Z życia wzięte - Strona 592

"Mój brat jest mitomanem. Udaje przed rodzicami, że zrobił magisterkę i pracuje w korporacji. W rzeczywistości..."
"Mój brat jest mitomanem. Udaje przed rodzicami, że zrobił magisterkę i pracuje w korporacji. W rzeczywistości..."

„Piszę ten list, bo jestem załamana i szukam jakiejś rady, wskazówki, co mogłabym zrobić. Chodzi o mojego brata. Dotarło do mnie, że jest mitomanem, kiedy zapoznałam się bliżej z historią Natalii Janoszek, którą zdemaskował ten przystojniak z Kanału Sportowego. Choć Krzysiek nie zmyślił, że zrobił karierę w Bollywood, w sumie niewiele różni się od tej laski.  Wyobrażacie sobie, że mój brat udaje przed rodzicami, że zrobił magisterkę i pracuje w korporacji? W rzeczywistości rzucił studia na pierwszym semestrze licencjatu, a żeby jakoś wiązać koniec z końcem, pracuje na zmywaku w jakimś obskurnym barze mlecznym”.

Nd. 20 sierpnia

"Pracuję jako przedszkolanka. Drżę na myśl o wrześniu. Wszystko za sprawą... rodziców!"
"Pracuję jako przedszkolanka. Drżę na myśl o wrześniu. Wszystko za sprawą... rodziców!"

„Wrzesień nadchodzi wielkimi krokami. Być może niektóre czytelniczki lub czytelnicy tego portalu po raz pierwszy poślą wtedy swoje pociechy do przedszkola. Piszę ten list, bo jeśli dzięki niemu choć jeden z rodziców trochę przemyśli swoje zachowanie, to będzie duży krok, by wszystkim żyło się lepiej”.

Nd. 20 sierpnia

Szokujące wyznanie kelnerki. Tych zachowań lepiej unikać, będąc w restauracji!
Szokujące wyznanie kelnerki. Tych zachowań lepiej unikać, będąc w restauracji!

„Jestem kelnerką. Jeśli ktokolwiek, kto czyta moje wyznanie, kiedykolwiek miał okazję pracować w tym zawodzie, założę się, że przyzna mi rację. To szokujące, ile osób zachowuje się tak BURACKO, będąc w restauracji. Być może niektórych to zaskoczy — irytujące zachowania klientów mają niewiele wspólnego z napiwkami. Są zupełnie inne rzeczy, które działają obsłudze na nerwy jak mało co!”

Nd. 20 sierpnia

"Złapałem na fajfie miłość swojego życia. To się chyba skończy ślubem i dziećmi!"
"Złapałem na fajfie miłość swojego życia. To się chyba skończy ślubem i dziećmi!"

"Nigdy bym się nie spodziewał, że pobyt w Ciechocinku zakończy się czymś takim. Jej piękne włosy leniwie opadające na ramiona i błysk w oku sprawił, że całkowicie oszalałem i znowu czuję się na 18 lat. Ja wiem, że Basia mogłaby być moją wnuczką, ale co tam, jak szaleć, to szaleć. Miłość to miłość".

Nd. 20 sierpnia

"Mam 50 lat i zakochałam się w koledze syna ze wzajemnością. Wszyscy mają z tym problem"
"Mam 50 lat i zakochałam się w koledze syna ze wzajemnością. Wszyscy mają z tym problem"

"Uważam, że szczęście można odnaleźć w każdym momencie swojego życia. Zupełnie z przypadku zakochałam się w koledze mojego syna. Dzieli nas trzydzieści lat, ale czy wiek to jakiś problem? Dla mnie nie, a dla moich bliskich tak. Wszyscy mnie teraz krytykują". 

Nd. 20 sierpnia

"Chcę jechać z koleżanką do SPA, ale mąż twierdzi, że to kiepski pomysł. Jest zazdrosny"
"Chcę jechać z koleżanką do SPA, ale mąż twierdzi, że to kiepski pomysł. Jest zazdrosny"

"Każdy zasługuje na chwilę relaksu! Co w tym złego, że chcę wybrać się z koleżanką do SPA? Uważam, że to idealna okazja do tego, żeby się zrelaksować i też nieco odpocząć od domowych obowiązków. Mąż nie chce mnie jednak puścić na taki weekendowy wypad. On jest po prostu zazdrosny". 

Nd. 20 sierpnia

"Wszyscy myślą, że to moja wnuczka. Ale ja nie wstydzę się prawdy"
"Wszyscy myślą, że to moja wnuczka. Ale ja nie wstydzę się prawdy"

"W tym roku skończę 60 lat. Kiedy byłam dzieckiem, ludzie po trzydziestce wydawali mi się tacy starzy. Teraz jednak wiem, że każde dziesięć lat naszego życia, otwiera dla nas kolejną młodość. Tłumaczymy to sobie w ten sposób, bo nie chcemy czuć tego uciekającego czasu, ale on płynie i nie da się go zatrzymać. Ja, żyję chwilą. Wykorzystuję każdy dzień i dosłownie wyciskam go jak cytrynkę. Ludzie twierdzą, że udaję młodszą. Ale ja po prostu czuję się młodsza, niż pokazuje metryka. Czasem pewnie myślą, że zwariowałam. Szczególnie gdy widzą obok mnie Małgosię. Oni wszyscy są pewni, że to moja wnuczka. Ale ja nie wstydzę się prawdy".

Nd. 20 sierpnia

"Rodzice nie pozwolili mi iść z dzieckiem do zoo. Jak mogą mnie tak ograniczać!"
"Rodzice nie pozwolili mi iść z dzieckiem do zoo. Jak mogą mnie tak ograniczać!"

"Moi rodzice kategorycznie mi zabronili, gdy chciałam zabrać moje trzyletnie dziecko do zoo. Twierdzą, że córka jest za mała na takie atrakcje... Jak oni mogą mnie ciągle stopować! Stale mnie kontrolują i nie pozwalają mi nawet mieć chłopaka. Przecież jestem już dorosła, mam 22 lata, a traktują mnie jak dziecko. Nie moja wina, że nie mogę iść do pracy, bo mała ciągle w pampersach, a jej tatuś mnie wystawił..."

Nd. 20 sierpnia