"Przemka poznałam na Tinderze i od razu między nami zaiskrzyło, ale na początku nie mogłam uwierzyć, że tak atrakcyjny facet zwrócił na mnie uwagę i chciał pójść ze mną na randkę. Sprawy jednak potoczyły się bardzo szybko i zaczęliśmy się spotykać i już jesteśmy ze sobą cztery miesiące".
*Publikujemy list naszej czytelniczki.
Bardzo mi się podoba, ale nie wiem, czy ja jemu
Spędzamy każdą wolną chwilę i świetnie bawimy się w swoim towarzystwie, co bardzo mnie cieszy i napawa nadzieją na to, że w końcu trafiłam na kogoś fajnego, ale mam pewne obawy co do zapoznawania Przemka z moimi koleżankami. One znają go z opowieści i uważaja, że to musi być super gość i w końcu cieszą się, że trafiłam na fajnego mężczyznę, ale ja obawiam się, że jeżeli zapoznam go z nimi, to nasza relacja szybko legnie w gruzach, a wszystko dlatego, że one są zdecydowanie ładniejsze ode mnie.
Noszę rozmiar 42, a wszystkie moje koleżanki maksymalnie 38. Ja mam krótkie włosy, a one długie do pasa i wszystkie stać na to, aby korzystać z zabiegów medycyny estetycznej. Przemek jest modelem i regularnie wyjeżdża na sesje zagraniczne, a na ulicy każda kobieta się za nim ogląda, dlatego jestem przekonana, że gdy zapoznam go z moimi dziewczynami, to nagle może się we mnie odkochać i zwrócić uwagę na którąś z nich.

Nie jestem w ogóle pewna siebie
Zwierzałam się z tego mojej siostrze i ona uważa, że to jest głupie, a nawet źle świadczy o mnie, ponieważ po pierwsze nie ufam swojemu chłopakowi, a po drugie swoim koleżankom. Całkiem możliwe, że jest tak jak mówi Maria, ale ja nie jestem w stanie tego przeskoczyć mentalnie i boję się, że już tak będzie zawsze, ale z drugiej strony przecież nie zamknę go w złotej klatce...
Przemek zapewnia regularnie, że bardzo mu się podobam i że w końcu spotkał swoją bratnią duszę, ale co po tym, gdy pozna kogoś ładniejszego i od razu mnie zostawi. Czuję w kościach, że taki facet jak on nie będzie chciał być długo z kimś takim jak ja. Może traktuje mnie jako rozrywkę? Bo zawsze miał piękne dziewczyny, które pracowały w branży modowej jak on. Ja nawet wstydzę się iść z nim na imprezę branżową, bo nie chcę, żeby ktoś się z niego śmiał. Może powinnam iść na terapię i walczyć o to, aby odzyskać pewność siebie, ale na razie musi być tak, jak jest.
Marzena z Malborka