Z życia wzięte - Strona 187
"Kilka dni temu do późna uczyłam się na sprawdzian i kiedy kładłam się spać, dochodziła trzecia nad ranem. Nic dziwnego, że zaspałam do szkoły. Gdy w końcu się zbudziłam, miałam zaledwie 10 minut do autobusu. W panice rzuciłam się do ubierania i mycia zębów. Niestety nie zdążyłam się pomalować, a mój chłopak nie rozpoznał mnie na korytarzu".
Wt. 4 czerwca
"Kiedy mój synek skończył trzy latka, to zaczęłam uczyć go czytać. Już płynnie mówił, więc uznałam, że to najlepszy czas na to, żeby rozwinąć jego umiejętności. Nauka idzie jednak bardzo opornie. Synek ma już cztery lata i nadal nie chce czytać. Już mi ręce opadają. Nie wiem, jak do niego dotrzeć. Próbowałam różnych metod, a wszystko jak grochem o ścianę".
Wt. 4 czerwca
"Od dawna planowałam nasze rodzinne wakacje. Mamy dwuletnią córkę i cieszyłam się na to, że poleci z nami na zagraniczne wczasy i zobaczy coś nowego. Ostatnio mąż oznajmił, że lepiej byłoby, gdybyśmy polecieli we dwójkę, a Zosię możemy zostawić u dziadków. Byłam w szoku, bardzo mnie zaskoczył, przecież nasze dziecko nie jest nadprogramowym bagażem, ona też chce spędzić czas z rodzicami".
Wt. 4 czerwca
"Rodzina powinna trzymać się razem, niezależnie od sytuacji. Byłam z ojcem moich dzieci bardzo krótko. Odeszłam od niego przez niezgodność charakterów, ale umawialiśmy się tak, że on w dalszym ciągu będzie się interesował dziećmi. Niestety po rozwodzie wyjechał za granicę, i słuch po nim zaginął. Jak po całej jego rodzinie, włącznie z babcią. Choć ona jest akurat na miejscu, ale zawsze było mi trudno doprowadzić do jej spotkania z dziećmi. Ja dalej się staram o kontakt, ale babcia go nie chce. Nie wiem już jak reagować".
Wt. 4 czerwca
"Jak dziecko ma temperaturę, to mu się uczyć nie chce. A nawet gdyby się chciało, to nic nie wchodzi do głowy i nie ma w tym niczego dziwnego. Nie kazałam córce przepisywać tego wszystkiego. Wprawdzie lekcje jej dosyłali, ale ona ma wystarczająco dużo ocen, żeby wystawić te na koniec roku. A przynajmniej tak mi się wydawało, bo wczoraj moje dziecko poszło do szkoły po trzech tygodniach, a nauczyciele zażyczyli sobie, żeby córka w tym tygodniu zdała wszystkie sprawdziany. Ja nie wiem, jak ona ma to zrobić i w ogóle, dlaczego musi".
Wt. 4 czerwca
"Moja teściowa twierdzi, że skoro tak dobrze zarabiam i ciągle tylko pracuję, a przez to wszystkie obowiązki spadają na moją żonę, to powinienem jej oddawać pół swojej wypłaty. W jej ocenie, mojej żonie te pieniądze się należą, bo to zapłata za jej ciężką pracę. Żona złapała ten pomysł i teraz muszę rzeczywiście oddawać jej kasę. Sam nie wiem, co o tym myśleć. Uprzejmie proszę o dobrą radę".
Wt. 4 czerwca
"Czasy są, jakie są i chyba wszyscy oglądamy każdą złotówkę ze wszystkich stron, zanim wydamy ją na coś, co często okazuje się, nie jest nam w ogóle do niczego potrzebne. Uważam jednak, że nie ma co popadać w skrajność i odmawiać sobie dosłownie wszystkiego, żeby odłożyć do skarbonki kilka złotych. Tak właśnie mój mąż od kilku lat nie kupuje nowych ubrań i prosi o cerowanie skarpetek, bo uważa, że to zbędny wydatek".
Pon. 3 czerwca
"Może i jestem starej daty, ale zostałam wychowana w czasach, gdy szacunek do starszych osób wyrażany był nie tylko w zachowaniu, ale również w sposób, w jaki się do nich zwraca. Używanie form grzecznościowych od zawsze było dla mnie czymś naturalnym i oczywistym. Zaskoczyło mnie, gdy młoda kelnerka, prawdopodobnie o kilka dekad młodsza ode mnie, bez skrępowania mówiła do mnie na ty".
Pon. 3 czerwca
"Jesteśmy sąsiadami od 20 lat, a Dariusz nie zaprosił mnie na komunię swojej córki! Nie wypada tak się zachowywać wobec sąsiada. Żona już nawet sukienkę kupiła, a Darek nic. Czekaliśmy, czekaliśmy - i się nie doczekaliśmy na zaproszenie. Przecież byli u nas na komunii 3 lata temu, więc powinni się zrewanżować. Byłem rozczarowany i postanowiłem, że skoro tak mnie potraktował, to niech się tłumaczy".
Pon. 3 czerwca
"Przez całe życie byłam biedna. Już w dzieciństwie nie mogłam sobie pozwolić na żadne wakacje. Rodzice dużo pracowali, ale niewiele mieli. A ja przyjmowałam to z pokorą, pomagając im w obowiązkach, choć patrzyłam czasem z zazdrością na inne dzieci, które z rodzicami zwiedzały świat. Teraz jestem po sześćdziesiątce i chciałabym wreszcie zacząć żyć, bo nareszcie mogłabym, ale podobno jestem za stara".
Pon. 3 czerwca