Z życia wzięte - Strona 145

"Teściowa łamie nasze zasady wychowawcze. Nie ma sposobu na to, żeby przestała się wreszcie wtrącać"
"Teściowa łamie nasze zasady wychowawcze. Nie ma sposobu na to, żeby przestała się wreszcie wtrącać"

"Moja teściowa nieustannie wtrąca się w wychowanie naszej 5-letniej córeczki, łamiąc zasady, które wspólnie z mężem ustaliliśmy. Jej zachowanie wprowadza zamieszanie w głowie naszego dziecka i sprawia, że coraz trudniej jest nam utrzymać konsekwencję w wychowywaniu. Tracę już nadzieję, że kiedykolwiek odpuści".

Czw. 11 lipca

"Muszę płacić obcej kobiecie za pilnowanie syna, bo teściowa rączki umywa. A tak bardzo chciała zostać babcią"
"Muszę płacić obcej kobiecie za pilnowanie syna, bo teściowa rączki umywa. A tak bardzo chciała zostać babcią"

"Aż ciężko mi uwierzyć w to, że muszę płacić obcej kobiecie za pilnowanie mojego syna. Wszystkiemu winna jest moja teściowa, która tak bardzo pragnęła zostać babcią. Teraz rączki umywa i jak ognia unika odpowiedzialności. Najpierw naciskała na nas, żebyśmy jak najszybciej powiększyli rodzinę, a gdy już doszło to do skutku, to teraz nie ma czasu dla wnuka. Chwali się w sieci jego zdjęciami, ale gdy przychodzi co do czego, woli spędzać czas na plotkach przy kawie z sąsiadką".

Czw. 11 lipca

"Czuję się niedoceniona przez teściową. Ciągle by chwaliła tylko swojego syna"
"Czuję się niedoceniona przez teściową. Ciągle by chwaliła tylko swojego syna"

"Sprawa dotyczy mojej teściowej, która, delikatnie mówiąc, nieustannie sprawia mi przykrość. Mam wrażenie, że dla niej istnieje tylko jedna osoba, która zasługuje na pochwały i uznanie – jej syn, mój mąż. Moich starań w ogóle nie zauważa".

Czw. 11 lipca

"Mąż wozi mnie na spotkania z kochankiem. Nie ma nic przeciwko, chce tylko, żebym przy nim trwała"
"Mąż wozi mnie na spotkania z kochankiem. Nie ma nic przeciwko, chce tylko, żebym przy nim trwała"

"Już dawno temu przestałam kochać mojego męża, byliśmy ze sobą z przyzwyczajenia, a on nie zwracał na mnie uwagi. Byłam mu tylko potrzebna na pokaz, żeby pochwalić się przed kolegami piękną żoną. W końcu poznałam Marka, który odkrył we mnie kobietę na nowo. Dba o mnie, kupuje mi kwiaty, jemy wspólnie posiłki i po prostu mnie słucha. Mąż dowiedział się o tym, ale nie rozstał się ze mną. Nawet wozi mnie na spotkania z kochankiem i nie widzi w tym niczego złego". 

Czw. 11 lipca

"Nie będę chłopcem na posyłki. To żona powinna dbać o wszystko, skoro nie pracuje"
"Nie będę chłopcem na posyłki. To żona powinna dbać o wszystko, skoro nie pracuje"

"Trochę inaczej wyobrażałem sobie małżeństwo. Na początku było tak, że żona faktycznie ogarniała wszystko, czym nawet mi imponowała. Jednak gdy urodziły się dzieci, część obowiązków odpuściła i oczekiwała, że to ja je przejmę. Zrobiła ze mnie takiego chłopca na posyłki, ale ja się na to nie godziłem, bo umowa była inna. Ona ogarnia wszelkie obowiązki związane z domem (w tym dzieci), a ja pracuję i zarabiam na naszą rodzinę".

Czw. 11 lipca

"Jadwiga przyniosła mi kwiaty i przeprosiła. Później wyznała, że od lat jest kochanką mojego męża"
"Jadwiga przyniosła mi kwiaty i przeprosiła. Później wyznała, że od lat jest kochanką mojego męża"

"Jadzia była moją serdeczną przyjaciółką. To ja podnosiłam ją na duchu, kiedy zmarł jej mąż. Nie sądziłam jednak, że jest taka podstępna. Mój mąż miał jej pomagać w drobnych pracach domowych. Nie miałam żadnych podejrzeń. W życiu bym się nie domyśliła, ale ostatnio odwiedziła mnie Jadwiga z kwiatami i wyznała prawdę. Okazuje się, że mieli romans za moimi plecami od lat". 

Czw. 11 lipca

"Żona podstępnie uzyskała dowody rozwodowe, ale karma do niej wróciła"
"Żona podstępnie uzyskała dowody rozwodowe, ale karma do niej wróciła"

"Marcelina pod moją nieobecność przeczytała moją prywatną korespondencję i na tej podstawie oparła cały pozew rozwodowy, który otrzymałem miesiąc później. Twierdziła, że co moje, to i jej, dlatego ma prawo tak sobie szperać w tym, co wysyłam do innych ludzi, i nie zważać na prywatność i zaufanie. Przekroczyła granicę, która powinna zostać nieprzekraczalna".

Czw. 11 lipca

"Piękna sąsiadka nic sobie nie robi z moich zalotów. A ja jestem zakochany w niej po uszy"
"Piękna sąsiadka nic sobie nie robi z moich zalotów. A ja jestem zakochany w niej po uszy"

"Od kilku miesięcy próbuję poderwać moją sąsiadkę, ale ona nic sobie z tego nie robi. Ta kobieta jest wdową od 11 lat, męża pochowała, a ja od dłuższego czasu jestem w niej zakochany po uszy. Serce mi się kraje, bo nic nie działa".

Czw. 11 lipca