Z życia wzięte - Strona 593

"Chłopak ze mną zerwał, gdy dowiedział się, że jestem jedynaczką. Kompletnie tego nie rozumiem"
"Chłopak ze mną zerwał, gdy dowiedział się, że jestem jedynaczką. Kompletnie tego nie rozumiem"

Maciek spodobał mi się od razu, gdy zaczęliśmy razem studiować i wiedziałam, że szybko zostanie moim chłopakiem. Spędzaliśmy każdą wolną chwilę razem i bardzo chciałam zapoznać go z moimi rodzicami. Jednak gdy do tego doszło, okazało się, że mój ukochany nie chce ze mną być. Byłam w szoku!

Sob. 19 sierpnia

"Powiedziałam o tym rodzicom, a oni się mnie wyrzekli. Nie spodziewałam się tego po nich"
"Powiedziałam o tym rodzicom, a oni się mnie wyrzekli. Nie spodziewałam się tego po nich"

"Przez całe życie miałam w rodzicach ogromne wsparcie. W zasadzie miałam wrażenie, że mogę im powiedzieć o wszystkim i zazwyczaj tak było. Piszę zazwyczaj, bo była jedna rzecz, o której bałam się jednak powiedzieć. Długo z tym zwlekałam, bo jakoś podświadomie czułam, że tym razem mogą mnie nie zrozumieć. I miałam rację, bo gdy w końcu się odważyłam, oni zareagowali tak, że do dziś czuję wewnętrzny ból. A później zwyczajnie się mnie wyrzekli. Zabronili mi do nich przychodzić i uznali, że nie chcą mieć ze mną żadnego kontaktu, dopóki nie zmądrzeję".

Sob. 19 sierpnia

"Znajomi odsunęli się ode mnie, kiedy zaczęłam spotykać się z Kamilem. Chodzi o jego przeszłość"
"Znajomi odsunęli się ode mnie, kiedy zaczęłam spotykać się z Kamilem. Chodzi o jego przeszłość"

"Myślałam, że mam dobrych znajomych, ale się myliłam. Kiedy poznałam Kamila, wszyscy zaczęli mnie przed nim przestrzegać. Chodziło o jego przeszłość. Ja jednak postanowiłam dać mu szansę. Przecież każdy zasługuje na drugą. Teraz przyjaciele się ode mnie odsunęli, bo nie chcą, żebym przychodziła z moim chłopakiem na imprezy". 

Sob. 19 sierpnia

"Długi weekend spędziłam na plaży. Tata plażowicz kazał dziecku załatwić się w morzu! Co to za wychowanie?"
"Długi weekend spędziłam na plaży. Tata plażowicz kazał dziecku załatwić się w morzu! Co to za wychowanie?"

"Trafili nam się wyjątkowo głośni plażowi sąsiedzi. Mimo parawanu słyszałam wszystko, co robili i o czym mówili. Jednak to, to już było dla mnie za wiele! Dziecko nie dość, że wykonało polecenie taty, to w dodatku za każdym razem wszystkim się głośno tym chwaliło! Jestem zażenowana takim zachowaniem! Czy ludzie naprawdę aż tak nie dbają o naturę i higienę?"

Sob. 19 sierpnia

"Narzeczony prosi mnie o przerwę w związku. Nie wierzę... Co on planuje?!"
"Narzeczony prosi mnie o przerwę w związku. Nie wierzę... Co on planuje?!"

"Dopiero co się oświadczył, a już wyskoczył z taką propozycją, że przez chwilę nie wiedziałam, czy on to mówi do mnie, czy to jakiś żart... Ślub w listopadzie, a mój narzeczony chciałby, żebyśmy na miesiąc zrobili sobie przerwę... Zaniemówiłam. Lecz on stwierdził, że to mają być takie ostatnie wakacje, zanim zwiążemy się na resztę życia. Kawalerski survival... Nie wierzyłam własnym uszom. Co on planuje?"

Sob. 19 sierpnia

"Pojechałam na urlop. Córka miała dbać o grób ojca pod moją nieobecność. Po powrocie przeżyłam szok"
"Pojechałam na urlop. Córka miała dbać o grób ojca pod moją nieobecność. Po powrocie przeżyłam szok"

"Od dwóch lat jestem wdową. Bardzo brakuje mi mojego zmarłego męża i codziennie odwiedzam jego grób. Posadziłam tam świeże kwiaty na symbol tego, że moja miłość do niego wciąż kwitnie. Moja sąsiadka, pani Marysia, długo namawiała mnie, żebym nie zamartwiała się tyle i pojechała z nią na długi weekend na działkę nad jezioro, odpocząć, zrelaksować się. W końcu dałam się przekonać... Odpowiednio wcześnie poprosiłam tylko moją córkę, żeby obiecała, że pod moją nieobecność będzie opiekowała się grobem taty. Córka zapewniła, że o wszystko zadba. Lecz po powrocie przeżyłam szok..."

Pt. 18 sierpnia

"Moja teściowa to straszna kobieta. Kazałam mężowi wybrać: albo ona, albo ja! Jego decyzja mną wstrząsnęła"
"Moja teściowa to straszna kobieta. Kazałam mężowi wybrać: albo ona, albo ja! Jego decyzja mną wstrząsnęła"

"Oczywiście, nie nastawiałam się, że moja teściowa będzie aniołem – tyle się słyszy o trudnych relacjach z matkami mężów... Wiedziałam, że może być różnie, ale nie spodziewałam się, że osoba, która urodziła mojego spokojnego męża, jest taką harpią! Problemy zaczęły się już przed ślubem, przy każdym naszym spotkaniu krytykowała we mnie dosłownie wszystko! Potem na weselu odstawiła taki cyrk, że szkoda gadać... Ale prawdziwy koszmar zaczął się, kiedy zostałam żoną jej syna. Zaczęła mną dosłownie pomiatać! Pewnego dnia powiedziałam Michałowi wprost: albo zrywasz kontakty z nią i mamuśka z piekła rodem znika z naszego życia, albo ja odchodzę!"

Pt. 18 sierpnia

"Mój syn zawsze był inny. Teraz wiem dlaczego i zaczynam rozumieć jego świat"
"Mój syn zawsze był inny. Teraz wiem dlaczego i zaczynam rozumieć jego świat"

"Ten sam ojciec, ta sama matka, a dzieci jednak tak bardzo różne. Zawsze mnie to dziwiło. Moje różnią się nie tylko charakterem, ale też wyglądem. Czasami ludzie się śmieją, że jeden to chyba kuriera, a drugi listonosza. Ale ja mam dystans i traktuję to jako żart, trochę niesmaczny, ale jednak. Z młodszym synem nigdy nie miałam większych problemów. Ze starszym bywało również. Nigdy nie wiedziała, co mu w duszy gra, bo on generalnie nie mówił do mnie. Bardzo rzadko rozmawialiśmy, a jeśli już, to tylko o rzeczach mało znaczących. Przynajmniej dla mnie. On po prostu  miał swój świat, ale wreszcie rozumiem, dlaczego tak było i zaczynam rozumieć też jego".

Pt. 18 sierpnia