Z życia wzięte - Strona 187

"Mąż nie chce zabrać córki na wakacje. Mówi, że musi odpocząć, a ona może zostać u dziadków"
"Mąż nie chce zabrać córki na wakacje. Mówi, że musi odpocząć, a ona może zostać u dziadków"

"Od dawna planowałam nasze rodzinne wakacje. Mamy dwuletnią córkę i cieszyłam się na to, że poleci z nami na zagraniczne wczasy i zobaczy coś nowego. Ostatnio mąż oznajmił, że lepiej byłoby, gdybyśmy polecieli we dwójkę, a Zosię możemy zostawić u dziadków. Byłam w szoku, bardzo mnie zaskoczył, przecież nasze dziecko nie jest nadprogramowym bagażem, ona też chce spędzić czas z rodzicami". 

Wt. 4 czerwca

"Babcia nie chce mieć kontaktu z wnukami. Robię wszystko, by zmieniła zdanie"
"Babcia nie chce mieć kontaktu z wnukami. Robię wszystko, by zmieniła zdanie"

"Rodzina powinna trzymać się razem,  niezależnie od sytuacji. Byłam z ojcem moich dzieci bardzo krótko. Odeszłam od niego przez niezgodność charakterów, ale umawialiśmy się tak, że on w dalszym ciągu będzie się interesował dziećmi. Niestety po rozwodzie wyjechał za granicę, i słuch po nim zaginął. Jak po całej jego rodzinie, włącznie z babcią. Choć ona jest akurat na miejscu, ale zawsze było mi trudno doprowadzić do jej spotkania z dziećmi. Ja dalej się staram o kontakt, ale babcia go nie chce. Nie wiem już jak reagować".

Wt. 4 czerwca

"Córki nie było w szkole przez 3 tygodnie, a musi zdawać zaległe sprawdziany. Mogliby wystawić oceny"
"Córki nie było w szkole przez 3 tygodnie, a musi zdawać zaległe sprawdziany. Mogliby wystawić oceny"

"Jak dziecko ma temperaturę, to mu się uczyć nie chce. A nawet gdyby się chciało, to nic nie wchodzi do głowy i nie ma w tym niczego dziwnego. Nie kazałam córce przepisywać tego wszystkiego. Wprawdzie lekcje jej dosyłali, ale ona ma wystarczająco dużo ocen, żeby wystawić te na koniec roku. A przynajmniej tak mi się wydawało, bo wczoraj moje dziecko poszło do szkoły po trzech tygodniach, a nauczyciele zażyczyli sobie, żeby córka w tym tygodniu zdała wszystkie sprawdziany. Ja nie wiem, jak ona ma to zrobić i w ogóle, dlaczego musi".

Wt. 4 czerwca

"Mój mąż od kilku lat nie kupuje nowych ubrań i prosi o cerowanie skarpetek"
"Mój mąż od kilku lat nie kupuje nowych ubrań i prosi o cerowanie skarpetek"

"Czasy są, jakie są i chyba wszyscy oglądamy każdą złotówkę ze wszystkich stron, zanim wydamy ją na coś, co często okazuje się, nie jest nam w ogóle do niczego potrzebne. Uważam jednak, że nie ma co popadać w skrajność i odmawiać sobie dosłownie wszystkiego, żeby odłożyć do skarbonki kilka złotych. Tak właśnie mój mąż od kilku lat nie kupuje nowych ubrań i prosi o cerowanie skarpetek, bo uważa, że to zbędny wydatek".

Pon. 3 czerwca

"Mam 70 lat, a kelnerka w restauracji mówiła do mnie na ty. To młode pokolenie nie przestaje mnie zadziwiać"
"Mam 70 lat, a kelnerka w restauracji mówiła do mnie na ty. To młode pokolenie nie przestaje mnie zadziwiać"

"Może i jestem starej daty, ale zostałam wychowana w czasach, gdy szacunek do starszych osób wyrażany był nie tylko w zachowaniu, ale również w sposób, w jaki się do nich zwraca. Używanie form grzecznościowych od zawsze było dla mnie czymś naturalnym i oczywistym. Zaskoczyło mnie, gdy młoda kelnerka, prawdopodobnie o kilka dekad młodsza ode mnie, bez skrępowania mówiła do mnie na ty".

Pon. 3 czerwca

"Sąsiad nie zaprosił mnie na komunię córki. Napisałem o nim liścik do skarbówki"
"Sąsiad nie zaprosił mnie na komunię córki. Napisałem o nim liścik do skarbówki"

"Jesteśmy sąsiadami od 20 lat, a Dariusz nie zaprosił mnie na komunię swojej córki! Nie wypada tak się zachowywać wobec sąsiada. Żona już nawet sukienkę kupiła, a Darek nic. Czekaliśmy, czekaliśmy - i się nie doczekaliśmy na zaproszenie. Przecież byli u nas na komunii 3 lata temu, więc powinni się zrewanżować. Byłem rozczarowany i postanowiłem, że skoro tak mnie potraktował, to niech się tłumaczy".

Pon. 3 czerwca

"Przez całe życie nie było mnie na nic stać. Teraz chcę żyć, ale podobno jestem za stara"
"Przez całe życie nie było mnie na nic stać. Teraz chcę żyć, ale podobno jestem za stara"

"Przez całe życie byłam biedna. Już w dzieciństwie nie mogłam sobie pozwolić na żadne wakacje. Rodzice dużo pracowali, ale niewiele mieli. A ja przyjmowałam to z pokorą, pomagając im w obowiązkach, choć patrzyłam czasem z zazdrością na inne dzieci, które z rodzicami zwiedzały świat. Teraz jestem po sześćdziesiątce i chciałabym wreszcie zacząć żyć, bo nareszcie mogłabym, ale podobno jestem za stara".

Pon. 3 czerwca

"Synowa nie sprząta, nie gotuje, nie chce mieć dzieci. Tylko kariera jej w głowie"
"Synowa nie sprząta, nie gotuje, nie chce mieć dzieci. Tylko kariera jej w głowie"

"Moja synowa przechodzi samą siebie. Ja tak bardzo marzę o wnukach, a ona ma tylko pracę w głowie. Co chwilę dostaje awans, ciągle pracuje i prawie w ogóle nie ma jej w domu. Tylko delegacje. Nie sprząta, ani nie gotuje, wszystko jest na barkach mojego biednego synka. A on też chciałby w końcu odpocząć. Kiedy pytam ją o, to kiedy zdecyduje się na dzieci, ona odpowiada wymijająco. Muszę ją przyprzeć do muru, przecież ma już ponad trzydzieści lat, a zegar biologiczny tyka". 

Pon. 3 czerwca