"Chcę mieć kameralny wieczór panieński. Siostry narzeczonego się na mnie obraziły, bo ich nie zaprosiłam"

"Chcę mieć kameralny wieczór panieński. Siostry narzeczonego się na mnie obraziły, bo ich nie zaprosiłam"

"Chcę mieć kameralny wieczór panieński. Siostry narzeczonego się na mnie obraziły, bo ich nie zaprosiłam"

Canva

"Nie przepadam za zatłoczonymi i hałaśliwymi miejscami, kluby i dyskoteki to nie moja bajka, podobnie występy tancerzy. Chciałabym ten wieczór spędzić na swoich zasadach, odpocząć przed ślubem i weselem. Ania, moja świadkowa, w pełni się ze mną zgodziła. Zaprosiła mnie na weekend do SPA. Miałyśmy jechać tylko we dwie, ale o wszystkim dowiedziały się moje koleżanki i siostry narzeczonego".

Reklama

Publikujemy list naszego czytelnika. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Czekamy na historie pod adresem: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.

Wieczór panieński chciałam spędzić spokojnie

Za trzy tygodnie wychodzę za mąż. Będzie wszystko zgodnie z tradycją - biała suknia, ślub kościelny, potem wesele z bliższą i dalszą rodziną oraz znajomymi. Na liście naszych gości jest około 90 osób, czyli średnia liczba. W tym nasi znajomi i koledzy/koleżanki z pracy stanowią 10 par.

Reklama

Zdaję sobie sprawę, że wśród zaproszonych gości znalazło się sporo moich koleżanek stanu wolnego albo dopiero co zamężnych, które kwalifikowałyby się na wieczór panieński. Ale prawdę mówiąc, przemyślałam sprawę i doszłam do wniosku, że nie chcę tradycyjnego wyjścia do klubu ani żadnych wymyślnych atrakcji w większym gronie uczestniczek.

Nie przepadam za zatłoczonymi i hałaśliwymi miejscami, kluby i dyskoteki to nie moja bajka, podobnie występy tancerzy. Chciałabym ten wieczór spędzić na swoich zasadach, odpocząć przed ślubem i weselem.

Reklama

Dawno już uzgodniłam z Anią, swoją świadkową, że zamiast robić imprezę, wybierzemy się we dwie na weekendowy wypad w jakieś spokojne miejsce. Padło na hotel ze SPA, bo obie uwielbiamy tę formę relaksu.

Reklama

Bardzo się cieszyłam na ten wyjazd, aż do ubiegłego tygodnia, kiedy to moja mama niechcący wygadała przyszłej teściowej, że na moim panieńskim nie będzie nikogo oprócz świadkowej.

Reklama

Panna młoda w welonie i rożowych piórkach. W tle kilka koleżanek Canva

Reklama

Niechcący skłóciłam rodzinę, bo nie chciałam tłumów

Następnego dnia zadzwoniły do mnie siostry mojego męża z pytaniem, kiedy zamierzałam powiedzieć im po tym wyjeździe do SPA, bo przecież one też jadą. W końcu to wieczór panieński i wypada, żeby przyszła panna młoda nie została prawie sama ze świętowaniem.

Otworzyłam aż oczy szeroko. Grzecznie wytłumaczyłam, że żadnej imprezy nie mam w planach. Chciałabym, żeby ten wyjazd był kameralny, tylko dla odpoczynku, bez zarywania nocy, i tylko z Anką, żebym mogła wyciszyć się przed moim wielkim dniem z ich bratem. Chciałabym, żeby uszanowały mój wybór.

One jednak się obraziły i stwierdziły, że powinno mi być wstyd. Niedługo będziemy rodziną, a ja już pokazuję, że nie chcę do tej rodziny należeć. Najpierw zapraszam gości na wesele, a potem nie chcę ich widzieć na panieńskim - to nie jest miłe. Mają pretensje, że nic im nie powiedziałam.

W efekcie ślubu nawet nie było, a już udało mi się niechcący skłócić rodzinę męża tylko dlatego, że chciałam być sobą.

Sonia

Zdolny bramkarz Łukasz Skorupski ma piękną żonę. Matilde Rossi to włoska modelka.
Źródło: instagram.com/mrs.matilderossi
Reklama
Reklama