Z życia wzięte - Strona 311

"Zamiast do restauracji, to zaprosił mnie do domu na walentynki. To był upiorny wieczór"
"Zamiast do restauracji, to zaprosił mnie do domu na walentynki. To był upiorny wieczór"

"Wystroiłam się, wypachniłam, prezent naszykowałam, a mój Tomek zabrał mnie do domu. Myślałam, że wyjdziemy na jakąś romantyczną kolację z muzyką na żywo, a on stwierdził, że najlepiej nam będzie w domowym zaciszu. Ale jeśli myślicie, że naszykował coś miłego, to od razu uprzedzam - nie zrobił tego, a dodatkowo wymyślił sobie, że to idealna data, abym poznała jego mamusię. To kobieta z koszmarów!"

Czw. 15 lutego

"Szef w pracy traktuje mnie jak służącą. Ostatnio to już przesadził"
"Szef w pracy traktuje mnie jak służącą. Ostatnio to już przesadził"

"Mój szef w pracy bardzo źle mnie traktuje. Myślałam, że on się zmieni i bardzo zależało mi na tej pracy, ale już tak dalej nie mogę i dlatego złożyłam wypowiedzenie. To, co odstawia ten człowiek, przechodzi ludzkie pojęcie. Mam już serdecznie dość, dlatego tego tolerować więcej nie będę i rezygnuję z tej roboty. To nie jest godne tych pieniędzy. Mam swoją godność".

Czw. 15 lutego

"Uznałem nieswoje dziecko. Po 10 latach jego matka mnie zostawiła i chce alimentów! Co robić?"
"Uznałem nieswoje dziecko. Po 10 latach jego matka mnie zostawiła i chce alimentów! Co robić?"

"Poznałem Aśkę, gdy była już w ciąży z innym... Mimo to zaryzykowałem, zaufałem, pokochałem. Chciałem z nią być, więc zgodziłem się, żeby mnie wpisać do wszystkich papierów jako ojca tego chłopca. Wychowywałem go jak własnego syna. Tyle że po 10 latach mojej partnerce się odwidziało i zostawiła mnie... Nie zgadlibyście, dla kogo! Pomocy, jak mam się teraz zachować?!"

Czw. 15 lutego

"Syn wywiózł mnie na wakacje do domu starców. A później okazało się, że w tym czasie sprzedał moje mieszkanie"
"Syn wywiózł mnie na wakacje do domu starców. A później okazało się, że w tym czasie sprzedał moje mieszkanie"

"Syn złamał mi serce. Nie tego się po nim spodziewałam. Zaufałam mu, a on teraz mnie nawet nie odwiedza w tym domu starców! Miałam tu spędzić tylko dwa tygodnie. Tak zapewniał. Mówił, że wyjeżdża z rodziną na wakacje, więc nie będzie miał, kto mnie odwiedzać i robić zakupów. Okazało się, że w tym czasie sprzedał moje mieszkanie, a ja mam tutaj zostać już na zawsze". 

Czw. 15 lutego

"Tata oddał mi stare auto. Nie sądziłam, że przez to będę jego szoferem"
"Tata oddał mi stare auto. Nie sądziłam, że przez to będę jego szoferem"

"Kiedy tata powiedział, że chce oddać mi swoje auto, byłam zachwycona. Mam dopiero 19 lat i ta wieść sprawiła, że aż podskoczyłam z radości. Zbierałam kasę na samochód, ale przy weekendowej pracy, osiągnięcie celu było blisko zeru. Z chęcią przyjęłam propozycję taty i teraz tego żałuję. On oczekuje, że będę go wozić na imprezy i z nich odbierać! Jakbym nie miała swojego życia. Przez niego nie mogę nigdzie wyjść w weekend". 

Czw. 15 lutego

"Zostawił mnie dla młodszej, bo ja nie spełniałam jego dziwnych zachcianek"
"Zostawił mnie dla młodszej, bo ja nie spełniałam jego dziwnych zachcianek"

"Facet po pięciu latach związku zostawił mnie dla młodszej, bo ja nie spełniałam jego dziwnych zachcianek i nie chodzi tylko o te związane ze sprawami łóżkowymi. On miał dużo różnych przyzwyczajeń, które wyniósł z domu rodzinnego i chciał to przełożyć na nasz związek, ale ja nie mogłam sobie na to pozwolić. Mamusia za bardzo koło niego skakała i skończyło się, jak się skończyło. Życzę powodzenia tej jego nowej dziuni".

Śr. 14 lutego

"Na naszą kolację walentynkową przyszłam z jego kochanką. Nie uwierzycie, co było później"
"Na naszą kolację walentynkową przyszłam z jego kochanką. Nie uwierzycie, co było później"

"Przeczuwałam, że ma jakąś laskę, no po prostu to czułam. Później wracał z pracy, nie zwracał na mnie uwagi, w łóżku lód. Kiedy więc odnalazłam tę drugą i dowiedziałam się, że on jej wmawiał, że nikogo nie ma, a nie może się z nią spotkać w walentynki, bo ma matkę w szpitalu, to aż się zagotowałam. Razem opracowałyśmy iście diabelski plan odpłaty. Nie przewidziałyśmy jednak, co będzie później".

Śr. 14 lutego

"Mąż co roku dostawał drogie prezenty na walentynki, a ja tylko słodycze. Teraz zrobiłam mu psikusa"
"Mąż co roku dostawał drogie prezenty na walentynki, a ja tylko słodycze. Teraz zrobiłam mu psikusa"

"Z Antkiem jestem już od 10 lat i zawsze dawałam mu najdroższe prezenty. Co chciał, to miał. A ja ciągle dostawałam tylko bombonierki ze słodyczami i raz pokusił się na kupienie za małych skarpeteczek w serduszka. Wstyd! Mógłby się chociaż raz w roku bardziej postarać. Postanowiłam, że w tym roku zagram mu na nosie. Gdybyście mogli tylko zobaczyć jego minę..."

Śr. 14 lutego