Z życia wzięte - Strona 146

"Mój syn sam utrzymuje rodzinę, ponieważ synowa nie może znaleźć odpowiedniej pracy"
"Mój syn sam utrzymuje rodzinę, ponieważ synowa nie może znaleźć odpowiedniej pracy"

"Ja wiem, że przyjęło się tak, iż to do faceta, który jest uważany za głowę rodziny, należy jej utrzymanie oraz dbanie o bezpieczeństwo pod każdym względem, ale bez przesady. Czasy są trudne, więc kobieta również powinna się poczuwać do dołożenia swojej cegiełki, jeśli chodzi o finansowe bezpieczeństwo. Mnie nie podoba się to, że mój syn sam utrzymuje rodzinę, ponieważ synowa nie może znaleźć odpowiedniej pracy".

Śr. 10 lipca

"Chcę, aby moja córka uczyła się w domu. Teściowa nie chce o tym słyszeć"
"Chcę, aby moja córka uczyła się w domu. Teściowa nie chce o tym słyszeć"

"Zignorowałabym jej zdanie na ten temat, bo przecież to moja i mojego męża córka, a nie teściowej, ale mieszkamy u niej w domu. Pomaga nam przy dziecku, kiedy my pracujemy, więc wiem, że powinnam wziąć jej zdanie pod uwagę. Z kolei ona nie chce słyszeć o tym, aby Antosia uczyła się w domu. Twierdzi, że lepiej jej będzie razem z dziećmi w szkolnej ławie. Ja jednak dostrzegam wiele wad w systemie edukacji szkolnej".

Śr. 10 lipca

"Babcia z dziadkiem trwali w miłości 60 lat. A ja nie mogę wytrzymać w związku pół roku"
"Babcia z dziadkiem trwali w miłości 60 lat. A ja nie mogę wytrzymać w związku pół roku"

"Kiedyś były piękne czasy. Ludzie w związkach jakoś trwali dłużej, kochali się na dobre i na złe. Moja babcia z dziadkiem doczekali się 60. rocznicy i, gdyby nie choroby dziadka, to jeszcze wiele lat pewnie by świętowali swoje uczucie. Ja nie mam kompletnie szczęścia. Ostatnio zaliczyłam jeden związek — już po pięciu miesiącach okazało się, że mój ex woli blondynki i właściwie nigdy nie przestał kochać swojej pierwszej dziewczyny. Czuję, że nigdy nie będzie mi dane się zakochać bez pamięci, jak moi dziadkowie".

Śr. 10 lipca

"Na wakacje pojadę pod koniec września. Uniknę fanatyków smażingu i plażingu"
"Na wakacje pojadę pod koniec września. Uniknę fanatyków smażingu i plażingu"

"Od kilku lat celebruję życie singielki i bardzo dobrze mi z tym. Z natury jestem introwertyczna, więc wakacje staram się też spędzać z dala od ludzi. Uwielbiam polskie morze, ale teraz w lipcu, czy w sierpniu w życiu bym nie pojechała. Wolę najbliższe miesiące spędzić w klimatyzowanym biurze, aniżeli ściśnięta na plaży niczym sardynka wśród amatorów morskich atrakcji. Kilka lat temu byłam raz w środku wakacji i mi wystarczy".

Śr. 10 lipca

"Córka robi z siebie księżniczkę. Ma 25 lat, a nie dokłada się do życia. Mam dość"
"Córka robi z siebie księżniczkę. Ma 25 lat, a nie dokłada się do życia. Mam dość"

"Córka przerwała naukę już jakiś czas temu. Na początku miała ambitne plany, ale później uznała, że szkoda jej czasu na szkołę, bo edukacja i tak jej w niczym nie pomoże. Zaczęła szukać pracy, ale z marnym skutkiem. Czasem pójdzie porozdawać ulotki, ale co zarobi, to ma na własne potrzeby. Dalej ją z mężem utrzymujemy, a ona ma już 25 lat. Najwyższy czas, żeby zaczęła się dokładać do życia, a wygląda na to, że nie zamierza".

Śr. 10 lipca

"Tomek zawsze ma na wszystko czas. Ja się uwijam po łokcie, a on gra na konsoli"
"Tomek zawsze ma na wszystko czas. Ja się uwijam po łokcie, a on gra na konsoli"

"Ależ sobie wychowałam leniuszka pod własnym dachem. Mój Tomek przed ślubem był taki aktywny, domyślał się wszystkiego. Odkąd zyskał zaszczytne miano męża, to od razu mu się wszystko zmieniło. Wraca z pracy i hops na łóżko, już mu się nawet nie chce obiadu zjeść przy stole. Cały czas tylko granie na konsoli i przeglądanie neta. A ja sprzątam, piorę i gotuję. Niedługo oddam mojego Tomeczka teściowej". 

Śr. 10 lipca

"Szef wyjeżdża na all inclusive do ciepłych krajów, a mnie nie stać nawet na polskie morze"
"Szef wyjeżdża na all inclusive do ciepłych krajów, a mnie nie stać nawet na polskie morze"

"Człowiek całe życie haruje od świtu do nocy, a potem okazuje się, że nie stać mnie nawet na wyjazd nad nasze poczciwe, polskie morze. Chciałbym, jak za dawnych dobrych lat, znów rozłożyć swój parawan na plaży w Stegnie, wcisnąć klapki na nogi, włożyć na głowę kapelusz i z dumą popatrzeć dookoła, wiedząc, że oto ja, Janusz, dołączyłem do ekskluzywnego klubu wakacjuszy".

Śr. 10 lipca

"Teściowa wystawiła mi rachunek za opiekę nad wnukami. Myślałam, że to dla niej przyjemność"
"Teściowa wystawiła mi rachunek za opiekę nad wnukami. Myślałam, że to dla niej przyjemność"

"Czasami proszę teściową, żeby zajęła się moimi dziećmi. Nigdy nie miała z tym problemu. Ostatnio dzieci chciały u niej spędzić tydzień ze względu na to, że są wakacje. Ona mieszka na wsi, więc uznaliśmy z mężem, że to dobry pomysł, teściowa też przystała na propozycję. Nie spodziewałam się jednak, że wystawi mi rachunek za opiekę nad dziećmi. Już taniej wyszłoby, gdybyśmy wysłali dzieci na półkolonię". 

Śr. 10 lipca