Z życia wzięte - Strona 606
Pewien mieszkaniec Węgier otrzymał od pracodawcy przelew na... 367 razy więcej, niż wynosiła jego miesięczna pensja. Na tę kwotę musiałby pracować przez trzy dekady! Zamiast 92 549 forintów, na jego austriackim koncie znalazło się... 92 549 euro. Jak się szybko okazało, nie była to premia za świetnie wykonaną pracę.
Pon. 7 sierpnia
Ta historia może wśród niektórych budzić pewne wątpliwości, a nawet łamać serca. Nieoczekiwana ciąża w wieku 18 lat i sądowa batalia o dziecko sprawiła, że koniec końców matka zdecydowała się oddać pełnię praw rodzicielskich swojemu byłemu mężowi. Dziś przyznaje, że poczuła ogromną ulgę.
Pon. 7 sierpnia
"Jestem księdzem z powołania. Zdecydowanie. Mam w sobie mnóstwo empatii i cieszy mnie to, że moi parafianie przychodzą do mnie często tak poza spowiedzią tylko po to, żeby porozmawiać. By zwierzyć się z tego, co ich boli. Ufają mi, a dla mnie to ogromne wyróżnienie. Czasem jednak mam spory dylemat, czy faktycznie powinienem niektóre słowa parafian zachowywać dla siebie. Obowiązuje mnie tajemnica spowiedzi i w tej kwestii mam największe dylematy, ale dosłownie raz zdarzyło mi się jej nie dotrzymać. Zrobiłem to, żeby chronić moją parafiankę. Teraz tego mocno żałuję".
Pon. 7 sierpnia
"Od 15 lat jestem wdowcem. W 2008 roku zmarła moja żona i od tamtej pory byłem sam. Długo nie mogłem się pozbierać, ale w końcu uświadomiłem sobie, że nie chciałbym spędzić reszty życia w pojedynkę... Wtedy poznałem Anetę, była nowa w firmie i wyraźnie smaliła do mnie cholewki... Problem w tym, że była dużo młodsza. Miałem wątpliwości, ale wykoncypowałem, że kiedyś związki z taką różnicą wieku były normą. To czemu nie dać szansy uczuciu? Po roku się zaręczyliśmy. Przy mojej Anecie czułem się jak młody bóg! Teraz wszyscy koledzy mi zazdroszczą młodej narzeczonej, bo jest na czym oko zawiesić... A mi jedno spędza sen z powiek..."
Pon. 7 sierpnia
"Wiedziałam, że zbliża się koniec. Tata leżał blady jak papier na szpitalnym łóżku, przypięty do tych wszystkich maszyn, dzięki którym jeszcze żył. Siedziałam przy nim od kilku godzin i zwilżałam mu usta. W pewnym momencie zauważyłam, że porusza wargami, jakby chciał mi coś powiedzieć. Nachyliłam się nad jego twarzą i usłyszałam słowa, które zmieniły moje życie. Próbowałam nakłonić ojca, żeby je powtórzył, ale wtedy zauważyłam że odszedł."
Pon. 7 sierpnia
"Dlaczego ludzie w tych czasach są tak nienowocześni? I nie chodzi mi tutaj wcale o wielką otwartość w związkach, bo każdy powinien żyć tak, jak chce i jak mu wygodnie. Jednak jakim prawie ludzie oceniają innych? Ostatnio moja koleżanka dowiedziała się o tym, że mój mąż ma kochankę, a ja o tym wiem. W dodatku sama mu ją wybrałam. Nie mogła zrozumieć, jak mogę się na to godzić i od razu pobiegła plotkować do innych koleżanek. Dla mnie ta jego kochanka to wybawienie i uważam, że nic nikomu do tego".
Pon. 7 sierpnia
"Jestem młoda, piękna, inteligentna. Niektórzy mogą mi zarzucać, że mam kilka nadprogramowych kilogramów, ale ich hejty nie robią na mnie absolutnie żadnego wrażenia. W pełni akceptuję siebie taka, jaka jestem. A jestem piękną kobietą".
Pon. 7 sierpnia
"Oczywiście kocham swojego męża, ale to nie znaczy, że mam spędzać z nim codziennie 24 godziny na dobę! Każde z nas ma swoje zainteresowania, inaczej lubimy spędzać wolny czas – po co mamy robić coś na siłę, tylko dlatego, że drugiej stronie to się podoba? Ja uwielbiam muzykę, nie potrafię bez niej funkcjonować, festiwale muzyczne to mój żywioł! A mój Bartuś? On najbardziej lubi zaszyć się pod kocem z książką i z kubkiem herbaty spędzać godziny na lekturze. Hałas go męczy, tłum ludzi przeraża... Dlatego na takie imprezy jeżdżę sama. Na dzień, dwa, czasem na kilka dni. Kiedy moja teściowa się o tym dowiedziała, zaczęła podburzać Bartosza, żeby mnie samej nie puszczał!"
Nd. 6 sierpnia
"Przemka poznałam na Tinderze i od razu między nami zaiskrzyło, ale na początku nie mogłam uwierzyć, że tak atrakcyjny facet zwrócił na mnie uwagę i chciał pójść ze mną na randkę. Sprawy jednak potoczyły się bardzo szybko i zaczęliśmy się spotykać i już jesteśmy ze sobą cztery miesiące".
Nd. 6 sierpnia
„Od wielu lat jestem singielką i choć czasem miewałam takie dni, gdy było mi z tym po prostu smutno, to po ostatnich wydarzeniach cieszę się, że nie mam faceta. Dlaczego? Ano dlatego, że raczej żaden z nich nie zasługuje na moją uwagę. Nie mogłam uwierzyć w to, co spotkało mnie na weselu mojej najlepszej przyjaciółki i to właśnie ze strony mężczyzn, których byli tam ze swoimi partnerkami”.
Nd. 6 sierpnia