Z życia wzięte - Strona 186

"Syn partnerki niczego nie docenia. Jakby wszystko mu się należało. Nigdy nie dziękuje"
"Syn partnerki niczego nie docenia. Jakby wszystko mu się należało. Nigdy nie dziękuje"

"Nigdy nie przepadałem za dziećmi, ale poznałem kobietę, która ma syna i zakochałem się w niej. Nie pozostało mi nic innego, jak go zaakceptować i postarać się z nim zaprzyjaźnić, jednak to wcale nie jest takie proste. Dzieciak niby wygadany, całkiem przyjemnie się z nim spędza czas, ale ma problem z wdzięcznością. W zasadzie nigdy jej nie okazuje i to mocno mnie do niego zniechęca, bo ja często się dla niego poświęcam".

Śr. 5 czerwca

"Odeszłam od męża. To była najlepsza decyzja w moim życiu"
"Odeszłam od męża. To była najlepsza decyzja w moim życiu"

"Zdarzają się w naszym życiu takie sytuacje, gdy musimy podjąć trudne decyzje, zmienić wszystko i zdobyć się na odwagę. Przez 15 lat byłam w toksycznym związku z mężczyzną, który nie był godzien mojej miłości. Ja jednak kochałam go z całego swojego serca i wszystkich swoich sił. Wreszcie, pod wpływem terapii, na którą chodziłam, zrozumiałam, że zerwanie to jedyne wyjście. Teraz jestem naprawdę szczęśliwa. Odejście od męża było najlepszą decyzją w moim życiu".

Śr. 5 czerwca

"Klient zamówił pół pizzy dziś, a pół jutro. Miał pretensje, że jednak dostał całą"
"Klient zamówił pół pizzy dziś, a pół jutro. Miał pretensje, że jednak dostał całą"

"Od 3 miesięcy pracuję jako kelnerka w pizzerii. W mojej pracy najgorsza jest... presja czasu. Za to kocham ludzką kreatywność, czasem ledwo się powstrzymuję, żeby nie uciec na zaplecze albo nie wybuchnąć śmiechem. Nasi klienci są wspaniali. Najbardziej pamiętam pana, który wykłócał się, że skoro w menu jest napisane, że można zamówić pizzę dzieloną pół na pół, to on chce dzisiaj tylko pół, bo więcej nie zje. A po drugie pół przyjdzie jutro."

Śr. 5 czerwca

"Byłem wspaniałym dziadkiem, póki nie odmówiłem zapłacenia za kolonie wnusia"
"Byłem wspaniałym dziadkiem, póki nie odmówiłem zapłacenia za kolonie wnusia"

"Co roku, póki mogłem, dawałem sporo sianka dla Jaśka, żeby miał fajne ferie albo wakacje. Ale w tym roku nie mogę, bo sam chciałbym pojechać do ciepłego kurortu. Towarzystwo mam zacne! W sylwestra poznałem panią Krysię i od tamtej pory randkujemy regularnie. W końcu raz się żyje! Już postanowione - za miesiąc jedziemy z Kryśką do Grecji. Na kolonie Jasia i wyjazd za granicę mi nie wystarczy, więc w tym roku odmówiłem synowi wsparcia dla wnuka, a syn się obraził".

Wt. 4 czerwca

"Zostawiłem dziewczynę w ciąży, bo urodziła niepełnosprawne dziecko. Umowa była inna"
"Zostawiłem dziewczynę w ciąży, bo urodziła niepełnosprawne dziecko. Umowa była inna"

"Wychowywałem się z niepełnosprawną siostrą, więc wiem, co to znaczy. Właśnie dlatego nigdy nie chciałem być ojcem chorego dziecka, co wielokrotnie mówiłem mojej partnerce. Kiedy okazało się, że zaliczyliśmy wpadkę, byłem zaskoczony, ale wspólnie ustaliliśmy, że chcemy je wychowywać, o ile jest zdrowe. Kiedy okazało się, że tak nie jest, mieliśmy nie kontynuować ciąży. Niestety, moja partnerka wycofała się z umowy, więc ją zostawiłem. Teraz wszyscy się ode mnie odwrócili".

Wt. 4 czerwca

"Teściowa nie chce, żebym była aktywna zawodowo. W ostatniej chwili zrezygnowała z opieki nad wnuczką na czas rozmowy o pracę"
"Teściowa nie chce, żebym była aktywna zawodowo. W ostatniej chwili zrezygnowała z opieki nad wnuczką na czas rozmowy o pracę"

"Moja teściowa, z którą zawsze miałam dość neutralne relacje, stanowczo sprzeciwia się mojej aktywności zawodowej. Ten problem narastał stopniowo, kiedy tylko poruszałam ten temat przy mamie Bartka. Od początku dawała jasno znać, że mój pomysł jej się absolutnie nie podoba i nie wyobraża sobie, żebym kiedykolwiek oddała dziecko do żłobka czy przedszkola z powodu własnych ambicji".

Wt. 4 czerwca

"Synowa ciągle zaprasza mnie na obiady i organizuje mi czas. Chciałabym wreszcie od niej odpocząć"
"Synowa ciągle zaprasza mnie na obiady i organizuje mi czas. Chciałabym wreszcie od niej odpocząć"

"Moja synowa nie daje mi spokoju, ciągle wynajduje mi jakieś aktywności, zaprasza na obiady, albo wprasza się do mnie, nie mam nawet chwili wytchnienia. Domyślam się, że dziewczyna chce dobrze, bo od kilku lat mieszkam sama. Ale mogłaby wziąć pod uwagę, że człowiek też potrzebuje pobyć sam, a nie jakieś wycieczki, kawusie, czy spontaniczne odwiedziny. Ona po prostu jest nadopiekuńcza".

Wt. 4 czerwca

"Zaspałam do szkoły i nie zdążyłam się pomalować. Mój chłopak mnie nie rozpoznał na korytarzu"
"Zaspałam do szkoły i nie zdążyłam się pomalować. Mój chłopak mnie nie rozpoznał na korytarzu"

"Kilka dni temu do późna uczyłam się na sprawdzian i kiedy kładłam się spać, dochodziła trzecia nad ranem. Nic dziwnego, że zaspałam do szkoły. Gdy w końcu się zbudziłam, miałam zaledwie 10 minut do autobusu. W panice rzuciłam się do ubierania i mycia zębów. Niestety nie zdążyłam się pomalować, a mój chłopak nie rozpoznał mnie na korytarzu".

Wt. 4 czerwca