Z życia wzięte - Strona 309
"Ja swoją żonę szanuję i lubię, ale... po 20 latach z tą samą osobą czasem mam wrażenie, jakbym z matką mieszkał, a nie z żoną! Szara rzeczywistość i codzienność. Aż by się chciało, oj, tak bardzo by się chciało, żeby do życia wdarł się jakiś piękny powiew świeżości... Żebym mógł jak w młodości, zakochać się i poczuć jeszcze raz, jak to kiedyś było... Powziąłem pewien plan, ale gdy tylko żona o tym usłyszała..."
Sob. 17 lutego
"Matka mojego męża nigdy nie była mnie problemem i choć nie zawsze zgadzałam się z jej radami (o które nie prosiłam), to zawsze wysłuchiwałam ich z uwagą, wypuszczając w eter drugim uchem, gdy tylko puszczała nasze mieszkanie. Niestety od jakiegoś czasu jestem na nią bardzo uczulona, a wszystko przez brak jakiegokolwiek wyczucia. Moja teściowa trafia zawsze w nieodpowiedni moment. Dzwoni, nawet gdy jesteśmy w łóżku..."
Pt. 16 lutego
"Kiedy zmarł teść, to zaczęliśmy się martwić o Janinę, moją teściową. Kobieta została sama w pustym domu, a ja z mężem mamy trochę daleko, by ją odwiedzać chociażby 2 razy w tygodniu. Kiedy więc usłyszeliśmy, że Janina zdecydowała się wziąć pieska od sąsiadki, której oszczeniły się małe, oboje ucieszyliśmy się, bo stwierdziliśmy, że będzie miała i zajęcie i towarzysza. Czar prysł, gdy się dowiedziałam, jak pies ma na imię".
Pt. 16 lutego
Powierzenie dziecka pod opiekę obcej osoby potrafi być stresujące. Zatrudnienie niani powinno być przemyślaną decyzją, dlatego dobrze się do tego przygotować. Od czego zacząć poszukiwania? Na co szczególnie zwrócić uwagę podczas wyboru kandydatki?
Pt. 16 lutego
"Jestem z Tomaszem od 6 lat i zawsze mu ufałam. Nie sprawdzałam, co robi z kolegami, nie zaglądałam do jego prywatnej korespondencji. Wiedziałam, że tego nie chce, ale kiedyś zaczęłam się zastanawiać, co tak naprawdę całymi godzinami wieczorem mój mąż wypisuje z kolegami. Na chwilę wyszedł do garażu, a mnie coś podkusiło, żeby wziąć jego telefon do ręki. To, co zobaczyłam, zszokowało mnie. Nie mogłam uwierzyć, że mój mąż może oglądać takie rzeczy!"
Pt. 16 lutego
„Prosiłam i błagałam moja Dagmarkę, aby nie brała ślubu z Krzyśkiem. Żadne prośby nie działały. I nastał ten wielki dzień, a ja zostałam w domu. Wyłączyłam telefony, nie otwierałam nikomu drzwi. Nie chcę, aby moja córka z kimś takim się zadawała i już. A i ja nie mam ochoty... Znam prawdę o rodzinie Krzyśka, ale moja córka w ogóle mnie nie chce słuchać i nie umiem do niej dotrzeć."
Pt. 16 lutego
"Wyjazd na to wesele wiązał się dla mnie ze sporą ilością wyrzeczeń. Mieszkamy obecnie za granicą i mieliśmy przyjechać do Polski dopiero w grudniu, ale dostaliśmy zaproszenie, więc trzeba było przylecieć. Szczęście, że z dziećmi, bo przecież nie zostałyby same na kilka dni. To jeszcze maluchy. Nastawiłam się na dobrą zabawę i fajny czas z rodziną. Jednak już na samym wstępie tak się rozczarowałam, że miałam ochotę wyjść. Po co mi to było? Nad tym tylko się zastanawiałam".
Pt. 16 lutego
"Mam problem w przedszkolu syna... Mój Stasio jest w pięciolatkach i niechcący ma na pieńku z matką kolegi. Wszystko dlatego, że obiecał Frankowi pewien drobiazg w zamian za to, że Franek będzie się z nim bawił. Zawiedziony Franek poskarżył się matce i lawina ruszyła..."
Pt. 16 lutego
"To smutne, że aż po 8 miesiącach chodzenia ze sobą, będę musiała zakończyć ten związek. Jeszcze smutniejsze jest to, że w sylwestra zaręczyliśmy się i teraz chyba będę musiała te zaręczyny zerwać. Na samą myśl o tym chce mi się płakać, wszystkie koleżanki są tak zazdrosne o mojego Mariusza. Wszystko przez jeden szczegół na kartce walentynkowej, jaką od niego dostałam. Co mam zrobić w takiej sytuacji?"
Pt. 16 lutego
"Okazuje się, że z mojej babci była niezła numerantka. Tego to się nikt po niej nie spodziewał. Niedawno zmarła, a ja często porządkuję jej grób, bo byłam z nią bardzo związana. Lubię tam chodzić i myśleć o swoim życiu. Pewnego dnia spotkałam tam tajemniczego mężczyznę. Płakał nad grobem babci. Musiałam się go zapytać, kim jest. Ta odpowiedź zwaliła mnie z nóg. To niemożliwe".
Pt. 16 lutego