Z życia wzięte - Strona 595

"To była najlepsza decyzja w moim życiu. A ludzie? Niech gadają!"
"To była najlepsza decyzja w moim życiu. A ludzie? Niech gadają!"

"Zawsze lubiłam robić innym na przekór pod warunkiem, że wiedziałam, że nikogo tym nie krzywdzę, a z moich działań może dodatkowo wyniknąć coś dobrego. Ostatnio naprawdę myślę o sobie. Bo przecież nikt nie zadba o mnie tak bardzo, jak ja sama. Dlatego właśnie często zastanawiam się na tym, którą drogą pójść, by była dla mnie dobra. Niedawno miałam przed sobą naprawdę trudny wybór. Z różnych względów. To była decyzja, której nie dało się podjąć z dnia na dzień i musiałam ją dobrze przemyśleć. Wiedziałam, że jeśli coś zrobię, to moje relacje z bliskimi mogą się pogorszyć. Ale ja po prostu musiałam! To było silniejsze ode mnie. A później okazało się, że to naprawdę była dobra decyzja, bo ja dawno, albo nawet nigdy nie byłam aż tak bardzo szczęśliwa!"

Czw. 17 sierpnia

"Były mąż nie płaci alimentów, a chce zabierać dzieci. Jakim prawem?"
"Były mąż nie płaci alimentów, a chce zabierać dzieci. Jakim prawem?"

"Rozstałam się z mężem 5 lat temu. Obyło się bez większych afer czy udowadniania tego, kto jest winien rozpadowi małżeństwa. Tak naprawdę winni byliśmy oboje, bo ja przestałam się nim interesować, a on zwyczajnie znalazł sobie kogoś nowego. Ustaliliśmy sądownie ,jak mają wyglądać jego widzenia z dziećmi i jakie ma płacić na nie alimenty i na początku bardzo się tych ustaleń trzymał. To rozstanie naprawdę wyszło nam na dobre. Dzieci również miały ojca częściej. Ale później on wyjechał za granicę ze swoją nową panią i... przestał płacić alimenty. Długo tego nigdzie nie zgłaszałam, bo mówił, że wszystko wyrówna, jak wróci, ale nie wyrównał, a ponieważ zwykle dostawałam alimenty do ręki, nie mam nawet dowodów na to, że nie dostawałam pieniędzy na dzieci. Teraz on chce zabrać córki, ale jakim prawem? Nie dam mu ich!"

Czw. 17 sierpnia

„Marzyłam o własnej rodzinie, a gdy ją mam, to marzę o wolności. Chciałabym cofnąć czas...”
„Marzyłam o własnej rodzinie, a gdy ją mam, to marzę o wolności. Chciałabym cofnąć czas...”

„Ostatnio wszystko mi się sypie i chyba jeszcze nigdy nie było tak źle zarówno w moim małżeństwie, jak i na innych płaszczyznach. Marzyłam o własnej rodzinie, a gdy ją mam, to marzę o wolności. Chciałabym cofnąć czas chociaż na kilka dni, by znów poczuć się beztrosko, bo tego brakuje mi najbardziej. Uważam, że głównym powodem mojego zwątpienia jest mój mąż, który tej beztroski nigdy nie stracił”.

Śr. 16 sierpnia

"Mój mąż jest jak Chat AI. Wykonuje tylko te komendy, które mu wydam"
"Mój mąż jest jak Chat AI. Wykonuje tylko te komendy, które mu wydam"

"Ostatnio dużo się mówi o rozwoju sztucznej inteligencji i o tym Chacie AI. No i tak sobie myślę, że ja (ha-ha!) wyprzedziłam trendy o dobre kilka lat, bo mój mąż jest jak taki Chat AI. Gdy poproszę o coś męża, zawsze wykonuje moją komendę bez zarzutu, oczywiście im szczegółowiej opiszę to zadanie, tym lepiej się z niego wywiąże. Mój mąż praktycznie nigdy mi nie odmawia, więc z jednej strony nie powinnam na nic narzekać. Z drugiej strony problem zaczyna się wtedy, gdy musi wymyślić coś kreatywnego. Mam wrażenie, że mój mąż jest jak taka sztuczna inteligencja — sam z siebie na nic nie wpadnie. Nie mam pojęcia, co robić. Machnąć ręką i nauczyć się z tym żyć? Czy wymienić męża... na lepszy model? Czy któraś z was ma podobnie?"

