Z życia wzięte - Strona 310

Teściowa przy pierwszej wizycie wyjęła noworodka z rąk matki i całowała go po rączkach, nie myjąc rąk
Teściowa przy pierwszej wizycie wyjęła noworodka z rąk matki i całowała go po rączkach, nie myjąc rąk

"Wiem, że niektóre świeżo upieczone mamusie nie chcą, żeby ktokolwiek odwiedzał je po powrocie ze szpitala. Ja miałam odwrotnie. Najchętniej pokazałabym mojego synka całemu światu, żeby się pochwalić. No i zaprosiłam najbliższych. Nie razem, ale po kolei, żeby tłumów za dużych jednorazowo nie było. Teściowa przyszła jako druga, bo najpierw chciałam, żeby wnuka poznali moi rodzice. Bardzo byłam z tej ich wizyty zadowolona, ale gdy wparowała do nas matka mojego męża i zrobiła już na starcie coś takiego, wkurzyłam się maksymalnie".

Pt. 16 lutego

Czytelniczka: mąż w walentynki zabrał ją do restauracji, a następnego dnia poprosił o zgodę na konsolę do gier
Czytelniczka: mąż w walentynki zabrał ją do restauracji, a następnego dnia poprosił o zgodę na konsolę do gier

"W czasie walentynek mój mąż jakoś dziwnie się zachowywał. To znaczy, chodzi mi o to, że zachowywał się tak, jak powinien przez całe życie. Normalnie jak nie on. Nie mogłam w to uwierzyć, że kupił mi prezent, zabrał do restauracji i jeszcze przyszykował nam fajny wieczór. A jednak prawda szybko wyszła na jaw, a ja wreszcie się dowiedziała, o co w tym wszystkim chodzi. Zgodnie z moimi przypuszczeniami, stary miał w takim swoim zachowaniu pewien interes".

Pt. 16 lutego

"Mąż odszedł do ładniejszej i młodszej. Stwierdził, że się zaniedbałam, a ja tylko dbałam o dom"
"Mąż odszedł do ładniejszej i młodszej. Stwierdził, że się zaniedbałam, a ja tylko dbałam o dom"

"Nie spodziewałam się, że spotka mnie coś takiego. Kochałam swojego męża i chciałam zrobić dla niego absolutnie wszystko i tak też robiłam. Mój mąż nie mógł na nic narzekać, bo ja za każdym razem robiłam wszystko to, na co on miał ochotę i byłam na każde jego skinienie. Myślałam, że on to doceni. Szybko okazało się, że się myliłam. Mój mąż zostawił mnie dla młodszej i ładniejszej. Na zakończenie stwierdził, że odchodzi dlatego, że po pierwsze bardzo się zaniedbałam, a po drugie to nigdy nie miałam własnego zdania. Tak mi się odpłacił za 10 lat troski o dom".

Pt. 16 lutego

Czytelniczka przez trzy miesiące nie wiedziała, co mąż Tomek robi w zamkniętej piwnicy, zanim się przyznał
Czytelniczka przez trzy miesiące nie wiedziała, co mąż Tomek robi w zamkniętej piwnicy, zanim się przyznał

"Przyznam się, miałam różne rzeczy w głowie. Myślałam już w najgorszych kategoriach, co to może się dziać. Mój mąż zachowywał się dziwnie, coraz więcej czasu spędzał w naszej piwnicy i nie dopuszczał mnie tam. Jak z niej wychodził, to zamykał drzwi na klucz. Przez trzy miesiące nie chciał mi nic powiedzieć, nie wpuścił mnie tam, no masakra. Jednak kiedy wreszcie się przyznał, byłam w szoku. Opadał mi szczęka i nie wiedziałam, co powiedzieć. W końcu popłakałam się".

Czw. 15 lutego

"Podrzuciłem sąsiadce kartkę walentynkową, którą przechwycił jej mąż. I na co mi to było?"
"Podrzuciłem sąsiadce kartkę walentynkową, którą przechwycił jej mąż. I na co mi to było?"

"Od dawna podkochuję się w mojej sąsiadce. Co prawda ma męża, ale z tego co mówią ludzie z bloku, to sąsiadka prawdopodobnie planuje rozwód. Do tej pory trzymałem uczucia na wodzy, ale w walentynki wzięło mnie na romantyzm i pod wpływem impulsu kupiłem na poczcie kartkę walentynkową. Napisałem wiersz i podrzuciłem sąsiadce. Pech chciał, że kartkę tę przechwycił mąż sąsiadki. Na co mi, staremu chłopu to było? Sąsiad się wściekł i na ławce pod blokiem wygrażał się, że znajdzie właściciela tego pisma. Co ja biedny mam teraz począć?"

Czw. 15 lutego

"Nigdy więcej nie pójdę na basen w ferie. Roszczeniowe matki, zgubione klapki i majtki, to dla mnie za dużo"
"Nigdy więcej nie pójdę na basen w ferie. Roszczeniowe matki, zgubione klapki i majtki, to dla mnie za dużo"

"Właśnie wróciłam z basenu i mam kompletnie dość. Żałuję, że tam poszłam. Wiem, że trwają ferie i dzieciarni nie brakuje, ale bez przesady! Już w szatni poczułam się niekomfortowo, gdy słyszałam pisk biegających dzieci. Później było tylko gorzej. Nic mnie tak nie denerwuje jak te wszystkie matki, które cały czas mają tylko mnóstwo pretensji do każdego, bo ich dzieci mają katarek, zgubiły klapki, gacie albo ktoś zjadł im frytki z wodnego baru..."

Czw. 15 lutego

"Paweł do ślubu był prawdziwym ideałem mężczyzny. Później okazał się zwykłym maminsynkiem"
"Paweł do ślubu był prawdziwym ideałem mężczyzny. Później okazał się zwykłym maminsynkiem"

"Paweł był mężczyzną, o którym mogła pomarzyć każda kobieta. Przez lata nad jego dobrym wychowaniem i manierami czuwały dwie ukochane kobiety - babcia i mama. Obie nauczycielki. Wbiły mu w głowę wszystko to, czego oczekiwałam od wymarzonego faceta. Tak mi się niestety tylko wydawało, bo po ślubie wszystko się zmieniło..."

Czw. 15 lutego

"Zapomniałam zrobić obiad, bo oglądałam tik toka. Mąż mówi, że założy mi blokadę jak dla dzieci"
"Zapomniałam zrobić obiad, bo oglądałam tik toka. Mąż mówi, że założy mi blokadę jak dla dzieci"

"Tik tok to moje życie, nie wyobrażam sobie ani jednego dnia, abym nie zajrzała do moich ulubionych twórców. Odkąd urodziłam dzieci, to głównie zajmuję się pracą w domu, mąż dobrze zarabia, więc nie spieszy mi się z powrotem do biura. Gdy dzieci śpią, to wchodzę na tik toki i sobie oglądam. Niestety mój mąż ciągle kręci nosem, bo raz czy dwa nie zdążyłam wyciągnąć prania z pralki i ugotować obiadu. Wielkie mi rzeczy. Sam też chyba ma dwie zdrowe ręce."

Czw. 15 lutego