Z życia wzięte - Strona 533
"Jestem jedynaczką i byłam bardzo związana z mamą. Kiedy ja już byłam dorosła, to ona związała się z Markiem. To jej drugi mąż. Teraz kiedy moja rodzicielka zmarła, on nie chce wyprowadzić się z domu. Uważa, że nieruchomość należy się jemu, a to nieprawda! Przecież mama mi obiecywała..."
Pt. 6 października
"Teściowie przyjeżdżają do nas co chwilę. Ciągle się goszczą. Wpraszają się na obiady, piją kawkę i nawet nie zainteresują się wnukiem. Mam tego dość. Nawet nie pobawią się z Marcelkiem, a co dopiero mówić o prezentach. Uważam, że powinni mu coś od czasu do czasu kupić. Zasłużył sobie na to".
Pt. 6 października
"Kiedyś kochałam mojego męża, a później się dowiedziałam, że mnie zdradza. Sam mi się do tego przyznał i oznajmił, że odchodzi. Na początku było mi bardzo trudno, a później przywykłam. Po pół roku zapukał do moich drzwi ze łzami w oczach. Błagał, żebym go przyjęła z powrotem. Teraz jest idealnie. Musi tańczyć, jak mu zagram".
Pt. 6 października
„Może to moja wina, że wcześniej nie poruszałem tego tematu. Myślałem, że mając bardzo religijnych rodziców, Iga będzie sama nalegać na ślub kościelny. Okazuje się, że ona zupełnie się tym nie przejmuje i chce wziąć ślub po swojemu. A ja moim dziadkom tak nie mogę zrobić, przecież oni mi tego nigdy nie wybaczą. Pomocy!”
Pt. 6 października
„Jestem żoną i mamą dwójki dzieci. Mąż nie bardzo pali się do pomocy przy ich wychowywaniu, bo zasłania się nadgodzinami w pracy. Szczerze mówiąc, prawie wszystko jest na mojej głowie. Teraz Norbert wpadł na genialny (jego zdaniem) pomysł, a mianowicie kolejne dziecko. Wszystko dlatego, że zależy mu na zniżkach wynikających z posiadania Karty Dużej Rodziny. Śmiechu warte!”
Pt. 6 października
"Nie da się ukryć, że mój mąż ma pieniądze, jest dobrzy sytuowany i no dobry z niego mężczyzna. Nie da się także ukryć, że wiek robi swoje i Mieczysław już nie jest za dobry w te klocki. Więcej w jego głowie jest proszenia, żeby się udało, niż rzeczywistego działania. Ja natomiast, chociaż mam 35 lat, to nadal czuję się jak gorąca 20-letnia młoda kobieta, która wciąż ma swoje potrzeby. Mój mąż chyba tego nie rozumie, bo on mógłby tylko raz na dwa tygodnie, a ja bym mogła codziennie. Całe szczęście, że znalazłam sobie ognistego kochanka, który wyczynia w łóżku istne cudeńka".
Pt. 6 października
Małżeństwo z Sylwestrem było jednym z najgorszych doświadczeń w moim życiu. Źle wspominam niemalże każdy dzień z nim, ale muszę być wdzięczna za to, że mogłam poznać jego rodziców i siostrę. Gdyby nie oni, byłoby mi naprawdę ciężko w życiu.
Pt. 6 października
"Moja mama zawsze bardzo przeżywała to, jak będziemy ubrani w czasie Wszystkich Świętych, bo chciała, abyśmy dobrze wypadli w momencie, gdy przypadkiem spotkamy kogoś znajomego przy rodzinnym grobie. Dla mnie to zawsze była niezrozumiała praktyka i nadal uważam, że jest to przerost formy nad treścią".
Pt. 6 października
„Człowiek aż się za głowę łapie, gdy sobie pomyśli, jakie możliwości mają dziś młodzi ludzie. Te komputery, to wszystko inne, to było nie do pomyślenia za moich czasów. Cieszę się jednak, że dzięki temu dzieci wiedzą więcej i mogą się rozwijać już od małego tak jak u nas w rodzinie. Każde ma komputer, telefon i same piątki w szkole dzięki temu, więc jako babcia jestem dumna i często się nimi chwalę, ale widzę, że nie u każdego tak jest”.
Czw. 5 października
Pan Andrzej Tymoszczuk jest właścicielem domu, który wybudowano w trzy miesiące. Budynek został zaplanowany tak, aby jak najbardziej zaoszczędzić pieniądze. Koszt utrzymania domu wynosi 10 razy mniej, niż przy poprzedniej nieruchomości. Dom ma 125 metrów użytkowych i jest bardzo przestrzenny, nowoczesny i funkcjonalny. Zobacz jego zdjęcia, a także wnętrz w naszej galerii.
Czw. 5 października