Z życia wzięte - Strona 170
"Przez kilka miesięcy żyłem w podwójnej relacji. W domu miałem żonę Annę, a w pracy - Beatę. Moja sekretarka zakręciła mi w głowie. Romans zacząłem wtedy, gdy po wielu latach starań, nie mogliśmy z żoną zajść w ciążę. Czułem się bezradny i potrzebowałem pocieszenia. Gdy zdecydowałem się w końcu powiedzieć o zdradzie i ogłosić, że chcę rozwodu, moja żona zbladła. Okazało się, że jest w ciąży".
Czw. 20 czerwca
"Po ślubie zamieszkaliśmy w moim mieszkaniu. Staramy się z mężem dzielić koszty życia po równo, ale on w ogóle nie poczuwa się do odpowiedzialności i nie chce płacić całego czynszu za mieszkanie. No sorry, przecież nie chcę, żeby płacił mi za wynajem, ale ja uważam, że swoją część już wniosłam i to jego obowiązek opłacić resztę kosztów. On w ogóle nie rozumie, o co mi chodzi".
Czw. 20 czerwca
"Nieważne gdzie, ważne w jakim towarzystwie — to będzie motto tegorocznych wakacji. Jako że nie stać nas na żaden wyjazd, cały urlop przesiedzimy z dziećmi na działce. Niektórzy nie mają nawet takiego komfortu, więc trzeba docenić, co się ma. Szkoda, że nasze dzieci inaczej to postrzegają."
Czw. 20 czerwca
"Asia, moja starsza siostra zawsze była bardzo wyniosła. Z narodzinami pierwszego dziecka tak się obnosiła, niczym dumny paw. Ja również czekałam na przyjście na świat małej Milenki. Myślałam, że na pewno zostanę matką chrzestną. Ależ się pomyliłam. Siostra powiedziała mi wprost, że ona nie chce, aby taka biedna studentka jak ja miała pieczę nad jej dzieckiem i do tego obraziła się na mnie. Ona woli kuzynkę, która ma własną firmę, bo jest przekonana, że jej dziecko będzie dostawać drogie prezenty".
Czw. 20 czerwca
"Mam 25 lat i zakochałem się w kobiecie, która jest ode mnie starsza o 20 lat. Moja matka, niestety, nie akceptuje naszego związku, a to stawia mnie w bardzo trudnej sytuacji".
Czw. 20 czerwca
"Nauka to obowiązek każdego dziecka. Nie wyobrażam sobie nagradzać syna czy córki za to, że przejdzie z klasy do klasy, albo za dobre oceny. Mam jednak taką znajomą, która swoje dziecko nagradza dosłownie za wszystko. I już niejednokrotnie wydało mi się to przesadzone, jednak gdy dowiedziałam się, co szykuje dla córki na zakończenie roku, to miałam ochotę powiedzieć głośno, że przegięła. Dzieciak później chodzi do szkoły tylko dla prezentów".
Czw. 20 czerwca
"Teściowa jest na mnie obrażona, bo ostatnio nie wytrzymałam i w końcu jej powiedziałam, żeby pilnowała swojego nosa. A wszystko poszło o jej "dobre" rady na temat wychowania mojej 3-letniej córeczki. Każdy rodzic by chyba nie wytrzymał nerwowo."
Czw. 20 czerwca
"Moja córka ma 10 lat i od dawna mówiła o tym, że chce pojechać na obóz. Razem wybrałyśmy kosztowny turnus nad morzem. Ma tam mieć zapewnione ciekawe atrakcje. Wszystko już jest załatwione i opłacone. Teraz termin wyjazdu zbliża się wielkimi krokami, a córka powiedziała, że nie pojedzie. Po prostu się rozmyśliła i nie podaje żadnych sensownych argumentów. Nie wiem, co mam robić i w jaki sposób ją przekonać. Przecież nie wpakuję jej do autokaru na siłę".
Czw. 20 czerwca
"Wiem, że dzieci odliczają dni do rozpoczęcia wakacji. Ja z kolei odliczam dni do rozpoczęcia roku szkolnego. Mam dwie córki w wieku szkolnym, a kiedy siedzą zbyt długo w domu, to robi mi się słabo. Muszę im wymyślać atrakcje, zabierać w różne miejsca, a ja przecież muszę normalnie pracować. One się nawet chwile same sobą nie zajmą. Wakacje trwają zdecydowanie zbyt długo".
Czw. 20 czerwca
"Mam wrażenie, że w tych czasach dzieci nawet w szkole nie mogą być sobą. Wszystko muszą robić według ustalonych odgórnie norm. Przecież nawet podczas sprawdzianów zadania muszą być rozwiązane według danego klucza. Nieistotne, że wynik jest taki sam. Jeśli coś wykracza poza normę, nie zostanie zaliczone. Tak samo strój na zakończenie roku, bo galowy znaczy dla każdego coś zupełnie innego. Ja ostatnio dostałam wykład za pomysł syna, który zamierzał ubrać się na czarno na zakończenie roku szkolnego".
Czw. 20 czerwca