Z życia wzięte - Strona 162
"Mój mąż koresponduje z dwiema paniami, które poznał w sanatorium. Wcale się z tym nie kryje, mówi, że to tylko fajne koleżanki, a ja jestem zazdrosna, bo lepiej się bawi, pisząc z nimi, niż rozmawiając ze mną".
Śr. 26 czerwca
"Nie przepadam za zatłoczonymi i hałaśliwymi miejscami, kluby i dyskoteki to nie moja bajka, podobnie występy tancerzy. Chciałabym ten wieczór spędzić na swoich zasadach, odpocząć przed ślubem i weselem. Ania, moja świadkowa, w pełni się ze mną zgodziła. Zaprosiła mnie na weekend do SPA. Miałyśmy jechać tylko we dwie, ale o wszystkim dowiedziały się moje koleżanki i siostry narzeczonego".
Śr. 26 czerwca
"Mam już 65 lat, jednak wciąż czuję się pięknie, a nawet uważam, że każda moja zmarszczka dodaje mi uroku. Chciałabym jeszcze zaznać miłości. Jednak ostatnio mój Walduś obwieścił mi, że on boi się, że coś sobie złamię, więc nie chce mnie już narażać na niedogodności. Jest mi przykro, że mój mąż tak mnie traktuje".
Śr. 26 czerwca
"Moja ukochana babcia Zosia wyjechała do sanatorium. Jako że jestem jej jedyną wnuczką, postanowiłam zająć się jej mieszkaniem na czas nieobecności. Babcia, jak to babcia, zostawiła mi całą listę rzeczy do zrobienia, w tym podlewanie kwiatów i karmienie kota. Postanowiłam też zrobić jej przysługę i wyprać zakurzone firany. Już po chwili do drzwi zapukała straż miejska, a ja za wywieszenie prania na balkonie dostałam mandat".
Śr. 26 czerwca
"Jestem mamą trzylatka, więc wszędzie zabieram go ze sobą. Nikt mi z nim nie zostanie, żebym mogła zrobić sobie na spokojnie zakupy. Ale już przywykłam, że wszędzie chodzi ze mną. Ostatnio poszliśmy do sporego sklepu, gdzie można było kupić dużo różnych gadżetów. Alejki między półkami były dość wąskie, a tego dnia padał deszcz, więc mieliśmy przy sobie parasole. Mały zahaczył stojące na jednej z półek wazony i wszystkie pospadały. Ekspedientka kazała mi pokryć ich koszt, a przecież to nie była nasza wina".
Śr. 26 czerwca
"Wokół tylko słyszę narzekania na teściowe. Nie wiem, co te biedne kobiety zrobiły moim koleżanką. Wierzę, że one po prostu wyolbrzymiają każdą sytuację. Moja teściowa to wspaniała osoba. Przyznam szczerze, że jest dla mnie jak matka. Bardzo dobrze się z nią dogaduję, umawiamy się na kawkę i spacery, razem gotujemy obiady. Jesteśmy przyjaciółkami. Ja otworzyłam na nią serce i odpłaciła mi się tym samym".
Śr. 26 czerwca
"Mąż mówi, że w życiu nie ma przypadków, są znaki. Cieszył się na to drugie dziecko i pocieszał mnie. Dla mnie cały misterny plan się zawalił. Postanowiłam sobie, że poprzestaniemy na jednym dziecku. Po 6 latach starań przyszła na świat Aurelia, nasz cud. Nasza kochana jedynaczka, której chciałam poświęcić całą moją uwagę i miłość, bez rozmieniania się na drobne. Tak miało zostać, ale po 2 latach okazało się, że znów jestem w ciąży. To wywróciło do góry nogami cały mój świat i sprawiło, że musiałam zweryfikować swoje przekonania".
Śr. 26 czerwca
"Kocham moje dzieci nad życie i każda chwila z nimi to dla mnie prawdziwy dar. W weekendy świetnie się razem bawimy, a teraz w końcu przyszły wakacje. To najlepszy czas w roku, bo mamy całe dwa miesiące tylko dla siebie. Już zaplanowałam ekscytujące wyjazdy. Nie rozumiem moich koleżanek, które wolą zostawić pociechy z dziadkami i jadą na wczasy tylko z mężami. Przecież dzieciom też się należy coś od życia".
Śr. 26 czerwca
"Ja i moja żona byliśmy w związku małżeńskim od 10 lat. Dobrze się razem dogadywaliśmy na studiach i tak jakoś wyszło. Wcześniej nie miałem żadnej dziewczyny, więc Ola była moją pierwszą pod każdym kątem. Wydawało mi się, że tworzymy udany związek małżeński, ale popełniłem błąd i na imprezie firmowej zdradziłem żonę z koleżanką z pracy, Karoliną. Za dużo wypiliśmy i stało się. Mało pamiętam, ale wiem, że to nie powinno się stać. Dwa miesiące zastanawiałem się, jak powiedzieć o tym żonie. Wreszcie zdobyłem się na odwagę. Jej reakcja była zaskakująca".
Śr. 26 czerwca
"Mam 42 lata i właśnie urodziłam moje pierwsze dziecko. Wydawało mi się, że późne macierzyństwo ma więcej plusów i minusów, ale w praktyce okazuje się, że trzeba było się na to zdecydować co najmniej 15 lat temu".
Śr. 26 czerwca