszcze dziecko, a nie dorosły".
Śr. 5 czerwca
"Nigdy nie przepadałem za dziećmi, ale poznałem kobietę, która ma syna i zakochałem się w niej. Nie pozostało mi nic innego, jak go zaakceptować i postarać się z nim zaprzyjaźnić, jednak to wcale nie jest takie proste. Dzieciak niby wygadany, całkiem przyjemnie się z nim spędza czas, ale ma problem z wdzięcznością. W zasadzie nigdy jej nie okazuje i to mocno mnie do niego zniechęca, bo ja często się dla niego poświęcam".
Śr. 5 czerwca
"Zdarzają się w naszym życiu takie sytuacje, gdy musimy podjąć trudne decyzje, zmienić wszystko i zdobyć się na odwagę. Przez 15 lat byłam w toksycznym związku z mężczyzną, który nie był godzien mojej miłości. Ja jednak kochałam go z całego swojego serca i wszystkich swoich sił. Wreszcie, pod wpływem terapii, na którą chodziłam, zrozumiałam, że zerwanie to jedyne wyjście. Teraz jestem naprawdę szczęśliwa. Odejście od męża było najlepszą decyzją w moim życiu".
Śr. 5 czerwca
"Od 3 miesięcy pracuję jako kelnerka w pizzerii. W mojej pracy najgorsza jest... presja czasu. Za to kocham ludzką kreatywność, czasem ledwo się powstrzymuję, żeby nie uciec na zaplecze albo nie wybuchnąć śmiechem. Nasi klienci są wspaniali. Najbardziej pamiętam pana, który wykłócał się, że skoro w menu jest napisane, że można zamówić pizzę dzieloną pół na pół, to on chce dzisiaj tylko pół, bo więcej nie zje. A po drugie pół przyjdzie jutro."
Śr. 5 czerwca
"W tym roku skończę trzydzieści lat, ale nigdy nie spodziewałam się, że w tym wieku nadal będę singielką, której życie kręci się tylko i wyłącznie wokół pracy. Chciałabym to zmienić, ale nie jest łatwo, gdy do zapłacenia są rachunki w połączeniu ze stale rosnącymi kosztami życia. Od dłuższego czasu czuję, że praca źle wpływa na moje życie prywatne i poszukiwania kandydata na męża, bo nawet nie mam kiedy chodzić na randki".
Wt. 4 czerwca
"Co roku, póki mogłem, dawałem sporo sianka dla Jaśka, żeby miał fajne ferie albo wakacje. Ale w tym roku nie mogę, bo sam chciałbym pojechać do ciepłego kurortu. Towarzystwo mam zacne! W sylwestra poznałem panią Krysię i od tamtej pory randkujemy regularnie. W końcu raz się żyje! Już postanowione - za miesiąc jedziemy z Kryśką do Grecji. Na kolonie Jasia i wyjazd za granicę mi nie wystarczy, więc w tym roku odmówiłem synowi wsparcia dla wnuka, a syn się obraził".
Wt. 4 czerwca
"Wychowywałem się z niepełnosprawną siostrą, więc wiem, co to znaczy. Właśnie dlatego nigdy nie chciałem być ojcem chorego dziecka, co wielokrotnie mówiłem mojej partnerce. Kiedy okazało się, że zaliczyliśmy wpadkę, byłem zaskoczony, ale wspólnie ustaliliśmy, że chcemy je wychowywać, o ile jest zdrowe. Kiedy okazało się, że tak nie jest, mieliśmy nie kontynuować ciąży. Niestety, moja partnerka wycofała się z umowy, więc ją zostawiłem. Teraz wszyscy się ode mnie odwrócili".
Wt. 4 czerwca
"Moja teściowa, z którą zawsze miałam dość neutralne relacje, stanowczo sprzeciwia się mojej aktywności zawodowej. Ten problem narastał stopniowo, kiedy tylko poruszałam ten temat przy mamie Bartka. Od początku dawała jasno znać, że mój pomysł jej się absolutnie nie podoba i nie wyobraża sobie, żebym kiedykolwiek oddała dziecko do żłobka czy przedszkola z powodu własnych ambicji".
Wt. 4 czerwca
"Moja synowa nie daje mi spokoju, ciągle wynajduje mi jakieś aktywności, zaprasza na obiady, albo wprasza się do mnie, nie mam nawet chwili wytchnienia. Domyślam się, że dziewczyna chce dobrze, bo od kilku lat mieszkam sama. Ale mogłaby wziąć pod uwagę, że człowiek też potrzebuje pobyć sam, a nie jakieś wycieczki, kawusie, czy spontaniczne odwiedziny. Ona po prostu jest nadopiekuńcza".
Wt. 4 czerwca
Najnowsze