Z życia wzięte - Strona 606

"Musiałem złamać tajemnicę spowiedzi, by chronić parafiankę. Teraz tego żałuję"
"Musiałem złamać tajemnicę spowiedzi, by chronić parafiankę. Teraz tego żałuję"

"Jestem księdzem z powołania. Zdecydowanie. Mam w sobie mnóstwo empatii i cieszy mnie to, że moi parafianie przychodzą do mnie często tak poza spowiedzią tylko po to, żeby porozmawiać. By zwierzyć się z tego, co ich boli. Ufają mi, a dla mnie to ogromne wyróżnienie. Czasem jednak mam spory dylemat, czy faktycznie powinienem niektóre słowa parafian zachowywać dla siebie. Obowiązuje mnie tajemnica spowiedzi i w tej kwestii mam największe dylematy, ale dosłownie raz zdarzyło mi się jej nie dotrzymać. Zrobiłem to, żeby chronić moją parafiankę. Teraz tego mocno żałuję".

Pon. 7 sierpnia

"Mam 62 lata i zaręczyłem się z młodszą dziewczyną... Cóż! Wizja jest, ale fonii brak"
"Mam 62 lata i zaręczyłem się z młodszą dziewczyną... Cóż! Wizja jest, ale fonii brak"

"Od 15 lat jestem wdowcem. W 2008 roku zmarła moja żona i od tamtej pory byłem sam. Długo nie mogłem się pozbierać, ale w końcu uświadomiłem sobie, że nie chciałbym spędzić reszty życia w pojedynkę... Wtedy poznałem Anetę, była nowa w firmie i wyraźnie smaliła do mnie cholewki... Problem w tym, że była dużo młodsza. Miałem wątpliwości, ale wykoncypowałem, że kiedyś związki z taką różnicą wieku były normą. To czemu nie dać szansy uczuciu? Po roku się zaręczyliśmy. Przy mojej Anecie czułem się jak młody bóg! Teraz wszyscy koledzy mi zazdroszczą młodej narzeczonej, bo jest na czym oko zawiesić... A mi jedno spędza sen z powiek..."

Pon. 7 sierpnia

"Ojciec wyznał mi coś strasznego na łożu śmierci. Żałuję, że zdążył mi to powiedzieć. Jak dalej żyć?"
"Ojciec wyznał mi coś strasznego na łożu śmierci. Żałuję, że zdążył mi to powiedzieć. Jak dalej żyć?"

"Wiedziałam, że zbliża się koniec. Tata leżał blady jak papier na szpitalnym łóżku, przypięty do tych wszystkich maszyn, dzięki którym jeszcze żył. Siedziałam przy nim od kilku godzin i zwilżałam mu usta. W pewnym momencie zauważyłam, że porusza wargami, jakby chciał mi coś powiedzieć. Nachyliłam się nad jego twarzą i usłyszałam słowa, które zmieniły moje życie. Próbowałam nakłonić ojca, żeby je powtórzył, ale wtedy zauważyłam że odszedł."

Pon. 7 sierpnia

"Ważę 120 kilogramów, a czuję się lekka jak piórko. Wasze hejty nie robią ma mnie wrażenia!"
"Ważę 120 kilogramów, a czuję się lekka jak piórko. Wasze hejty nie robią ma mnie wrażenia!"

"Jestem młoda, piękna, inteligentna. Niektórzy mogą mi zarzucać, że mam kilka nadprogramowych kilogramów, ale ich hejty nie robią na mnie absolutnie żadnego wrażenia. W pełni akceptuję siebie taka, jaka jestem. A jestem piękną kobietą".

Pon. 7 sierpnia

"Często wyjeżdżam bez męża. Teściowej się to w głowie nie mieści!"
"Często wyjeżdżam bez męża. Teściowej się to w głowie nie mieści!"

"Oczywiście kocham swojego męża, ale to nie znaczy, że mam spędzać z nim codziennie 24 godziny na dobę! Każde z nas ma swoje zainteresowania, inaczej lubimy spędzać wolny czas – po co mamy robić coś na siłę, tylko dlatego, że drugiej stronie to się podoba? Ja uwielbiam muzykę, nie potrafię bez niej funkcjonować, festiwale muzyczne to mój żywioł! A mój Bartuś? On najbardziej lubi zaszyć się pod kocem z książką i z kubkiem herbaty spędzać godziny na lekturze. Hałas go męczy, tłum ludzi przeraża... Dlatego na takie imprezy jeżdżę sama. Na dzień, dwa, czasem na kilka dni. Kiedy moja teściowa się o tym dowiedziała, zaczęła podburzać Bartosza, żeby mnie samej nie puszczał!"

Nd. 6 sierpnia

"Spotykam się z modelem i nie chcę zapoznać go z ładniejszymi ode mnie koleżankami. Boję się"
"Spotykam się z modelem i nie chcę zapoznać go z ładniejszymi ode mnie koleżankami. Boję się"

"Przemka poznałam na Tinderze i od razu między nami zaiskrzyło, ale na początku nie mogłam uwierzyć, że tak atrakcyjny facet zwrócił na mnie uwagę i chciał pójść ze mną na randkę. Sprawy jednak potoczyły się bardzo szybko i zaczęliśmy się spotykać i już jesteśmy ze sobą cztery miesiące".

Nd. 6 sierpnia

„Nie mogłam uwierzyć w to, co spotkało mnie na weselu mojej przyjaciółki”
„Nie mogłam uwierzyć w to, co spotkało mnie na weselu mojej przyjaciółki”

„Od wielu lat jestem singielką i choć czasem miewałam takie dni, gdy było mi z tym po prostu smutno, to po ostatnich wydarzeniach cieszę się, że nie mam faceta. Dlaczego? Ano dlatego, że raczej żaden z nich nie zasługuje na moją uwagę. Nie mogłam uwierzyć w to, co spotkało mnie na weselu mojej najlepszej przyjaciółki i to właśnie ze strony mężczyzn, których byli tam ze swoimi partnerkami”.

Nd. 6 sierpnia

"Moja żona już odlicza dni do świąt. Zaczęła nawet przystrajać dom! Ktoś tu ma nierówno pod sufitem!"
"Moja żona już odlicza dni do świąt. Zaczęła nawet przystrajać dom! Ktoś tu ma nierówno pod sufitem!"

„Ja jednak już czułem pismo nosem od pewnego czasu. W końcu kto normalny gotuje obiad w czerwcu, nucąc pod nosem tę kiczowatą piosenkę świąteczną, którą non stop puszczają w radio, gdy tylko skończy się listopad. U nas „All I want for Christmas is you” w środku upalnego lata to normalka!”

Nd. 6 sierpnia