Z życia wzięte - Strona 194
"Komunia mojej chrześnicy na szczęście już za nami. Nie mogłam się nadziwić temu, co odstawiało się podczas tej imprezy. Natalia liczyła kasę z kopert przy nas. Kompletnie się z tym nie kryła. Wszyscy widzieli, ile pieniędzy, kto włożył do kartek. Dla mnie to brak kultury, ogłady, a przede wszystkim odpowiedniego wychowania. Rodzice jej kibicowali".
Wt. 28 maja
"Gdy tylko zauważyłam, że na ścianie za szafą kwitnie bujne życie, zaczęłam się bać o swoje zdrowie. Gdy 4 miesiące temu wynajmowałam to mieszkanie, pan Józef, właściciel, zarzekał się, że mieszkanie jest w stanie idealnym, po remoncie. Za szafę zajrzałam po czasie. Nie czekałam miesiąc z wypowiedzeniem, tylko z dnia na dzień spakowałam siebie i córkę, po czym oddałam Józefowi klucze. Mimo to on dalej chce, żebym do końca umowy mu płaciła, bo przecież nie zawinił".
Wt. 28 maja
"Kiedyś nie wyobrażałam sobie, by mieć młodszego partnera. W domu wmawiano mi, że tak być nie powinno. Że to kobieta powinna być młodsza, a partner starszy. Bo niby będzie dojrzalszy i dzięki temu będzie lepszym ojcem. Tak też wybierałam i szczerze, to były kiepskie związki. Dopiero po latach zdecydowałam się na relację z młodszym partnerem i też dopiero teraz czuję, że żyję".
Wt. 28 maja
"Odeszłam od niego z dziećmi wiele lat temu. Nie było dobrze między nami, ale liczyłam na to, że to go czegoś nauczy. Jednak uczucia wygasły, ale on wciąż był ojcem moich córek. Kilka dni temu zmarł niespodziewanie. Nie wyobrażałam sobie, żeby nie jechać na jego pogrzeb. Nigdy nie było dobrze między mną a teściową, ale miałam nadzieję, że przy takiej okazji będzie umiała się zachować. Niestety, nie potrafiła, robiąc tym samym dużą przykrość moim dzieciom, a zarazem swoim wnukom".
Wt. 28 maja
"Mój mąż myślał, że moja matka jeszcze długo nie pożyje. Nigdy jej nie szanował i się z nią kłócił. W zasadzie całe życie liczył się tylko majątek. Mąż wydaje mi się, że liczył, że teściowa szybko odejdzie i już snuł plany na temat tego, co zrobimy z jej majątkiem. Bardzo mi się to nie podobało, a już kompletnie byłam w szoku, że mąż nawet coś takiego ma czelność myśleć. Nie spodziewał się jednak, że o majątku może tylko pomarzyć..."
Wt. 28 maja
"Kwestia, którą chciałabym poruszyć w tym liście, jest dość delikatna, lecz dotyczy lub dotyczyć będzie prawdopodobnie każdej z nas. Chodzi o Dzień Matki, a konkretnie świętowanie go również z teściową, która przecież naszą matką nie jest i nigdy nie będzie. Ja przykładowo obchodzę Dzień Mamy tylko z własną Mamą i nie składam życzeń teściowej, choć wiem, że ona bardzo by tego chciała".
Pon. 27 maja
"Droga do macierzyństwa nie była łatwa. Przez lata zmagałam się z problemami zdrowotnymi, które uniemożliwiały mi posiadanie własnego dziecka. Jednak nigdy nie traciłam nadziei na zostanie mamą. Proces adopcyjny był długi i wymagający, ale dziś jestem dumna, że mogę świętować Dzień Mamy. To dla mnie ogromny zaszczyt i przywilej".
Pon. 27 maja
"Mój ojciec porzucił mamę i mnie, gdy miałem 6 lat. To jedno z moich pierwszych wspomnień, które doskonale pamiętam. Przez kolejnych 25 lat rzadko pojawiał się w moim życiu. Nie chciał utrzymywać ze mną kontaktu, więc jako dorosły człowiek ułożyłem sobie życie bez niego. Miesiąc temu dotarła do mnie wiadomość, że ojciec zmarł samotny w swoim domu. Sąsiad mojego ojca dał mi znać, że spadek po tacie przypadł mnie".
Pon. 27 maja
"Przygotowałam się na ten Dzień Matki, chciałam zrobić jej przyjemność, więc kupiłam duży ładny bukiet kwiatów, jej ulubionych kwiatów. Do tego dokupiłam ulubione czekoladki rodziców, aby zjedli w wolnej chwili. Ułożyłam sobie, co chcę mamie powiedzieć, a ona powiedziała, że jest rozczarowana prezentem i moim wkładem na Dzień Matki. Dodała też na koniec, że mogłam się bardziej postarać. Aż mi się przykro zrobiło".
Pon. 27 maja
"Ciotka Adelka ma 65 lat, ale nie spuszcza z tonu ani trochę. Zaprosiłam ja na nasze wesele i coś czułam, że nie będzie to najlepszy pomysł. Choć bawiła się świetnie, jadła co niemiara, to jak zwykle pokazała swoją prawdziwą stronę - giga skneruski. Ależ byłam zdziwiona, gdy w kopercie od niej zobaczyłam kawałki gazet. Nigdy bym się tak nie zachowała."
Pon. 27 maja