"Mama nieświadomie wyjawiła mojemu chłopakowi, że prowadzę podwójne życie. Szkoda, bo to był dobry związek"

"Mama nieświadomie wyjawiła mojemu chłopakowi, że prowadzę podwójne życie. Szkoda, bo to był dobry związek"

"Mama nieświadomie wyjawiła mojemu chłopakowi, że prowadzę podwójne życie. Szkoda, bo to był dobry związek"

Canva

"Moja mama czasami mogłaby milczeć, naprawdę. Przez nią straciłam fajnego chłopaka, bo ona była zbyt ciekawska. Szkoda mi tego związku, bo jednak chłopak był bardzo fajny i miał zadatki na męża w przyszłości. Jednak ja jeszcze chciałam pożyć, póki jestem młoda. Niestety sprawa się rypła i związek rozpadł. Żałuję, że w ogóle mój pierwszy chłopak został u nas na obiedzie. Lepiej by było, gdybym trzymała go z dala od mojej mamy".

Reklama

Publikujemy list naszej czytelniczki. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Czekamy na historie pod adresem: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.

Miałam ciastko i zjadłam ciastko

Miałam dwóch chłopaków. Kamila, bo był naprawdę spoko chłopak, czuły, pracowity, romantyczny i naprawdę się starał. Chciałam, aby nasz związek był długi i w przyszłości doprowadził do ślubu i dzieci. Jednak miał pewną wadę. Kamil pochodził z biednej rodziny. Przez to nie mógł mi niczego zaoferować, a ja lubię luksus w każdej możliwej postaci. Właśnie dlatego postanowiłam, że póki jestem młoda, będę korzystać z życia.

Reklama

Właśnie dlatego grałam na dwa fronty. Znalazłam jeszcze jednego chłopaka, z którym średnio się dogadywałam, więc małżeństwa na bank by z tego nie było. Jednak na tym mi nie zależało, lecz na kasie, którą ma. A ma jej sporo i lubi się dzielić. Jak dla mnie to najlepsze połączenie.

Tak więc przez ostatni rok byłam dziewczyną dwóch chłopaków. Z Kamilem tworzyłam głęboką więź, a z tym drugim szalałam na mieście, chodziłam na zakupy, do restauracji i na weekendy jeździliśmy za miasto. Oczywiście żaden z nich nie wiedział o tym drugim, a mnie udawało się to wszystko pogodzić.

Reklama

Kamilowi mówiłam, że nie mogę się z nim spotkać, bo muszę dorabiać sobie jako opiekunka do dziecka. Dzięki temu tłumaczyłam też, skąd mam kasę na wszystkie wypasione ubrania i buty. Z kolei Igor, bo tak ma na imię bogaty drugi chłopak, nie interesował się mną na tyle, by dociekać, dlaczego czasem nie mogę się z nim spotkać. Wszystko szło gładko.
Młoda kobieta z okularami na głowie. Canva

Przez moją mamę wszystko się wydało

Jednak pewnego dnia Kamil, mój pierwszy, choć biedny chłopak został u nas na obiad. Wtedy mama, która nie wiedziała, że mam dwóch chłopaków postanowiła go lepiej poznać i zapytała go, czy to on odwozi mnie z randek tym ciemnym samochodem. Mój luby z kolei nie ma samochodu, tylko rozlatujący się stary rower.

Reklama

Koleś na mnie popatrzył znacząco i odparł mojej mamie, że nie. Ja z kolei próbowałam ratować sytuację, zmyślając, że to niby tata dziecka, którym się opiekuje, odwozi mnie do domu, gdy jest już późno. Niestety, to nie przeszło, bo zwykle tata mnie odbiera, więc sprawa się wydała.

Reklama

W końcu przyznałam się Kamilowi, że mam drugiego chłopaka. Zapewniałam go, że nic on dla mnie nie znaczy i tylko czasem coś mi kupi. To go jednak ubodło i w konsekwencji ze mną zerwał. Szkoda mi tego związku, bo moglibyśmy być szczęśliwi w przyszłości. Jednak najważniejsze, że bogaty Igor został.

Reklama

Ola

Romantyczny Mati Morawiecki zabrał żonę Iwonkę na randkę. Pochwalił się kadrami w internecie - zdjęcia Mateusza Morawieckiego i jego żony.
Źródło: Tomasz Jastrzebowski/REPORTER EAST NEWS
Reklama
Reklama