Z życia wzięte - Strona 104
"Moja mama czasami mogłaby milczeć, naprawdę. Przez nią straciłam fajnego chłopaka, bo ona była zbyt ciekawska. Szkoda mi tego związku, bo jednak chłopak był bardzo fajny i miał zadatki na męża w przyszłości. Jednak ja jeszcze chciałam pożyć, póki jestem młoda. Niestety sprawa się rypła i związek rozpadł. Żałuję, że w ogóle mój pierwszy chłopak został u nas na obiedzie. Lepiej by było, gdybym trzymała go z dala od mojej mamy".
Sob. 17 sierpnia
"Moja dziewczyna Ola to prawdziwa psiara. Ona serio tak kocha te psy, że ja aż na to patrzeć nie mogę, bo przyznam się szczerze, że za zwierzętami za bardzo nie przepadam, chociaż rozumiem, że ktoś może mieć inaczej. Moja dziewczyna kocha psy, a ja bardzo żałuję, bo odkąd mamy Aleksa, to on zajmuje pierwsze miejsce w życiu mojej dziewczyny i jest to przykre".
Sob. 17 sierpnia
"Mam 19 lat i czuję się na tyle odpowiedzialną osobą, by samodzielnie decydować, o której godzinie wrócę do domu. Tymczasem moi rodzice wciąż zachowują się, jakby nie mieli do mnie ani krzty zaufania. Jak ojciec powie, że mam być o 20, to nawet 10 minut spóźnienia, i już jest wykład i szlaban".
Sob. 17 sierpnia
"Gdy poznałam Mariusza, myślałam, że trafiłam szóstkę w totka. W końcu poznałam nie dość, że inteligentnego, to jeszcze bardzo zabawnego faceta. Jednak teraz widzę, że ciężko porozmawiać z nim na poważne tematy. Gdy próbuję mu się zwierzyć, on ciągle żartuje. Zaczyna mnie to męczyć".
Sob. 17 sierpnia
"Wszystkie moje koleżanki mają już maluchy. Widzę, jak wiele poświęcenia je to kosztuje. Nocne wstawanie, karmienie, są ciągle niewyspane i sfrustrowane. Oczywiście wszystkie powtarzają, że powinnam się wziąć w garść i zdecydować na ciążę, bo później będę żałować. A ja uważam, że jestem szczęściarą, bo mogę podróżować i robić to, na co mam ochotę. Jako singielka nie jestem od nikogo uzależniona i mam wspaniałe życie".
Sob. 17 sierpnia
"Po powrocie z pielgrzymki córka ewidentnie miała do mnie o coś żal. W końcu zagadnęłam ją o to i wreszcie się przyznała, że chciała wyjechać z mężem na wakacje, a mnie podesłać dzieci pod opiekę. Jednak nie powiedziała mi o tym wcześniej i ostatecznie musiała zrezygnować z urlopu. Ja nie rozumiem jej, a ona mnie. Ta pielgrzymka była dla mnie ważna, trzeba było mi wcześniej powiedzieć o swoich planach, nie byłoby rozczarowania".
Pt. 16 sierpnia
"Jestem matką dorosłej córki, z którą przez wszystkie lata łączyła mnie bliska, pełna zaufania relacja. Jednak od pewnego czasu zauważam, że nasza więź uległa zmianie".
Pt. 16 sierpnia
"Mama nie umiała odkładać życia na później. Nie dała się przekonać, że starszej kobiecie czegoś nie wypada. Wszystko wypada, a wiek to tylko liczba. Ojciec pukał się w głowę, brat myślał, że mama żartuje, ale ona postawiła na swoim. Pierwszą emeryturę przeznaczyła na skuter, kask i bajeranckie gogle, bo chciała poczuć wiatr we włosach i nie być zależna od żadnego z nas. Na drogach robi furorę".
Pt. 16 sierpnia
"Odkąd zostaliśmy z mężem sami w obejściu, coraz bardziej dojrzewała w nas myśl, żeby zapełnić nieco kieszeń i otworzyć agroturystykę. Okolica ładna, niedaleko skałki, las, jezioro. U nas byłaby idealna baza wypadowa. Sporo osób w okolicy tak robi. Udało się dorobić łazienki, dostosować górę naszego domu i dom po dziadkach. Teraz pozostało tylko odcinać kupony i liczyć kesz".
Pt. 16 sierpnia
"Bycie babcią wcale nie jest łatwe. Wiele osób uważa, że to właśnie babcia powinna być opiekunką dostępną na każde zawołanie, oczywiście bezpłatną. Synowa podrzuca mi wnuki bez zapowiedzi i w tym czasie jedzie sobie na zakupy. A ja muszę przerywać realizację swoich obowiązków domowych. Przecież mogłaby zabrać dzieci ze sobą do sklepu, nic by się jej nie stało".
Pt. 16 sierpnia