Z życia wzięte - Strona 176
"Możecie powiedzieć, że jest naiwna. Trudno, wezmę to na klatę. Ale przecież każdy zasługuję na drugą szansę! Albo trzecią. I czwartą. Roman wyznał mi wszystko jak na spowiedzi i przyznał, że zdradzał swoje byłe dziewczyny i to wielokrotnie. Teraz jednak wyciągnął lekcję i już więcej tego nie zrobi, a ja doceniam, że to właśnie dla mnie tak się zmienił".
Nd. 16 czerwca
"Mam jedną córkę, wychowałam ją najlepiej, jak mogłam, a ona tak mi się odwdzięczyła na stare lata. Przepisałam na nią mieszkanie, żeby żyło jej się wygodniej z mężem i dziećmi. Ja w zamian miałam dostać małą kawalerkę. A teraz wyszło szydło z worka. Córka załatwiła mi pokój w domu starców, wywiozła mnie tam z uśmiechem na ustach i nie widzi w tym niczego złego".
Nd. 16 czerwca
"Żona zawsze chciała kota, więc się zgodziłem, jednak gdy tylko Rudolf pojawił się w naszym mieszkaniu, ja zostałem odsunięty na dalszym plan. Skoro wystarczył kot, żeby żona zaczęła mnie ignorować, to aż strach się bać, co się stanie, gdy w naszym życiu pojawią się dzieci. Zaczynam się poważnie zastanawiać nad przyszłością naszego małżeństwa".
Sob. 15 czerwca
"Nie spodziewałem się, że moja żona w taki sposób da się przekabacić teściowej, która widocznie mnie nie polubiła. Od początku teściowa kopała pode mną dołki i chciała przedstawić mnie w negatywnym świetle. Nie spodziewałem się jednak, że moja żona uwierzy w te jej wszystkie bzdury i zdecyduje się na rozwód ze mną. Matka nagadała jej głupot, a ona uwierzyła. Jest mi bardzo przykro".
Sob. 15 czerwca
"Moja matka chyba chciała mnie sprawdzić, bo ja sama nie wiem, jaki cel był tego, żeby ona przyjechała do mnie na stancję bez zapowiedzi i to w sobotę rano, jak ja byłam po imprezie. Ona przyjechała z tabunami i chyba myślała, że ją ugoszczę. No bez żartów. Nie było nawet takiej opcji, więc po prostu jej nie otworzyłam i poczekałam, aż pójdzie. Apeluję więc do wszystkich rodziców, aby czegoś takiego swoim dzieciom nie robili".
Sob. 15 czerwca
"Marek to mój sąsiad i dobry kumpel. Kilka miesięcy temu zaczął się zalecać do mojej żony. Nie spodobało mi się to, ale ani moja żona, ani tym bardziej sąsiad nie widzieli w tym niczego złego. Mówili, że przecież ze sobą nie flirtują i mają po prostu takie poczucie humoru. Chciałem zagrać im na nosach, więc zacząłem zalecać się do Kaśki, żony Marka. Nie spodziewałem się jednak, że to zajdzie tak daleko. Ona się we mnie zakochała i chce pójść na całość".
Sob. 15 czerwca
"Komfortowe warunki wychowania oraz odpowiednia edukacja, to są rzeczy, które swojemu dziecku powinien zapewnić każdy rodzic. Dla mnie i dla mojego męża to jest oczywista oczywistość, że do momentu, gdy dziecko się edukuje, to powinno mieć zapewnione najlepsze warunki z możliwych. Całe szczęście stać nas, żeby utrzymywać studiujące dzieci, dlatego nie muszą pracować jako kelnerzy i mogą w pełni skupić się na tym, co najważniejsze, czyli nauce".
Pt. 14 czerwca
"W moim domu rodzinnym panowała bieda. Nie posiadaliśmy niczego, co było zbędne, rodzicom starczało ledwie na rachunki i jedzenie. Otrzymywaliśmy pomoc od państwa, ale była ona ograniczona. Starczało na przybory szkolne i czasem na ubrania. Nie mieliśmy roweru, więc nie nauczyłam się jeździć. Kiedy się usamodzielniłam, nie nabyłam własnego z obawy przed opinią innych, gdyby się dowiedzieli, że nie potrafię go używać".
Pt. 14 czerwca
"Rozstałam się z Mateuszem dwa miesiące temu. Powiedział mi, że nie czuje nic do mnie. Na początku trochę mi było przykro, ale postanowiłam, że przede mną wakacje, więc nie ma co się martwić. Zapomniałam jednak całkiem, że razem z Mateuszem mieliśmy jechać na wakacje. Szkoda nam było kasy, więc pojechaliśmy razem do Grecji. Myślałam, że to będzie słabe jechać z ex na wakacje, ale okazało się, że nowo poznany znajomy Greg z Holandii sprawił, że było świetnie. Mina Mateusza na zaloty Grega była świetna."
Pt. 14 czerwca
"Od dłuższego czasu zauważam, że moja córka bardzo źle mnie traktuje. Odwiedza mnie coraz rzadziej. To smutne, ponieważ przed ślubem było zupełnie inaczej. Wpadała do mnie regularnie, po kilka razy w tygodniu. Teraz jej uwaga zdaje się być całkowicie pochłonięta przez towarzystwo jej teściów. Rozumiem, że jej nowa rodzina jest ważna, ale nie mogę oprzeć się wrażeniu, że zostałam zepchnięta na dalszy plan".
Pt. 14 czerwca