Z życia wzięte - Strona 125
"Za trzy tygodnie mam wyznaczony termin cesarskiego cięcia i szczerze mówiąc, nigdy w życiu nie byłam bardziej przerażona. Gdy próbuję wyobrazić sobie, jak to wszystko będzie wyglądało, w mojej głowie aż roi się od pytań i wątpliwości. Nie mam pojęcia, jak zorganizuję sobie życie i znajdę czas na odpoczynek, a co najważniejsze — nie zwariuję w tym całym chaosie".
Wt. 30 lipca
"Jestem z mężem tylko ze względu na dzieci. Nie kocham go już od dawna, jeśli w ogóle kiedykolwiek go kochałam. Nie chcę jednak robić przykrości moim dzieciom i pozbawiać ich ojca. Dlatego zdecydowałam się zostać".
Wt. 30 lipca
"Realizuje się zawodowo, jestem kierowniczką w dużej firmie i zarabiam całkiem dobrą kasę, ale mąż zarabia jeszcze lepiej. Nie brakuje nam na nic, mamy piękny dom, często jeździmy na wczasy, dzieci też są szczęśliwe. Ostatnio mąż zaczął mówić, że marzy mu się nieco inne życie. Chciałby, żebym została tradwife. Oczekuje, że zostawię pracę i zajmę się domem oraz dziećmi".
Wt. 30 lipca
"Teściowa zaoferowała się, że chętnie nam pomoże. Widziała, że nie mamy czasy i nasz ogród jest przez to zaniedbany. Miała plewić, kosić trawę, zrobić nowe nasadzenia, a przede wszystkim zadbać o warzywnik. Cieszyliśmy się na tę propozycję. Przyjechała do nas na tydzień. To sporo czasu, więc miałam nadzieję, że zdąży w tym czasie wszystko ogarnąć. Kiedy my jesteśmy w pracy, to ona się opala. Wszystko widzimy na monitoringu".
Wt. 30 lipca
"Matka Tomasza jest niczym barwny ptak. Zawsze mówi dużo, śmieje się głośno, uwielbia się przebierać kilka razy dziennie, aby każdy zwracał na nią uwagę. Już w trakcie przygotowań do ślubu nie raz i nie dwa chciała mi zmienić koncepcję, byleby wszyscy głośno wspominali cudowne wesele jej syna. Jakoś to znosiłam dzielnie, ale, gdy zobaczyłam ją w białej długiej sukience w kościele, poczułam się fatalnie. Złamała wszystkie zasady, a przez całe wesele była tematem numer jeden".
Wt. 30 lipca
"Po 10 latach małżeństwa oboje czuliśmy, że nie jest nam po drodze ze sobą. Postanowiliśmy, że weźmiemy rozwód i pójdziemy każde w swoją stronę. Gdy klamka zapadła na sali rozpraw, popatrzyłam na mojego ex-męża i pomyślałam, że czas na nowy początek. Nie wiedziałam, że kilka miesięcy później znów utonę w ramionach Andrzeja i poczujemy się jak zakochani nastolatkowie. Nasza miłość wróciła".
Wt. 30 lipca
"Piszę ten list, bo nie wiem, co o tym myśleć. Przez miesiąc spotykałam się z chłopakiem z aplikacji randkowej. Myślałam, że to ten jedyny. Przynosił kwiaty, nosił mnie na rękach, obiecywał, że już zawsze będziemy razem. Po czym z dnia na dzień mnie zablokował".
Wt. 30 lipca
Ewa Zajączkowska-Hernik szturmem weszła do polskiej polityki, a ostatnio było głośno o jej przemówieniu w Parlamencie Europejskim. Co ciekawe, nie tylko w Polsce, ale również poza jej granicami. Uderzyła ona w Ursulę von der Leyen. Ale my dziś przyglądamy się stylizacji pięknej polityczki. Mężczyźni wprost nie mogli oderwać od niej oczu.
Wt. 30 lipca
"Mam 18 lat i jestem zakochana. Chcę wyjść za mąż za chłopaka, którego kocham, ale moi rodzice są stanowczo przeciwni. Uważają, że 18 lat to za wcześnie na ślub i że powinnam poczekać kilka lat, zanim podejmę tak poważną decyzję. Ale ja wiem, że nasza miłość będzie wieczna".
Wt. 30 lipca
"Kiedyś myślałam, że znalezienie męża i założenie rodziny to jeden z moich najważniejszych życiowych celów, ale dziś w mojej głowie nie ma już śladu po tych staroświeckich i przeterminowanych przekonaniach. Gdy patrzę na moich rodziców, to odechciewa mi się małżeństwa. Moje życie w pojedynkę w zupełności mi wystarcza i nie czuję potrzeby wpuszczania do swojego świata kogoś, z kim koniec końców będę żyła w dwóch skrajnych obozach".
Pon. 29 lipca