"Do Wszystkich Świętych jeszcze miesiąc, a mama już mówi, jak mamy się ubrać na grobbing"

"Do Wszystkich Świętych jeszcze miesiąc, a mama już mówi, jak mamy się ubrać na grobbing"

"Do Wszystkich Świętych jeszcze miesiąc, a mama już mówi, jak mamy się ubrać na grobbing"

canva.com

"Moja mama zawsze bardzo przeżywała to, jak będziemy ubrani w czasie Wszystkich Świętych, bo chciała, abyśmy dobrze wypadli w momencie, gdy przypadkiem spotkamy kogoś znajomego przy rodzinnym grobie. Dla mnie to zawsze była niezrozumiała praktyka i nadal uważam, że jest to przerost formy nad treścią".

Reklama

Publikujemy list naszej czytelniczki. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Masz historię do opowiedzenia? Prześlij ją na: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.

Moda i grobbing

Od kiedy byłam dzieckiem, zawsze kojarzyłam Wszystkich Świętych nie z momentem nostalgicznym, ale czasem gdy moja mama od rana szykowała się do wyjścia i stroiła się tak jakby szła na pokaz mody. Serwowała nam przy tym bardzo nerwową atmosferę i aż ciężko mi było funkcjonować wtedy w domu. Kilka dni przed wyjściem na cmentarz zawsze było bardzo stresująco i gorąco. Być może dlatego nigdy nie lubiłam chodzić na "grobbing", bo kojarzyło mi się to z musem i stylizacjami jak na ściankę.

Jestem dorosłą kobietą i nie mieszkam z rodzicami, co nie przeszkadza mojej mamie w tym, aby narzucać mi swoją wolę i dyktować to, jak mam wyglądać w czasie Wszystkich Świętych. Tylko pragnę przypomnieć, że 1.XI jest dopiero za miesiąc, a moja matka już wymusza na mnie odwiedziny w centrum handlowym, aby kupić nowy płaszcz, buty i odpowiednio torebkę na cmentarz.

kobieta w czarnej skórze stoi przy grobie canva.com

Reklama

Strojenie się na Wszystkich Świętych

Z jednej strony mam dość takiego czegoś i chciałabym wykrzyczeć jej w twarz, żeby się nie wtrącała w to, jak mam wyglądać, ale z drugiej strony widzę, że nic się zmieniło na przestrzeni lat i jest to dla niej bardzo ważne, abyśmy prezentowali się dobrze, gdy spotkamy jakąś daleką rodzinę. W sumie myślę, że zrobię to dla niej i faktycznie założę coś, co będzie chciała, żeby tylko dała mi spokój.

A z jeszcze innej strony, przykre jest to, że moja mama poświęca tyle czasu na wybór odpowiedniej stylizacji, a na cmentarz kupuje byle jakie znicze i najbardziej tandetny wiązanki. Nawet przez głowę jej nie przejdzie, że to właśnie to jakie rzeczy kupi na grób, to zdecydowanie bardziej zainteresuje rodzinę bliższą i dalszą niż to, jaki płaszczyk lub beret założy. Bardzo bym chciała, żeby zmieniła do tego podejście, ale niestety widzę, że tego spojrzenia na ubiór w czasie Wszystkich Świętych się nie zmieni. Wiele razy próbowałam nakreślić inne spojrzenie i pokazać mamie, że w gruncie rzeczy liczy się coś innego, ale ona i tak robiła później to samo.

Justyna

Wybudowała domek na cmentarzu po śmierci córeczki. Wylała się na nią lawina hejtu Zobacz galerię!
Źródło: instagram.com/itsjudeaaa
Reklama
Reklama