Śr. 16 sierpnia

"Mój syn bierze udział we wszystkich dziwnych challenge'ach. Martwię się, co jeszcze przyjdzie mu do głowy!"
"Mój syn bierze udział we wszystkich dziwnych challenge'ach. Martwię się, co jeszcze przyjdzie mu do głowy!"

„Ostatnio, żeby uniknąć pójścia do szkoły, razem z kolegą wymyślili, że zrobią jakiś Blackout Challenge polegający na zatkaniu nosa i ust na tak długo, żeby stracić przytomność. Całe szczęście, że akurat weszłam do jego pokoju, kiedy ten był już cały czerwony i brakowało mu tchu. Skąd ten mój Maciuś bierze te swoje pomysły?!”

Śr. 16 sierpnia

"Randkowałem z dziesiątkami kobiet. Oto czerwone flagi, które sprawiły, że już na zawsze pozostanę kawalerem..."
"Randkowałem z dziesiątkami kobiet. Oto czerwone flagi, które sprawiły, że już na zawsze pozostanę kawalerem..."

„Jeśli miałbym opisać się w dwóch słowach, to jestem randkowym wyjadaczem. I to nie na żarty! Spotkałem się z dziesiątkami kobiet poznanych w realu i w internecie. Jednak dziś już wiem, że na zawsze pozostanę kawalerem. Aby ostrzec innych panów, na co warto uważać, postanowiłem napisać ten list, w którym zebrałem wszystkie czerwone flagi, przez które podjąłem taką, a nie inną decyzję. Panowie, te zachowania nie wróżą niczego dobrego i zwiastują kłopoty!”

Śr. 16 sierpnia

"Najpierw namawiał mnie na dziecko, a teraz nie zamierza być przy porodzie. W co ja się wpakowałam?!"
"Najpierw namawiał mnie na dziecko, a teraz nie zamierza być przy porodzie. W co ja się wpakowałam?!"

„W końcu decyzja zapadła: staramy się o dziecko! Wbrew pozorom wcale nie było to takie proste! Przez kilka miesięcy próbowaliśmy powiększyć naszą rodzinę jednak bezskutecznie. Im dłużej nam nie wychodziło, tym bardziej tego pragnęliśmy. W końcu na teście ciążowym pojawiły się długo wyczekiwane dwie kreski. Obydwoje skakaliśmy z radości i świętowaliśmy nasze szczęście z rodziną i bliskimi”.

Śr. 16 sierpnia

"Ojciec wymyślił sobie dom starców. Nie będę za to płacić, on nic mi nigdy nie dał"
"Ojciec wymyślił sobie dom starców. Nie będę za to płacić, on nic mi nigdy nie dał"

"Uważam, że dzieci nie mają obowiązku poświęcania się rodzicom, gdy ci są już po prostu starzy. Nie urodziliśmy się przecież po to, żeby komuś usługiwać. Idąc tym tokiem rozumowania, ja ułożyłem sobie życie za granicą. Wyjechałem z całą rodziną i wreszcie nie muszę martwić się, że na koniec miesiąca nie będę miał co włożyć do garnka. Nie chcę wracać do Polski, a ojciec ma do mnie o to żal. Twierdzi, że już nie da rady samodzielnie wszystkiego ogarniać i wymyślił sobie dom starców. Oczywiście ja miałbym do tego dokładać. A jakim prawem? Skoro on nigdy mi nic w życiu nie dał? Na pewno nie zgodzę się na takie rozwiązanie!"

Śr. 16 sierpnia