Maciek spodobał mi się od razu, gdy zaczęliśmy razem studiować i wiedziałam, że szybko zostanie moim chłopakiem. Spędzaliśmy każdą wolną chwilę razem i bardzo chciałam zapoznać go z moimi rodzicami. Jednak gdy do tego doszło, okazało się, że mój ukochany nie chce ze mną być. Byłam w szoku!
*Publikujemy list naszej czytelniczki.
Dlaczego Maciej mnie rzucił?
Nie będę ukrywała, że zawsze mam to czego chcę i gdy Maciek pojawił się na naszej uczelni, od razu wiedziałam, że muszę się koło niego zakręcić, aby on na mnie zwrócił uwagę. Spotykaliśmy się przez 4 miesiące, gdy uznałam, że nadszedł czas na to, aby Maciej poznał moich rodziców, którzy wypytywali o niego cały czas.
Opowiadałam im, że to super facet, który ma plany wobec mnie i poważnie do mnie podchodzi, dlatego moi rodzice byli zachwyceni jego osobą i czuli, że będą mieli z nim wiele tematów do rozmów. Mama zaprosiła nas na obiad, w czasie którego naprawdę miło spędziliśmy czas i widziałam, że mój chłopak jest zadowolony z tego, co rodzice dla niego przygotowali. Ochoczo oglądał zdjęcia z dzieciństwa, śmiał się, gdy mój tata opowiadał o śmiesznych sytuacjach ze mną w roli głównej, ale gdy wracaliśmy do domu, to widziałam, że coś jest nie tak.

Maciej nie chce ze mną być
Ta cisza w czasie powrotu do domu była po prostu jak najgorsza kara. Nie wiedziałam, co się stało, nie miałam pojęcia, dlaczego taki jest. Zapytałam wprost, o co chodzi i już wiedziałam... Okazało się, że Maciej nie chce ze mną być, ponieważ jestem jedynaczką. Byłam w szoku. Jak to możliwe, że komukolwiek może coś takiego przeszkadzać? Nie jestem sknerą, jestem opiekuńcza, dbam o innych i nigdy nie dałam mu odczuć, że jestem egoistką. On nawet nie wiedział, że nie mam rodzeństwa, a po moim zachowaniu nie wywnioskował wcześniej, że coś jest niby ze mną nie tak. Teraz się zorientował?
Ja zachowałam się okropnie i zaczęłam go prosić, aby mnie nie zostawiał, bo przecież się dogadujemy i ja go kocham. On był niewzruszony i wprost mówił, że nie chce więcej mnie widzieć, bo już miał do czynienia z księżniczkami i ma dość takich kobiet jak ja. Po prostu byłam w szoku. Naprawdę nie mogłam w to uwierzyć, że tak ma się zakończyć coś, co zaczynało się naprawdę dobrze. Nie mogłam zmienić jego decyzji, ale bardzo było mi źle. Z dnia na dzień przestał się odzywać. Co ja mogę zrobić?
Dagmara z Krakowa