Z życia wzięte - Strona 157
"Wzięliśmy ślub bez obecności mamy Tomka.Mam ogromne wyrzuty sumienia, bo wiem, że nie powinniśmy tego robić. Ale nie było wyboru. Pani Grażyna nigdy mnie nie lubiła i ciągle porównywała mnie do ex Tomka - Magdy. Była według niej piękniejsza, bardziej atrakcyjna, mądrzejsza. Przez 2 lata narzeczeństwa próbowałam przekonać mamę mojego ukochanego do siebie. Gdy wręczyliśmy jej zaproszenie na ślub, to z impetem je porwała i powiedziała do Tomka, że na pewno nie będzie ze mną szczęśliwy. Dziś jesteśmy już małżeństwem, ale przez całą sytuację nie potrafimy czuć się ze sobą tak dobrze jak dawniej".
Pon. 1 lipca
"Amelka to bardzo rezolutna dziewczynka, córka mojej ulubionej sąsiadki - Anny. Od jakiegoś czasu jednak zauważyłam, że Amelka jest jakaś przytłoczona i smutna. Postanowiłam, że z nią porozmawiam na placu zabaw. Szybko okazało się, że dziewczynka jest przemęczona licznymi zajęciami, które organizuje jej mama od poniedziałku, aż do niedzieli. Sześciolatka skarżyła się, że chciałaby jak inne dzieci taplać się w błocie i zbierać kwiatki, a nie ciągle jeździć z mamą z lekcji na lekcję. Postanowiłam, że porozmawiam z jej mamą".
Pon. 1 lipca
"Najbardziej żal mi w tym wszystkim synka. Niełatwo jest przetłumaczyć pięciolatkowi pewne rzeczy. A ojciec ciągle obiecuje mu gruszki na wierzbie, a później nie dotrzymuje słowa. Miał jechać do niego na wakacje i to już jutro. A on dzisiaj mnie poinformował, że jednak go nie zabierze, bo leci na urlop z nową rodziną. I znów mi przyjdzie przekazać mu smutne wieści. A później syn myśli, że to przeze mnie".
Pon. 1 lipca
"Jestem zakochana w Romanie, którego poznałam w sanatorium. Kiedy zaproponował, że u mnie zamieszka, to odpowiedziałam, że chyba nie jestem gotowa na taki krok, a co najważniejsze, ludzie by gadali. On powiedział, żebyśmy się w takim razie pobrali".
Pon. 1 lipca
"Od wielu miesięcy czułam, że potrzebuję odpoczynku. Codzienne obowiązki, praca i wychowywanie dwójki energicznych dzieciaków sprawiały, że coraz częściej marzyłam o chwili tylko dla siebie. Przeglądanie zdjęć egzotycznych plaż, górskich szlaków i urokliwych miasteczek było moją jedyną odskocznią od codzienności. Marzyłam o wakacjach, które pozwolą mi naładować baterie i wrócić do domu z nową energią. Jednak była jedna przeszkoda — mój mąż, Michał".
Pon. 1 lipca
"W związku najważniejsze jest zaufanie. A żeby się tego zaufania nauczyć, trzeba od czasu do czasu tę drugą osobę trochę sprawdzić. Ja wielokrotnie zawodziłam się na moich partnerach, dlatego gdy poznałam obecnego męża, od razu mu zapowiedziałam, że będę mu robić przegląd telefonu i to codziennie. Nie miał nic przeciwko, co mnie nakłoniło do bliższej relacji z nim, bo uznałam, że musi być uczciwy. Minęło 5 lat, a ja dalej nie zrezygnowałam z tych przeglądów i nie planuję tego robić".
Pon. 1 lipca
"Staram się wykonywać wszystkie obowiązki domowe z największą starannością, ale to i tak nigdy nie zadowala mojej mamy. Ciągle słyszę, że jestem leniwa i że mam dwie lewe ręce. To naturalne, że wolę spędzać czas z tatą niż z matką. W jego towarzystwie czuję się dobrze i spokojnie".
Pon. 1 lipca
"Narzeczony na pół roku przed ślubem zapowiedział, że od razu po ślubie jedzie za granicę na trzy lata, żeby wybudować nam dom. Dziwi mnie to, bo przecież możemy mieszkać w domu u moich rodziców. Nie chcę zaraz po ślubie zostać bez męża i to na tak długi czas. Obawiam się też, że ludzie ze wsi, w której mieszkamy, będą się ze mnie śmiać".
Pon. 1 lipca
"Wiem, że tak nieładnie. Jestem pewna, że gdyby ktoś sięgnął po moją, tak prywatną rzecz, to obraziłabym się na tysiąc lat. Przecież w pamiętnikach pisze się o swoich największych sekretach, którymi często nie dzielimy się z nikim. Jednak ja naprawdę nie wiedziałam, co mam robić. Kompletnie nie dogadywałam się z moją nastoletnią córką, nie potrafiłam jej zrozumieć. Od kiedy poznałam jej myśli, jest mi dużo łatwiej. Ale mimo wszystko nie czuję się dobrze, z tym że to wszystko przejrzałam".
Pon. 1 lipca
"Ja i mój mąż znamy się od 15 lat. Po takim czasie człowiek już dostrzega, gdy coś jest nie tak. Świetnie znałam swojego męża i wiedziałam, jak coś jest nie tak i coś go trapi. Zazwyczaj też wszystko od razu mi mówił, gdy coś było nie tak. A jednak teraz stało się inaczej. Mój mąż zachowywał się inaczej, był opryskliwy i nie mogłam go poznać. Wreszcie zaczęłam podejrzewać go o zdradę. Prawda była jednak znacznie gorsza".
Pon. 1 lipca