Z życia wzięte - Strona 178
"Laura ma już czworo dzieci i planują z Jackiem piąte. Nie wiem, jak ona daje sobie radę z ogarnięciem takiej gromadki, ale podziwiam. Ja ledwo wyrabiam z jednym ancymonem w spódniczce - moją kochaną Julcią. Ogólnie lubię swoją szwagierkę, ale ta jej uczynność jest krępująca. Wolałabym, żeby nic nie przynosiła, zamiast dawać mojej córce byle co i oczekiwać rewanżu".
Czw. 13 czerwca
"Wychowawczyni mojego syna zorganizowała wycieczkę szkolną do Wrocławia na trzy dni. Podliczyła wszystkie koszty, w tym przejazd, hotel, atrakcje i wyżywienie. Okazało się, że wyszło krocie. Zaczęliśmy na wywiadówce dopytywać, skąd te kwoty i jak dokładnie to obliczała. W końcu dowiedzieliśmy się, że wychowawczyni podzieliła między dzieci koszt wyjazdu nauczycieli, którzy mieliby jechać z uczniami. Dzięki temu dorośli jadą za friko. Nie wyciągną siana, nawet na własne jedzenie. Gdyby ta wycieczka była nieco tańsza, to mogłabym wysłać na nią syna. Jednak nie mogę".
Czw. 13 czerwca
"Mój syn Krzysztof odkąd pamiętam był małym leniuszkiem. Z wiekiem przeobraził się w wielkiego pana lenia. Myślałam, że nigdy sobie kobiety nie znajdzie z tak fatalnym charakterkiem. Ale w końcu znalazł miłość życia - piękną Anię. Okazuje się, że Ania w końcu postawiła mojego syna do pionu, bo jak byłam u nich ostatnio na obiedzie, to talerze zmywał aż miło. W końcu ma pełne ręce roboty. Postanowiłam, że wynagrodzę synowej jej upór i metamorfozę mojego synka."
Czw. 13 czerwca
"Kochałem Kaśkę całym sercem i robiłem wszystko, co chciała. Tak w słodkiej sielance trwaliśmy dobre cztery lata. Chciałem, aby moja księżniczka czuła się komfortowo i mogła sobie odpocząć. Nawet zacząłem pracę zdalną, abyśmy mogli spędzać ze sobą więcej czasu. Ale na nic to się nie zdało. Kaśka nie doceniła moich starań. Spotkałem ją w naszej ulubionej kawiarni z przystojnym brunetem. Był młodszy ode mnie. Musiałem zrobić tylko jedno. Spakować jej walizki i pożegnać się raz na zawsze."
Czw. 13 czerwca
"Wyjechałam, by szukać łatwiejszego życia. Tak wszyscy zachwalali to zagraniczne, że stwierdziłam, że warto pojechać i przez parę lat zostać, żeby po tym czasie ułożyć sobie życie już w Polsce. Zostawiłam tu wielu przyjaciół i znajomych. Miałam świetny kontakt z rodziną. Po 7 latach za granicą wszystko się zmieniło. Nie przywiozłam nic, a straciłam wszystkich bliskich. Nie było warto".
Czw. 13 czerwca
"Nic nie było takie, jak Władek mi obiecywał. Po tygodniu wiedziałam już doskonale, że w całym gospodarstwie rządzi matka i to jej wszyscy się słuchają, a nie Władka. On był tu tylko figurantem. Zamiast leżeć i pachnieć, odrabiam pańszczyznę pod nadzorem matki mojego męża".
Czw. 13 czerwca
"Kiedy syn zaproponował, żebym pojechała na wakacje z nim, jego żoną oraz ich trójką dzieci, bardzo się ucieszyłam. Miałam być pierwszy raz w Turcji, to miała być dla mnie przygoda życia. Dużo czytałam i planowałam wycieczki. Chciałam zwiedzić jak najwięcej. Skończyło się tak, że od rana do wieczora musiałam zajmować się wnukami. Byłam w szoku. Oni mnie po prostu wykorzystali. Załatwili sobie darmową opiekunkę dla dzieci. Nie taka była umowa".
Czw. 13 czerwca
"Byłam bardzo zżyta z moją babcią. To ja się nią opiekowałam, kiedy potrzebowała pomocy. Robiłam dla niej zakupy, gotowałam obiady i zawoziłam do lekarza. Przed śmiercią powiedziała, żebym wzięła sobie jej mieszkanie. To było jej ostatnie życzenie. Teraz nikt mi nie wierzy, a rodzina twierdzi, że zyskiem ze sprzedaży powinniśmy się podzielić po równo. Szkoda, że nie było ich, kiedy babcia potrzebowała pomocy, wtedy nikt o niej nie pamiętał".
Czw. 13 czerwca
"Ja już nie wiem, co mam myśleć. Kiedyś to tak nie wyglądało. Mieliśmy małą kanapę, nawet nie łóżko i codziennie zasypialiśmy przytuleni. Kompletnie jej nie przeszkadzało, że ciasno. A od kilku miesięcy odsyła mnie do salonu, bo twierdzi, że ma za mało miejsca. Tylko że kotom tego nie mówi, a od zawsze śpi z dwoma".
Czw. 13 czerwca
"Mam cztery psy i to one są dla mnie zdecydowanie najważniejsze. Ludzie zdradzają, zostawiają, kłamią, a zwierzątka zawsze są przy tobie, kochają i są wierne. Ja ma 4 pieski i świetnie sprawdzam się w roli psiej mamy. Moje psiaczerzyństwo to najlepsze, co mogło mnie w życiu spotkać".
Czw. 13 czerwca